Ok, sprawa jest prosta - sprzedaż, środki wpłacone, paczka spakowana i wysłana - wszystko pięknie i książkowo, gdyby nie drobny szkopuł - paczka ginie po drodze, ma cały czas status w drodze. Klientka pyta czy możemy pomóc, bo nie wie co się dzieje, czemu paczka nie dojechała. My nie możemy wiele zrobić, bo od wydania paczki, to przewoźnik i odbiorca ma nad nią kontrolę - co robi allegro? Ludziku kolorowy, nasz drogi niewolniku od zarabiania pieniędzy - to ty jesteś odpowiedzialny, ty musisz zapłacić za zgubioną paczkę, ty musisz wziąć na siebie ciężar dochodzenia dlaczego tak się stało.
"
"Odpowiedzialność sklepu internetowego za przesyłkę została uregulowana w ustawie o prawach konsumenta, a także w art. 548 § 3 Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2017 poz. 459, z późn.zm).
Kodeks cywilny reguluje odpowiedzialność sprzedawcy w następujący sposób: Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.
Kiedy sprzedawca internetowy ponosi odpowiedzialność za przesyłkę?
Zapisy powyższych ustaw stanowią, że odpowiedzialność sprzedawcy za przesyłkę trwa do momentu wydania towaru konsumentowi. Konsumentem nazywamy osobę, która kupuje daną rzecz na swój użytek prywatny, a nie na cele prowadzonej przez siebie działalności.
W przypadku sklepów internetowych wydanie rzeczy kupującemu następuje w chwili:
wręczenia jej kupującemu - jeśli kupujący wybrał sposób dostarczenia paczki spośród oferowanych przez sprzedawcę, z miejscem dostawy do jego domu,
wydania towaru firmie przewozowej - jeśli kupujący wybrał własny sposób dostarczenia, nieoferowany przez e-sklep,
wydania towaru osobie wskazanej przez klienta."
No i co dalej? Dodam że zakup jest na fakturę, nie konsumecki.
@San_set @gdvorek @Syrena_zT @matt_rose @N_Nitka28 @RaBarbar_ka @MiMary @w_kiwi @Sa_nova @la_nika @nat_not @_HolaOla_
Cześć @Przestrzen_Forma, przekazałem sprawę do odpowiedniego zespołu w celu zweryfikowania. Wrócę do tego wątku, gdy otrzymam od niego odpowiedź.
Mija tydzień, coś wiadomo?
@Przestrzen_Forma Wracam z odpowiedzią.
Klient złożył zamówienie na jednoosobową działalność gospodarczą i przedmiotem transakcji była lampa.
Zgodnie z prawem zakup na JDG w celach niezawodowych jest objęty prawem konsumenckim (Art. 385.(5) Kodeksu cywilnego). Klient zakupił lampę, a faktura jest na gabinet psychoterapii.
Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że zakup nie ma charakteru zawodowego i podlega prawu konsumenckiemu. Ale nie jestem w stanie Cię o tym zapewnić lub potwierdzić.
Jeśli tak jest, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego w momencie fizycznego wydania mu towaru przez przewoźnika, zatem to sprzedawca jest stroną właściwą do złożenia reklamacji przesyłki, która zaginęła w transporcie do kupującego.
Allegro jednak nie ma kompetencji aby jednoznacznie określać czy charakter zakupu był zawodowy.
@Przestrzen_Forma To co cytujesz dział tylko w obrocie B2B czy C2C a jak to sprzedaż konsumencka B22 odpowiadasz do czasu wydania jej kupującemu, to Ty składasz reklamacje itp. 🙂 a jak to zakup B2B to dajesz zrzeczenie firmie i niech sami szukają 😄
Musisz to co cytujesz rozbić na dwa człony
Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu.
Kluczowy druga cześć, kupujący Ci nie narzucił przewoźnika ? więc Ty odpowiadasz wybrał z udostępnianych przez Ciebie 🙂
Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego.