po pierwszej reklamacji produktu "gałka do zmiany biegów" przysłano mi bez jakiejkolwiek informacji, bez powiadomienia i bez prośby o zwrot wadliwego produktu, drugą nowa gałke, która jeszcze szybciej niż pierwsza bo po dwóch tygodniach zaczęła sie rozwarstwiac i rozklejac. Dokladnie tak jak pierwsza.
No i teraz, przy drugiej reklamacji - nie wiem moze trafila sie jakas wadliwa partia - sprzedajacy nie chce mi zwrócic pieniedzy. Ja nie chce kolejnej gałki, nie chce juz robić zakupów u tego sprzedawcy. Wysłałam zdjecia gdzie widac bardzo wyrażnie ze jest ten sam problem. Czy po twz. "drugim razie" sprzedający nie powinien po prostu zwrócić pieniedzy? Koniec, sprawa załatwiona?
Cześć, @edytaskowronek. Decyzja należy do sprzedawcy, także w przypadku kolejnej reklamacji. To sprzedający podejmuje decyzję w jaki sposób reklamacja zostanie rozwiązana (np. wymiana towaru, zwrot pieniędzy, naprawa).
@edytaskowronek Jeśli zakup był od firmy, to przy drugiej reklamacji piszesz "W związku z ponownym ujawnieniem się wady po wymianie towaru odstępuję od umowy i żądam zwrotu zapłaconej ceny."
Dzięki za podpowiedź, próbuję.
zgodnie Art 43e pkt 1 ust 3, możesz ODSTĄPIĆ od umowy jeśli "brak zgodności z umową występuje nadal, mimo, że przedsiębiorca próbował doprowadzić towar do zgodności z umową", czyli zrobiłeś błąd, bo powinieneś był odstąpić od umowy (a nie reklamować) kiedy "naprawiona" gałka okazała się tak samo niezgodna z umową. Teraz, bez dobrej woli sprzedawcy nic nie poradzisz.
Trzeba też zwrocić uwagę, ze odstąpienie w tym trybie jest nieco inne niż w normalnym trybie zwrotu w ciągu 14 dni od zakupu. W tym przypadku sprzedający może odmówić przyjęcia zwrotu powołując się na art 43e pkt 4, czyli ze niezgodnośc jest nieistotna. Więc jeśli trafisz na janusza to nic nie zdziałasz, zostanie Ci tylko sąd.