anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 
×

Sprzedawcy z Chin - weryfkacja i ograniczenia - aby unikąć tysięcy aukcji w złych kategoriach

Kategorie
Kupujący
Kupujący 119
Inne
Inne 36
Statusy
new
Nowy pomysł
Pomysł oczekuje na formalną weryfikację
213
needs_info
Wymaga uzupełnienia
Poprosiliśmy autora pomysłu o uzupełnienie go
8
investigating
Weryfikowany
Allegro sprawdza, czy pomysł jest możliwy do wykonania
8
accepted
Zaakceptowany
Pomysł został zaakceptowany i przekazany do realizacji
18
declined
Odrzucony
Pomysł nie będzie mógł zostać zrealizowany...
32
delivered
Zrealizowany
Pomysł został wdrożony i jest już widoczny w Allegro!
28

Sprzedawcy z Chin - weryfkacja i ograniczenia - aby unikąć tysięcy aukcji w złych kategoriach

Znowu przebijam się przez dziesiątki/setki aukcji wystawionych przez sklepy z Chin w złych kategoriach. Opisy te same , "łamaną polszczyzną", takie same ceny, często te same adresy sprzedawców. Aby "oszukać system" często podana wysyłka z Niemiec, Francji, Holandii.. ( teoria). Zgłaszane, usuwane/przenoszone - wracają ze wzmożoną mocą. Nie ma opcji hurtowego zgłaszania, a zgłaszanie setek aukcji po jednej sztuce to mordęga. Polscy sprzedawcy podlegają surowym restrykcjom, a tutaj "hulaj dusza piekła nie ma". A potem mamy wysyp postów na temat czasu dostawy, jakości czy oryginalności produktów...

Pomysł : Ograniczenie wystawienia produktów przez nowy sklep z poza Polski do np 100szt aktywnych aukcji w jednym czasie, na 6 miesięcy. Jeżeli by się okazało że w tym czasie  jest dużo zgłoszeń nieprawidłowości, lub komentarze są poniżej 95% taki sklep nie mógłby dożywotnio wystawiać. Powinna również nastąpić weryfikacja :

1) miejsca wysyłki ( podajesz kraj europejski - udowodnij),

2) czasu dostawy ( polscy sprzedawcy mają : wyślij w 24h, i inne nakazy bo padnie psiakość), nie np "pomiędzy 30 a 60 dni"

3) weryfikacji miejsca do reklamacji ( podajesz w Polsce udowodnij). Jeżeli to np zwrot do Chin - powinna być BARDZO WYRAŹNA informacja o tym na stronie aukcji.

4 Komentarze
#18 Luminarz#

Wszystko pięknie, ale nie wyobrażam sobie, że Allegro dobrowolnie zrezygnuje z tych wpadających co miesiąc milioników. Ale - skoro chińscy sprzedawcy naruszają zbiorowe interesy konsumentów, może jest inna droga do wymuszenia na serwisie zachowań przyjaznych kupującym..? Skoro nie wolno tu handlować pewnymi towarami, z uwagi na ich np. nielegalność - oznacza to, że Allegro jednak odpowiada za towary, oferowane na ich platformie. A skoro odpowiada - być może odpowiada także i za masowe łamanie zasad przez chińskich sprzedawcóœ. Tyle że zapewne dobrowolnie nic tu nie zrobią.. Można jednak zawsze zostać sygnalistą UOKiK-u. 😉

#12 Orędownik#

Jest jeszcze gorzej. Allegro zezwala na łamanie własnego Regulaminu. Mianowicie większość ofert chińskich, to są oferty sprzedaży usług importowych, a nie oferty sprzedaży towaru. Konsument nieświadomie staje się importerem, ze wszystkimi konsekwencjami, a jego dane wbrew RODO, są przekazywane podmiotom trzecim poza UE bez zgody.

#20 Guru#

@nikl Info o RODO niby jest...

#12 Orędownik#

W przypadku wysyłek z Chin nikt nie podaje w info komu dokładnie przekazuje dane osobowe.

Co więcej - Sprzedawca nie jest właścicielem towaru! Konsument sądzi, że kupuje towar, a faktycznie kupuje usługę przekazania swoich danych osobowych do nieznanego sprzedawcy w nieznanym kraju, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Konsument nie ma pojęcia, że staje się w świetle prawa importerem. Nic się nie zgadza w takich ofertach. Sprzedawca nie jest faktycznym Sprzedawcą towaru, a Kupujący nie jest w tej transakcji kupującym towar. Kliknięcie KupTeraz nie jest umową kupna towaru, tylko obietnicą, że druga strona wklepie nasze dane osobowe w jakimś chińskim sklepie i przekaże tam depozyt naszych pieniędzy.

Wyświetlana cena za usługę nie jest zgodna z prawdą. 90% podanej ceny nie jest zapłatą za oferowaną usługę, lecz depozytem przekazywanym nieznanemu rzeczywistemu sprzedawcy towaru (stronie trzeciej). To są praktyki, niezgodne z regulaminami, a serwis umywa ręce. Jest to przecież także nieuczciwa konkurencja wobec podmiotów sprzedających towary, a nie usługi. W dodatku plaga takich ofert idzie w miliony i uszczupla podatki i cła.