anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Skutecznie mam dość allegro, kupujacych i ich zachowań.

#12 Orędownik#

Dlaczego kupujacym  wolno oceniać koszty dostawy i czas dostawy, skoro koszt jest sztywny, narzucony przez **piiip**, czas zalezy od poczty czy kuriera, a my obrywamy za te wszystkie niedogodności.

Zakup 24.06, mamy 24 godziny na wysyłke, wysłane 25 - mieścimy się w czasie , tylko kupujący zamiast wybrac kuriera DPD, pożałował 1 złotówki i wybrał kuriera Pocztex 48, czyli nawet 3-4 dni robocze i skoro nie dostał paczki 26, to obrzucił nas stekiem wymysłów i wyzwał od kłamców.

Szlag mnie trafia, klientowi myli się czas wyjścia od nadawcy z czasem wrzucenia przesyłki w system informacji pocztowej. Na poczte zawozimy o 12, różnie wrzucane  są w system pocztowy, raz o 14, raz o 16, i tak wyjda o tej godzinie jak przyjedzie samochód odbiorczy.    

Czy nie powinniśmy walczyć z allegro o uniemożliwienie oceny dostawy, skoro są one narzucone odgórnie. ech, wiem, że to bicie piany i właściwie w takiej chwili to się ciesze , że emerytura już mnie woła i kopnę to wszystko precz.  

Denerwuja mnie te reklamowe wrzuty allegrogo po różnych portalach, widać, że pisane pod dyktando i na zamówienie, te różne zmiany, które coraz to podwyższaja koszt tej 'współpracy", stawianie kupującego na równi ze świętą krową jak w Indiach a nas - sprzedawców  traktowanie jak pariasów. 

No... wywnętrzyłam się, a teraz idę się dotlenić.  W maseczce..

Highlighted

Odp.: Skutecznie mam dość allegro, kupujacych i ich zachowań.

#12 Orędownik#

Chyba każdemu kupującemu trzeba wysyłać powiadomienie, żeby sprawdzał również czas dostawy (i ma sobie śledzić przesyłkę i zastanowić się dlaczego paczki idą długo), a nie sprawdzać tylko cenę przesyłki i my mamy im tłumaczyć, że czas transportu nie ma nic wspólnego ze sprzedającym. Co z tego, że paczkę nadam natychmiast, co z tego, że kurier zabrał paczkę w ten sam dzień. Kupujący obcina gwiazdki za obsługę, bo wybrał sobie pocztex, który szedł cztery dni robocze. W zapytaniu odpowiada, że paczka szła za długo i dlatego nisko ocenia obsługę.

ok.

Nawet u mnie w punkcie kurierskim trafiają się klienci, którzy skarżą się czemu tak długo wozimy paczki - transport trwał 3 dni robocze z jakiegoś powodu i dopiero zrozumieli o co chodzi jak im powiedziałem, że to nie ja wożę paczki, tylko firma kurierska, paczka nie idzie bezpośrednio do odbiorcy, są magazyny, sortownie, zdarzenia losowe...

Highlighted

Odp.: Skutecznie mam dość allegro, kupujacych i ich zachowań.

#10 Popularyzator#

to jest takie równouprawnienie klient oprócz praw ustawowych dostaje jeszcze oręż od właścicieli portalu a sprzedawca ma słuchać ,przestrzegać regulaminy opłacać prowizje ,podatki i inne narzucone koszty ,cierpliwie znosić obelgi na które często nie zasłużył i jeszcze powinien się cieszyć .sprzedawcy też powinni mieć regulaminowe możliwości do walki z nieuczciwymi klientami którzy grają im często na nerwach bawiąc się w zakupy zapominając o płaceniu.

Highlighted

Odp.: Skutecznie mam dość allegro, kupujacych i ich zachowań.

#12 Orędownik#

Ja miałem teraz też przypadek przed weekendem. Klientka bezczelnie używała sobie fartuszek pooperacyjny, po czym po kilkunastu dniach odesłała produkt. Wyprany! Czuć proszek lub płyn. Do tego znalazłem sierść...

Napisałem wiadomość, że potrącam 100% wartości i produkt wyrzucam, albo mogę ponownie odesłać jeśli ona go chce, o ile pokryje koszt wysyłki. W odpowiedzi usłyszałem, że ona zgłosi to do Allegro itp.itd.

No i się zaczęło. Mimo, iż miałem nagrany film z rozpakowywania jej paczki to nadal brnęła głębiej.

Wystawiła negatywa, a po kilku minutach założyła dyskusję....

Takie są realia Allegro. Sprzedawca musi postępować zgodnie z przepisami, a jeśli te przepisy są akurat (wyjątkowo) po jego stronie, no to klient używa wszystkiego co się da, aby wyładować swoją złość, że sprzedawca nie chciał być frajerem i nie postąpił tak jak sobie klient zażyczył.

Tylko ze mną jest krótka piłka. W dyskusji napisałem, że jeśli stracę SS lub odbije się to jakoś negatywnie wizerunkowo, to spotykamy się w sądzie, a w poniedziałek miałem jechać złożyć zawiadomienie na policji, aby bezsprzecznie potwierdzono mi stan fartuszka oraz to, że ewidentnie czuć, że był prany, co też jej napisałem.

No i nagle kupująca widząc, że faktycznie zabrnęła za daleko, usunęła zarówno komentarz jak i zakończyła dyskusję. Wiedziała bowiem, że w tej sytuacji próby wyłudzenia, nie ma najmniejszych szans i faktycznie może konkretnie za to odpowiedzieć.

Gdybym jednak stulił uszy po sobie, to albo musiałbym się zgodzić na świadomą stratę, zwracając jej kasę i wyrzucając produkt, albo mieć negatywa i przez nierozwiązaną dyskusję stracić SS.

Więc naprawdę, nie ma się co szczypać z nieuczciwymi ludźmi.

Oceny transakcji to też temat rzeka... Sam w jednym poście tutaj opisałem jak niedawno klient kłamał w komencie i zaniżył mi noty. Za zbyt dosłowne napisanie o tym wszystkim dostałem nawet bana na 3 dni na tym forum.