anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Po wystawieniu negatywnego komentarza sprzedający domaga się zadośćuczynienia za naruszenie dóbr

Client:88263166
#8 Zapaleniec#

Zakupiłem dwie książki  po zapłacie otrzymałem zamówione produkty po czym dodałem częściowo negatywny komentarz ponieważ poczułem się wprowadzony w błąd przy zakupie jednej książki sprzedający domaga się zadość uczynienia za naruszenie jego dóbr

oznacz moderatorów
48 ODPOWIEDZI 48

mdrogeria
#21 Demiurg#

@Client:88263166 napiszę wulgarnie ,, zlej to ,,

oznacz moderatorów

kostas11
#21 Demiurg#

@Client:88263166 nie ma częściowo negatywnych komentarzy 😉  czemu nie reklamowałeś ? 

________
Κώστας
oznacz moderatorów

br.
#17 Koryfeusz#

@kostas11  "... czemu nie reklamowałeś ? "

Składanie reklamacji do zakupionej ksiązki  o wartości  kilku, ostatecznie może kilkudziesięciu złotych jest trochę bez sensu.  Albo ksiązka nadaje się do czytania, albo nie.  Reklamacja już nieczytelnej ksiązki nie uzdrowi.

Mam podobny przypadek jako kupujący, kupiłem ksiązki  (używane),  niby czytelne, ale były tak brudne, uświnione że musiałem je czyścić rozpuszczalnikem i innymi chemikaliami.

Sprzedającego nie oceniłem do tej pory, nie wiem czy to on temu zawinił ale chyba powinien patrzeć czym handluje.  Reklamacji też nie składałem, bo co by to dało?

Natomiast należy potem oceniać sposób przeprowadzenia transakcji, zgodność opisu z rzeczywistością i tępić takie  bazarowe  przypadki upiększania smutnej rzeczywistości.

oznacz moderatorów

Butiktalulla
#11 Animator#

jak były brudne - a nie było o tym info na aukcji - to sprawa jest jasna.

Dla mnie to brak szacunku dla Kupującego - tak samo jak brak szacunku dla Sprzedawcy jest zwrot w worku na śmieci wymiętego ubrania z uzasadnieniem "nie pasuje mi" . Tylko tu akurat sprzedawca nie ma linii obrony - bo co zrobi jak Allegro zamyka mu linię obrony ? 

Co do tego wątku - Tutaj padły tylko słowa : "poczułem się wprowadzony w błąd przy zakupie jednej książki"

Nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi....

 

oznacz moderatorów

A3dam
#18 Luminarz#

@br. 
Składanie reklamacji do zakupionej ksiązki  o wartości  kilku, ostatecznie może kilkudziesięciu złotych jest trochę bez sensu

"Bez sensu" jest zaniechanie złożenia reklamacji (jako cywilizowanej formy zgłoszenia sprzedawcy zastrzeżeń do produktu), a następnie podejmowanie czynności mogących komuś zaszkodzić- bo to może kupującego drogo kosztować lub co najmniej skomplikować jego sytuację.

Brak prawidłowo złożonej reklamacji przez Kupującego jest w takich przypadkach najczęściej okolicznością świadczącą (w ew. sporze) przeciwko kupującemu

*** Złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy i zwrot towaru to dwie zupełnie różne czynności (UOKiK) ***
oznacz moderatorów

br.
#17 Koryfeusz#

@A3dam  W dalszym ciągu uważam że w tym przypadku jest bez sensu. Złożenie reklamacji ma sens jeżeli przedmiotem zakupu jest przedmiot wielokrotnego użytku, kiedy oczekujemy naprawy bądź wymiany tego przedmiotu.

W przypadku książki  tylko do przeczytania, złożenie reklamacji wiąże się z koniecznością (być może)  odesłania ksiązki w sytuacji gdy nie ma nadziei na znalezienie tego tytułu w najbliższej przyszłości.  A to zaczyna być bez sensu,  kupuje się żeby przeczytać a nie na półkę żeby ładnie wyglądało.

Ale dziękuję za instrukcję jak postępować w takich sytuacjach,  należy książkę przeczytać a następnie złożyć reklamację.  Niech sobie sprzedający tą reklamację rozpatruje.

Mam nadzieję że z tej  światłej rady będą korzystać w przyszłości inni czytelnicy.

oznacz moderatorów

Agent051
#15 Entuzjasta#

@br. rasowy klient Allegro nie składa reklamacji na książkę tylko po przeczytaniu robi zwrot 😁

oznacz moderatorów

Butiktalulla
#11 Animator#

hmm a może ma ładnie wyglądać na regale ? ew. może ktoś chce pożyczyć tą książkę Cioci, Babci - komuś tam i niech wygląda nie jak pół d.. za krzoka 🙂

Taki żart  - ale ja uważam ,że jak się coś kupuje - a przychodzi coś innego niż pisze w aukcji ( czasem to "celowy" zabieg sprzedawcy - czasem jego niedopatrzenie  (  w przypadku zaświnionego produktu to oczywiście odpada ) - to moim zdaniem trzeba to po prostu zwrócić i amen.

oznacz moderatorów

br.
#17 Koryfeusz#

@A3dam  I jeszcze słowo do  cytuję:  "...czynności mogących komuś zaszkodzić..."

Zawsze tak było i mam nadzieję  że jest nadal,  że komentarz był subiektywną oceną przeprowadzonej transakcji.   Kupujący nie ma obowiązku wykonywać procedur oceny przedmiotu, powoływać biegłych itp..  itd.  Ma prawo napisać to co myśli i widzi.

Natomiast czynności  mogące komuś zaszkodzić realizuje serwis czyli Allegro  poprzez  wygórowane moim zdaniem parametry sprzedaży.

oznacz moderatorów

A3dam
#18 Luminarz#

@br. 
Ma prawo napisać to co myśli i widzi

Prawo do "napisania co myśli i widzi" nie zwalnia go z odpowiedzialności za to co upublicznia.

*** Złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy i zwrot towaru to dwie zupełnie różne czynności (UOKiK) ***
oznacz moderatorów

br.
#17 Koryfeusz#

@A3dam   "...nie zwalnia go z odpowiedzialności..."

Bardzo odkrywcze to  stwierdzenie 😁

Proponuję  abyś idąc dalej tym tokiem myślenia, zgłosił oficjalny pomysł aby każdy piszący  opinię zabezpieczył sobie od razu pomoc prawną "na wszelki wypadek".   Taki komunikat powinien pojawiać się  przy każdym przypomnieniu Allegro o napisanie opinii.

Następny etap  "ulepszeń" to konieczność posiadania  opinii biegłego sądowego do złożenia reklamacji przedmiotu...  "Ulepszenia" idą w dobrym kierunku  😡

oznacz moderatorów

Butiktalulla
#11 Animator#

ja myślę ,że nie powinien się zabezpieczać prawnie ale przejść test IQ - bo serio czasem to co ludzie piszą są takimi bredniami ,ze nie wiadomo czy płakać - czy się śmiać.

Natomiast jak pisze ,że sprzedawaca go oszukał i tak faktycznie było - to po co mu pomoc prawna ? Taki nieuczciwy sprzedawca jedyne co może uczynić to właśnie postraszyć kupującego - i tu dopiero przydałaby się tak pomoc prawna - aby kupujący nie dał się zastraszyć takim "januszowaniem" 

Także - zdrowy rozsądek i szacunek - jest nam potrzebny po obu stronach - a nieuczciwych znajdziemy po obu stronach "barykady" 🙂

 

 

oznacz moderatorów

A3dam
#18 Luminarz#

@br. 
Cieszę się, że sam do tego doszedłeś.

 

*** Złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy i zwrot towaru to dwie zupełnie różne czynności (UOKiK) ***
oznacz moderatorów

A3dam
#18 Luminarz#

@br. 
Złożenie reklamacji ma sens jeżeli przedmiotem zakupu jest przedmiot wielokrotnego użytku, kiedy oczekujemy naprawy bądź wymiany tego przedmiotu.

To twoja opinia, a ja pozwolę sobie się z nią nie zgodzić bo jest całkowicie nieuzasadniona.

*** Złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy i zwrot towaru to dwie zupełnie różne czynności (UOKiK) ***
oznacz moderatorów

Butiktalulla
#11 Animator#

nie lepiej było zwrócić / dogadać się niż sadzić negatyw ? Chyba ,że się nie dało dogadać to OK

oznacz moderatorów

Client:88263166
#8 Zapaleniec#

Produkt zakupiony i komentarz w styczniu minęło kilka miesięcy nawet usunąć nie można obstaję na tym że zostałem wprowadzony celowo w błąd inni też skomętowali ten produkt wprowadzenie w błąd zamówiłem następny produkt u sprzedającego i napisałem w komentarzach sprostowanie być może odpuści 

 

 

 

oznacz moderatorów

A3dam
#18 Luminarz#

@Client:88263166 
Jak napisał @kostas11 : nie ma "częściowo negatywnych komentarzy"
Złożenie reklamacji nic nie kosztuje.
Nie składanie reklamacji (np. na wadę polegającą na niezgodności towaru z opisem w ofercie) potwierdzające brak zastrzeżeń do kupionego przedmiotu i późniejsze ew. posługiwanie się tą transakcją do działań mogących zaszkodzić sprzedającemu - może kosztować (i to znacznie więcej niż wynosi wartość rzeczy).

*** Złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy i zwrot towaru to dwie zupełnie różne czynności (UOKiK) ***
oznacz moderatorów

LEW433
#21 Demiurg#

Niczego sprzedający ci nie zrobi, ale w jaki sposób poczułem się wprowadzony w błąd, co było powodem?

oznacz moderatorów

Ziolko39
#17 Koryfeusz#

@Client:88263166 Tzn dałeś "negatyw" czy "pozytyw" ze zmniejszoną ilością gwiazdek ?

oznacz moderatorów