Kupiłem wkład lusterka do samochodu. Niestety po montażu okazuje się, że jest źle docięty. Przesłałem zdjęcia sprzedającemu i Allegro. Prosiłem o wysłanie dobrego i tego samego dnia odeślę ten uszkodzony, ale upierają się że mam odesłać go nie otrzymując nic w zamian. Ustawa mówi o nieuciążliwości reklamacji. Bez wkładu nie da się jeździć. Nie mam możliwości dojazdu do pracy komunikacją, poza tym mam żonę w ciąży i samochód mi jest potrzebny. Auto z USA, wkładu europejskiego nie można nigdzie indziej kupić.
Zostaje mi tylko Rzecznik Praw Konsumenta?
Zgodnie z prawem sprzedawca najpierw odbiera od kupującego towar niezgodny z umową, a następnie weryfikuje wadę, po czym naprawia przedmiot lub go wymienia. Co do odbioru, to wystarczy opłacona etykieta lub kod nadawczy.
Co ważne prawo nie przewiduje czegoś takiego, że sprzedawca wyśle nowy przedmiot, a kupujący dopiero po jego utrzymaniu odeślę wadliwy. To ewentualnie dobra wola sprzedawcy.
Ps. Obawiasz się, że sprzedawca po odesłaniu nie wyśle drugiego przedmiotu lub nie zwróci pieniądzy. Od strony sprzedawcy wygląda to dokładnie tak samo, nie ma on żadnej pewności, że zwrócisz mu to wadliwe lusterko. Sporo osób nie zwróciłoby wadliwego egzemplarza sprzedawcy.
Czyli to, że reklamacja ma być nieuciążliwa dla kupującego to fikcja prawna? Mi chodzi tylko o fakt, że nie da się jeździć autem bez wkładu lusterka kierowcy. A mam tylko jeden samochód w domu i jesy mi potrzebny do pracy.
@Client:34042009 nie reklamacja a naprawa reklamacyjna to po pierwsze a po drugie ustawa jasno określa że najpierw kupujący udostępnia towar do reklamacji
Cześć @Client:34042009, podaj proszę numer zamówienia o którym wspominasz.