Dwa dni temu wystawiając płytę winylową Bruce'a Springsteena High Hopes (EAN 888430154612) zauważyłem, że w produkcie jest oczywisty błąd, jako artysta występował Kenny Rogers, a nie Springsteen. No więc zgłosiłem, naiwnie myśląc, że może tym razem nie odrzucą. Podałem dla pewności dobre źródło, gdyby osobie sprawdzającej nie chciało się spojrzeć choćby na okładkę. I co? Zmiana została odrzucona, zawsze odrzucają, to teraz, żeby tradycji stało się zadość, również odrzucili. Żadnego uzasadnienia czemu, co, jak. Bo po co, niech sprzedawca traci czas i nerwy. Po odwołaniu zmiana w końcu łaskawie została dokonana dzisiaj. Oczywiście zero wytłumaczenia dlaczego za pierwszym razem się nie dało. I tak jest za każdym razem gdy zgłaszam błędy. Więc moje pytanie brzmi, czy ktoś w ogóle te zmiany zgłaszane przez sprzedawców sprawdza? Czy z zasady za pierwszym razem odrzucacie i już. Mnie się już odechciało zgłaszania czegokolwiek. A jeśli Allegro chce mieć coraz lepszą bazę produktową, to mogłoby chociaż docenić darmową pracę, jako dla nich wykonują sprzedawcy.
Wyjaśnienie pierwszego jest proste. Kiedyś tu któryś moderator przyznał, że pierwsze zgłoszenie rozpatruje bot...
po co zgłaszasz? ten katalog to jeden wielki - wiesz co.
Ja także na początku chciałem być "święty" - zgłaszałem setki błędów na moich aukcjach.
Mija miesiac - wszystko rozwalone.
Dziękuję -postoję obok.
Skoro każdy może coś zgłosić - a oni zmieniają wg. swojego widzmisie - bez pojęcia , bez wiedzy - serio nie warto.
Lata miałem wypieszczony każdy parametr - teraz mam mega syf.
Trudno