anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Blokowanie januszy biznesu

Kategorie
Kupujący
Kupujący 264
Inne
Inne 71
Statusy
new
Nowy pomysł
Pomysł oczekuje na formalną weryfikację
11
needs_info
Wymaga uzupełnienia
Poprosiliśmy autora pomysłu o uzupełnienie go
65
investigating
Weryfikowany
Allegro sprawdza, czy pomysł jest możliwy do wykonania
88
accepted
Zaakceptowany
Pomysł został zaakceptowany i przekazany do realizacji
54
declined
Odrzucony
Pomysł nie będzie mógł zostać zrealizowany...
238
delivered
Zrealizowany
Pomysł został wdrożony i jest już widoczny w Allegro!
164

Blokowanie januszy biznesu

lukasjed
#9 Pomysłodawca#

Zgłaszałem już kiedyś taką sugestię, ale przepadła bez odezwu - już tłumaczę o co chodzi.

Allegro nie pobiera opłaty za wystawienia zwykłej aukcji, kiedyś było to chyba 2zł, teraz jest tylko prowizja + opłaty za promowanie, wyróżnienie etc. Niby fajnie, bo nie trzeba płacić jak się nie sprzeda, ale jaki to ma skutek dla kupujących i jak to wykorzystują kupujący? Opiszę na przykładzie z mojego własnego doświadczenia. Jakiś czas temu szukałem dla siebie torby na lustrzankę i ze dwa obiektywy - ofert na allegro jest mnóstwo, przebierać i wybierać można godzinami... no właśnie, niestety trzeba godzinami, bo skoro nie ma opłaty za wystawienie to niektórzy tzw. janusze biznesu wymyślili sobie "genialny" sposób na wyróżnienie się za darmo - za pomocą generatorów/serwisów do wystawiania masowego aukcji (bo nie wierzę, że ktoś to robi ręcznie) wystawiają po kilkaset aukcji tego samego przedmiotu zmieniając tylko nieznacznie tytuł - w moim przypadku było to dodawanie w tytle za każdym razem innego modelu aparatu czyli np. "Torba na aparat Nikon D7000", potem następny tytuł "Torba na aparat Nikon D7100" itd. - oczywiście nie ma możliwości zgrupowania takich ofert w tej kategorii, chociaż przy różnych tytułach nie wiem czy to by działało, bo nie wiem czy kody produktów też są takie same. W każdym razie poza tytułem wszystkie oferty są identyczne i zamiast jednej aukcji z setką sztuk jest setka aukcji po jednej sztuce, a ja przewijam kolejne kilkadziesiąt stron tego samego produktu. Przy okazji tego przewijania dowiedziałem się, że allegro wyświetla maksymalnie 100 stron wyników, więc przeglądając całą kategorię posortowaną po cenie musiałem co 100 stron podnosić zakres cen o kilka złotych, żeby zobaczyć kolejne oferty - masakra.

W związku z powyższym chciałbym wprowadzenia takiej opcji, aby zalogowani użytkownicy mogli dodać takiego sprzedawcę kombinatora do swojej osobistej czarnej listy by wszystkie jego oferty były pomijane w wynikach wyszukiwania i na listach produktów - byłbym przeszczęśliwy, a ile mniej czasu marnowałbym na szukanie odpowiednich przedmiotów.

28 Komentarze
lukasjed
#9 Pomysłodawca#

Czekaliśmy na jakąkolwiek reakcję ponad 5 miesięcy, no ale jak widzę profil @ko_alka został zarejestrowany trzy tygodnie temu, więc pewnie dopiero odkopuje się z syfu pozostawionego przez wywalonych z roboty poprzedników. Co do samej odpowiedzi to jak rozumiem nie przeszkadza Wam, gdy użytkownicy nie mogą niczego znaleźć przekopując się przez kilkaset stron tej samej oferty jednego sprzedawcy? Reklamy się częściej wyświetlają i jesteśmy zadowoleni, tak? Podobnie jak inni tutaj, tak i ja zgłaszam bezskutecznie kolejnych sprzedających naruszających wszelkie regulaminy - oczywiście zero reakcji, jeden wielki burdel, dobrze, że przez sieć zapach się nie przenosi, bo pewnie waliłoby szczynami. Za to jak coś sprzedam to o prowizję potraficie się upominać bardzo skrupulatnie, tutaj już nie ma mowy o opieszałości czy olewce gdy się już ta dycha nazbiera i można grozić zawieszeniem konta.

ko_alka
Moderator
Moderator

@aplauz Przez jaki formularz dokonujesz zgłoszeń i o jakie naruszenia chodzi? Chcę Ci pomóc, ale potrzebuję więcej informacji.
Formularz przeznaczony do zgłaszania swoich podejrzeń dotyczących nieuczciwych sprzedających znajduje się tutaj. 

ko_alka
Moderator
Moderator

@lukasjed W regulaminie znajdują się zapisy mówiące o zakazie publikowania ofert dotyczących tego samego przedmiotu w liczbie, która może zagrażać zasadom uczciwej konkurencji. Jednokrotny duplikat oferty nie jest traktowany jako nieuczciwe działanie przeciwko konkurencji, ale każdy przypadek, gdzie liczba ofert może utrudniać dostęp do ofert konkurencyjnych jest sprawdzany indywidualnie.

W serwisie Allegro wciąż trwają pracę nad udoskonaleniem grupowania ofert z tym samym produktem. Tworzone są katalogi produktów dostępnych na Allegro. Dzięki temu jako kupujący łatwiej znajdziesz przedmiot i porównasz różne oferty. 

Jeśli jakaś oferta (lub oferty) budzi Twoje wątpliwości, możesz to zgłosić poprzez ten formularz lub przez link, który znajduje się w każdej trwającej ofercie, na dole strony - [Zgłoś naruszenie zasad]. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie zweryfikować wszystkich ofert zamieszczonych na Allegro, dlatego takie zgłoszenia są bardzo pomocne. Każdy zgłoszony przypadek jest weryfikowany przez pracownika Allegro. Jeśli wielokrotnie zgłaszane przez Ciebie oferty nie zostały usunięte, oznacza to, że wobec sprzedającego zostały podjęte inne działania, których rezultaty nie są dla Ciebie widoczne lub pracownik Allegro nie stwierdził naruszenia zasad. 

aplauz
#9 Pomysłodawca#

@ko_alka: z tymi linkami do formularzy zgłoszeniowych to jakiś żart?

Skoro masz tu konto od 3 tygodni, to masz prawo nie wiedzieć, że jestem użytkownikiem Allegro zaledwie od 20 lat, w tym od ponad 10 w zasadzie regularnie zgłaszam naruszenia - choćby dlatego, że uważam, iż obojętne przechodzenie obok prób oszustwa, szczególnie tych nagminnych, jest dla mnie moralnie niedopuszczalne.

 

Korzystając z formularza, na który namiar wysłałaś, można od kilku miesięcy zgłosić jednocześnie nie więcej, niż 10 naruszeń. Dziennie, tylko na podstawie zdefiniowanych przeze mnie wyszukiwań w Allegro, wyłapuję ich nierzadko więcej niż 100. To akurat jest zresztą efektem braku podjęcia SKUTECZNYCH działań w stosunku do zgłaszanych prób oszustwa (o tym nieco niżej). W takim układzie muszę np. 10 razy odpalać ten sam formularz, by wysłać zgłoszenie. Więcej - "dzięki" jakiemuś wybitnemu umysłowi z Allegro, który pewnie wziął za to niemałą kasę, wysłanie takiego zgłoszenia nie skutkuje potwierdzeniem mailowym, iż zgłoszenie zostało wysłane. Skutek jest taki, że chcąc zweryfikować, czy ktokolwiek się tym zajął, muszę sobie zgłoszenia zapisywać we własnych notatkach w komputerze. Pracujesz tu krótko, a już używasz allegrowej propagandowej paplaniny jej pracowników - dlatego informuję (nie po raz pierwszy), iż jestem w stanie udowodnić każdemu (Tobie również), że są zgłoszenia, którymi w Allegro nie zajmuje się NIKT. To raz. A dwa, to nie mam jak się teraz odwołać od stwierdzonego nieróbstwa pracowników, no bo na jakiej podstawie, skoro nie mam ani potwierdzenia zgłoszenia, ani jego numeru, ani daty, ani żadnych linków?

 

Wskazany przez Ciebie formularz zawiera na dokładkę błąd (być może już poprawiony, bo go zgłosiłem, ale nie chce mi się teraz sprawdzać, poza tym nie mam żadnej informacji zwrotnej, że został naprawiony) polegający na tym, że zamiast 10 ofert można w rzeczywistości zgłosić ich nie więcej niż 5.

 

I teraz sedno sprawy: pracownicy Allegro to nie są wolontariusze. Za swoją pracę, polegającą m.in. na staniu na straży bezpieczeństwa transakcji i ochrony konsumentów przed staniem się ofiarami potencjalnego oszustwa, biorą PIENIĄDZE. Skąd mają te pieniądze? Bo daje je im pracodawca. Skąd ma je pracodawca? OD NAS, od klientów Allegro! Czyli płacę za to, aby pracownicy Allegro czuwali nad moim bezpieczeństwem. Brzmi świetnie, prawda? Wykonują zatem odpłatną robotę za kasę ode mnie po to, by mnie chronić. A ponieważ mimo wszystko od zarania dziejów pracownicy Allegro nie ogarniają tematu bezpieczeństwa (tłumaczenie z przedszkola, że ofert jest tak dużo, że nie są w stanie ich sprawdzić - albo zatem do d*** jest organizacja w firmie, albo za mało osób - moje osobiste zdanie i nie tylko moje), pomagam im, jak tylko mogę, wykonując swoją pracę ZA DARMO. Pracownicy Allegro od kilku miesięcy uznali jednak moją pomoc za... przeszkadzanie w pracy - bo jak inaczej tłumaczyć fakt, że maksymalnie utrudnia mi się proces zgłaszania naruszeń i wyłącza potwierdzenie mailowe faktu dokonania zgłoszenia?

 

Reasumując: pracownicy Allegro opłacani za moje pieniądze NIE SĄ W STANIE zadbać o moje bezpieczeństwo. Chcę im pomóc ZA DARMO, ale oni - choć nie radzą sobie z ogromem zadań - robią wszystko, aby utrudnić mi DARMOWĄ pomoc w ich okupionej ciężkim potem pracy. Płacę za ich pracę i jeszcze dokładam za darmo swoją dodatkową pracę, by im pomóc, a oni za to rzucają mi kłody pod nogi.

 

Absurd? Oczywiście. Identycznie, jak w państwie PiS. Dlatego wśród moich inicjatyw na AllegroGadane pojawiła się inicjatywa ZLIKWIDOWANIA zgłoszeń naruszeń. Skoro nie docenia się mojego wkładu DARMOWEJ pracy na rzecz serwisu Allegro, skoro tego typu zgłoszenia są dla Was, Szanowne Allegro, ciężarem, skoro nad wszystkim panujecie tak doskonale, że macie czas na wypijanie kawki za kawką lampiąc się tępo w ekran komputera i ziewając z nudów, to uważam, że ta funkcjonalność jest po prostu ZBĘDNA. Dzięki temu odetchniecie jeszcze bardziej głęboko podczas kolejnego ziewnięcia.

 

Zresztą, nawet, gdy jeszcze dało się robić zgłoszenia, efekt był w zasadzie jeden: jeśli już jakiś łaskawy Pan (lub równie łaskawa Pani) uznała moje zgłoszenie za uzasadnione, oferta była usuwana. W to miejsce nieuczciwy sprzedający (ja nazywam to wprost oszustwem i recydywą) przywracał RZEKOMO USUNIĘTĄ ofertę, bez naniesienia zmian. Dla pracownika Allegro nie ma problemu - przecież on swoją "ciężką pracę" wykonał właściwie (co wielokrotnie potwierdzali potem pracownicy Działu Reklamacji), a to, że oszust przywrócił ofertę, nie podlega weryfikacji w ramach tego samego zgłoszenia. Czyli wg Allegro wszystko jest cacy, problem z głowy i można wysłać zgłaszającemu ankietę odnośnie jego satysfakcji wynikającej z załatwienia sprawy. No, chyba, że zgłaszający wróci do zgłoszenia, sprawdzi, że  nic się nie zmieniło i upomni się o ponowne sprawdzenie oszukańczej oferty (ponownie za darmo), a pracownik Allegro podejmie ponownie temat (ponownie za moje kolejne pieniądze, choć sprawa jest ta sama i nadal nie rozwiązana) i "usunie" ofertę. Gdy tym razem przypadkiem zdarzy się, że Pracownik faktycznie ofertę usunie, oszust dokładnie taką samą ofertę wystawia ponownie, jako nową. Dla pracownika Allegro nadal nie ma problemu (który - jak widać - jest), bo dwa razy wziął pieniądze za to samo zgłoszenie, które nadal nie zostało zrealizowane skutecznie. W NORMALNYM ŚWIECIE taka recydywa skutkowałaby radykalnymi krokami, które polegają co najmniej na blokadzie konta oszusta, który po raz wtóry czy kolejny z rzędu dopuścił się tego samego czynu. Ale przecież pracownik Allegro tego nie zrobi, bo to oznacza, że odcina się od źródła pieniędzy (za wystawienie oferty i za ewentualny zakup, smarty i inne takie). Pracownik Allegro ma stosowne narzędzia, ale boi się z nich skorzystać w obawie o zmniejszenie wpływu kasy - wie o tym każdy użytkownik Allegro, kto kiedykolwiek robił zgłoszenie naruszenia i potem usiłował dociec, czy zostało zrealizowane. Nie zgadzam się z decyzją pracownika? No to mogę zgłosić ten fakt do Działu Reklamacji. Efekt? Pracownik Działu Reklamacji "pochyla się" nad sprawą i stwierdza, że pracownik przyjmujący zgłoszenie "dokonał stosownych działań" w sprawie i reklamacja jest bezzasadna. A to, że oferta oszusta nadal jest dostępna? "Zajmiemy się nią, jeśli dokonasz ponownego zgłoszenia naruszenia" - czytam (cytat z pamięci) w odpowiedzi Działu Reklamacji.

 

Tak działacie, papudraki, nieudaczniki i niemoty allegrowe. Z życia wzięte. Napisaliście Regulamin, na którego straży stać powinniście, a de facto sami go nie respektujecie i maksymalnie przeszkadzacie użytkownikom w próbach usiłowania jego respektowania (patrz: zgłoszenia)

 

Przepraszam za off-topic, ale Pani Moderator sama wywołała ten temat.

 

PS. Nie zdziwię się, jak jakiś moderator zabawi się teraz w cenzurę tego wpisu, ale będzie to dowodziło tylko jednego: że mam rację i że jesteście patałachami napalonymi NA SIANO, a nie na dobro użytkownika.

DECO-MASTER
#15 Entuzjasta#

@aplauz Ło matko! Drżyjcie!  "...Dziennie, tylko na podstawie zdefiniowanych przeze mnie wyszukiwań w Allegro, wyłapuję ich nierzadko więcej niż 100..."

Milicjanta mamy🤣.

Co najgłupsze, że masz rację. Oferty wracają jak bumerang, więc po kiego to zgłaszać?

"Napisaliście Regulamin, na którego straży stać powinniście, a de facto sami go nie respektujecie i maksymalnie przeszkadzacie użytkownikom w próbach usiłowania jego respektowania"

Świetne!😁

Tylko jeszcze regulamin bym przetrzepał jak stary dywan.

aplauz
#9 Pomysłodawca#
ko_alka
Moderator
Moderator

@aplauz Dziękujemy i doceniamy Twój ogromny wkład w bezpieczeństwo Allegro i zgłaszanie ofert nieuczciwych sprzedawców.

W formularzu, o którym mowa, bez problemu można zgłosić 10 ofert. Wysyłając zgłoszenie zawsze otrzymujesz potwierdzenie (wprawdzie nie na maila, ale zaraz po jego założeniu), w którym znajduje się między innymi wyjaśnienie, dlaczego nie odpowiadamy na wszystkie pojedyncze zgłoszenia i nie informujemy o wyciągniętych konsekwencjach wobec użytkownika naruszającego zasady. Pracownik rozpatrujący zgłoszenia w czasie udzielania informacji zwrotnej może zająć się analizą kolejnej sprawy, co przyspiesza proces działania przeciwko nieuczciwym użytkownikom - a przecież o to wszystkim nam chodzi, o bezpieczeństwo. 

 

Twój zgłoszony pomysł, dotyczący usunięcia formularza zgłoszeniowego, odbierze innym użytkownikom możliwość zgłoszenia nieuczciwych ofert i utrudni szybszą reakcję pracowników Allegro. 

 

Rozumiem również, że sytuacja ta wywołuje w Tobie wiele emocji, ale nie będziemy tolerować obraźliwych słów skierowanych w stronę zespołu moderacyjnego lub innych pracowników Allegro.

aplauz
#9 Pomysłodawca#

@ko_alkaGdyby faktycznie zalezalo Wam na bezpieczenstwie, do czego probujesz mnie tu przekonac (nie Ty pierwsza, nie ostatnia - tyle, ze to tylko PUSTE slowa, niestety, ktore nie przekladaja sie na praktyke), to odnioslabys sie do podniesionego przeze mnie watku recydywy i zapewnila, ze pracownik Allegro w przypadku kolejnego zgloszenia tego samego rodzaju w odniesieniu do tego samego sprzedajacego skutecznie zabezpieczy (o bezpieczenstwie tu mowa przeciez) potencjalnego kupujacego przed staniem sie ofiara danego oszustwa, a tego NIE ROBICIE. Nie zaprzeczylas tez faktom, ze nie wszystkie zgloszenia realizujecie. No i informacja o potwierdzeniu wyslania zgloszenia, o ktorej piszesz - jeszcze kilka miesiecy temu nie stanowilo dla Was problemu (ale tego pamietac nie musisz, skoro masz tu konto od 3 tygodni) wyslanie maila z potwierdzeniem i trescia zgloszenia. Natomiast teraz jest to tak wielki problem, iz ktos ZA DARMO chce Wam pomoc (i chronic innych przed oszustwem), ze tego zaniechaliscie. Ograniczenie do 10 numerow ofert w jednym zgloszeniu, gdy hurtownicy mnoza tutaj identyczne oferty (a o tym generalnie jest ten watek) na potege i gdy kazda z tych ofert jest proba oszustwa, jest policzkiem w strone tych, ktorzy chca dla spolecznosci Allegro (dla kupujacych szczegolnie) zrobic cos od siebie i bez zobowiazan.

oznacz moderatorów