Potrzebuję pomocy w rozwiązaniu problemu, ze względu na to, że konsultanci, którzy się nim obecnie zajmują nie czytają dokładnie wiadomości.
Sytuacja wygląda tak: zakupiłam przedmiot niezgodny z opisem (w złym stanie, co nie było opisane, a zdjęcia były katalogowe). Wystawiłam odpowiedni komentarz i zapakowałam produkty do wysyłki, po czym zgłosiłam reklamację (tu ważny szczegół - pierwszy raz nie otworzyła mi się w takiej sytuacji dyskusja, tylko czat) i zwrot. Sprzedający napisał mi, że zwróci pieniądze za całe zamówienie od razu i że nie muszę zwracać przedmiotów. Co ważne - nie przeprosił za zaistniałą sytuację, ale nie przedstawił też żadnych warunków, więc się zgodziłam. No i tyle, myślałam, że sprawa jest jasna i jak dostałam z allegro powiadomienie, że sprzedający zwrócił pieniądze, to już do tego nie wracałam. Tymczasem przez cały kolejny tydzień sprzedający spamował mi skrzynkę, domagając się w opryskliwy sposób usunięcia komentarza. W aplikacji nie pojawiają się powiadomienia, że ktoś odpisuje na czacie, tak jak w przypadku dyskusji, a każde nowe zamówienie otwiera nowy czat, więc to szybko zostało pogrzebane na liście.
Wczoraj się zorientowałam, że coś jest nie tak. Sprzedający zaznaczył w systemie dopiero wczoraj (czyli ponad tydzień odkąd ustalił ze mną, że nie mam nic mu odsyłać), że uznaje reklamację, i że żąda odesłania produktów, "bo takie są zasady i takie ma prawo".
Z konsultantami mam problem, bo dwóch różnych zostało przydzielonych do tej samej sprawy (otworzyły się dwa osobne czaty reklamacyjne, bo w zamówieniu były dwa produkty). Jeden poszedł na łatwiznę i nie przeczytał całego czatu, drugi dopytał sprzedającego o wyjaśnienia nt. zmiany decyzji, ale potem zniknął. Sprzedający dalej idzie w zaparte i teraz chce i usunięcia komentarza i zwrotu przedmiotów.
Dodam, że oba wyrzuciłam, więc już nawet nie jestem w stanie nic odesłać.
Będę wdzięczna za konsultację.
Ogólnie chcę tę sprawę zgłosić o Uokiku, jeśli to się będzie tak ciągnąć, ale mam jednak nadzieję, że nie będzie trzeba.
Cześć, @Charby! Ustaliłam, że stanowisko partnera o tym, że nie ma potrzeby odsyłania produktu jest wiążące i nie może on zmienić decyzji, po wydaniu decyzji reklamacyjnej (w tym przypadku, uznał reklamację i zlecił zwrot pieniędzy). Poprosiłam o wypowiedź doradcy w obu czatach reklamacyjnych.
Dziękuję bardzo za pomoc. Potwierdzam, że w obu czatach doradca napisał teraz, że pierwotna decyzja jest wiążąca.