Chciałbym opisać sytuację, która pokazuje, jak obecnie wygląda rozpatrywanie reklamacji na Allegro.
Kupujący zgłosił reklamację jednego z dwóch zakupionych materacy. Twierdził, że jeden z nich nie trzyma powietrza. Materace były używane tylko dwa razy. Po analizie zgłoszenia reklamacja została odrzucona, ponieważ wszystko wskazuje na uszkodzenie mechaniczne powstałe podczas użytkowania – czyli uszkodzenie, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności.
Krótko mówiąc: klient sam przebił materac, a następnie zgłosił reklamację i oczekiwał wymiany lub naprawy. To tak, jakby przebić dętkę w rowerze gwoździem, a potem zgłaszać reklamację, że rower traci powietrze.
Jednak najciekawsza część wydarzyła się później. Kupujący złożył wniosek w ramach Allegro Ochrony Kupujących i Allegro pozytywnie go rozpatrzyło. Co więcej – zwrot pieniędzy ma obejmować całe zamówienie, czyli dwa materace, mimo że problem dotyczył tylko jednego produktu.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że nikt dokładnie nie przeanalizował sprawy ani dokumentacji. Automatyczne decyzje i chatboty sprawiają, że pieniądze sprzedawców są wypłacane bez realnej weryfikacji sytuacji.
Allegro coraz chętniej „szasta” pieniędzmi sprzedających, a jednocześnie pobiera od nich wysokie prowizje za korzystanie z platformy. Sprzedawca zostaje z kosztami, a kupujący otrzymuje zwrot za produkt uszkodzony podczas własnego użytkowania.
@kolekcjonerstw było już kilka wątków. po nagłośnieniu na forum allegro potwierdzało ich pochopną decyzje o wypłatę z AOK dla kupujących
Masz szczęście, że nie obciążyli cię za AOK.
wiedza, ze problem lezy w ich algorytmach automatycznych odpowiedzi i decyzji i nic z tym nie robia? przeciez traca na tym miliony i dodatkowo daja ludziom narzedzie do naduzyc. Takie problemy powinny byc rozwiazywane na biezaco.
@kolekcjonerstw a duże kwoty? Może chcą być jak azjatyckie platformy