anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Rola Allegro w dyskusji

Lucekman
#1 Nowicjusz

Cześć wszystkim.

Od 6 miesięcy prowadzę dyskusję ze sprzedającym na temat reklamowanych wtrysków do samochodu. Moim roszczeniem był zwrot pieniędzy za nieprawidłowo działający towar oraz koszty wymiany towaru u mechanika i inne towarzyszące temu koszta spowodowane wadliwym działaniem reklamowanej części. Reklamacja tytułem rękojmi została przez sprzedawcę odrzucona. Sprzedawca nie wykonał ekspertyzy bo przecież nie musi, nie uznaje na podstawie oględzin towaru. 

Żeby sprawdzić to "profesjonalnie" sprawa za moją zgodą została skierowana do gwaranta czyli producenta. Towar u gwaranta znalazł się we wrześniu zeszłego roku i leży tam od 5 miesięcy. 

Z racji tego, że samochód jest moim narzędziem pracy wykonałem naprawę na własny koszt. W teorii gdybym nie miał pieniędzy na to tylko czekał na rozstrzygnięcie postępowania reklamacyjnego mój samochód stał by od 6 miesięcy bo jak pewnie wszystkim wiadomo silnik bez odesłanych na reklamację wtryskiwaczy nie ujedzie ni metra.

Sprzedawca twierdzi z uporem maniaka, że gwarant nie ma żadnego czasu w którym powinien się ustosunkować do reklamacji, co w teorii oznacza, że jak wysłałeś część to możesz poczekać i 3 lata aż się do tego odniesiemy. I w sumie to nikogo nie interesuje to, że Twój samochód tyle będzie stał. Zupełnie co innego twierdzą prawnicy, co innego twierdzi infolinia UOKiK, co innego twierdzą zapisy prawa mówiące o jak najszybszym usunięciu wady/zwrotu pieniędzy itd itp.

Do dyskusji zapraszam Allegro które zapoznaje się ze sprawą i... no właśnie, co może Allegro? Czy nie powinny pracować tam ludzie którzy znają się na prawie handlowym, kodeksie cywilnym i w takich sytuacjach nie powinni prostować mnie jako roszczeniowego bez powodu klienta lub nieuczciwego sprzedawcę który zamiast wywrzeć nacisk na gwaranta nic z tym nie robi? Czy nie powinni znać się na tym w czym biorą udział zamiast rzucać suchymi szablonami: nic nie możemy zrobić, nie możemy zmienić decyzji sprzedającego, możemy Ci oddać pieniądze za towar. 

Po co brać udział w dyskusji skoro się nie ma nic do powiedzenia? Jak to jest z Wami? Jesteście tu po to żeby pomóc czy to taki udział pro forma?

oznacz moderatorów
5 ODPOWIEDZI 5

pecela
#21 Demiurg ⭐⭐⭐

@Lucekman

Rolą Allegro w dyskusji jest mediacja. Allegro nie jest sądem i nie może niczego nakazać stronom, może tylko prosić i dawać wskazówki.

A jeżeli chodzi o reklamację to wszystko zależy od tego czy zgłosiłeś ją z tytułu niezgodności z umową (zakup konsumencki), rękojmi (zakup na firmę) czy z tytułu gwarancji.

I teraz w przypadku reklamacji z tytułu niezgodności z umową lub rękojmi, sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do rządania kupującego. Natomiast w przypadku gwarancji, warunki jej świadczenia określa gwarancji. Do tego sprzedawca zazwyczaj nie jest tu stroną (gwarancja to umowa pomiędzy gwarantem a kupującym). Jego rola kończy się na zgłoszeniu w twoim imieniu reklamacji do podmiotu wskazanego w karcie gwancyjnej.

Wybór trybu reklamacji zależy od ciebie. 

oznacz moderatorów

Lucekman
#1 Nowicjusz

Jestem zwykłym zjadaczem chleba który wziął sobie kupił coś co miało działać a nie działa bo się "spśuło" po roku.

Mechanik który naprawia mój samochód stwierdza na podstawie nieprawidłowości, błędów komputera, obecności paliwa w oleju itd itp uszkodzone wtryski. W protokole reklamacji tytułem rękojmi wpisuje to wszystko, podbija pieczątkę , podpisuje własnym nazwiskiem i idzie w świat.

Sprzedawca mówi dosłownie: spojrzeliśmy na to co nam wysłałeś i nie widzimy żeby nie działało. Jeżeli chcesz żeby producent: spojrzał, podłączył pod urządzenia pomiarowe, sprawdził kompleksowo działanie i wypowiedział się w kwestii poprawności działania produktu to możemy to mu wysłać.

I teraz w myśl tego co czytam. Sprzedawca ma 14 dni na odpowiedź tytułem rękojmi i odpowiedział! "Nie widzę, że nie działa, podłączać nie muszę, nie widzę i odrzucam"

Teraz... kto powinien mi dostarczyć kartę gwarancyjną? Producent? Czy sprzedawca w imieniu producenta w momencie zakupu? Jeżeli sprzedawca zgłasza w moim imieniu reklamację to dlaczego w moim imieniu nie ponagla gwaranta? Nie dostałem żadnego numeru reklamacji, kontaktu do gwaranta ani niczego... ktoś robi coś rzekomo w moim imieniu a nie mam nad tym żadnej kontroli?

Czy w karcie gwarancyjnej (której zresztą nie dostałem) może być zapis niezgodny z ustawą i mówiący np. o tym, że producent będący gwarantem może trzymać towar przez rok?

 

Nie jestem prawnikiem, nie znam się na tym... i nie oczekuję, że Allegro będzie sądem ale jeżeli już się bierze za mediację to niech to robi! Podpowie i pomoże! Niech napisze, że tak gwarant może trzymać 8 lat pańskie części i odwal się Pan... albo niech przypomni sprzedawcy, żeby okazał kartę gwarancyjną z terminami czy uświadomił go, że reklamacja nie może tyle trwać... Oczekuję pomocy i zainteresowania tematem bo jak dla mnie mediacja nie polega na: kliknij w ten link to Ci kasę oddamy!

Serio?

oznacz moderatorów

sl-aw-ek
#18 Luminarz

@Lucekman "Czy w karcie gwarancyjnej (której zresztą nie dostałem) może być zapis niezgodny z ustawą i mówiący np. o tym, że producent będący gwarantem może trzymać towar przez rok?" 

Warunki gwarancji powinny znajdować się w treści oferty. Znaczy ja odpowiem Ci pytaniem na pytanie - wskaż proszę przepis który określa termin odpowiedzi na gwarancję i nie daje gwarantowi możliwości określenia go samodzielnie w warunkach gwarancji. 

"Jestem zwykłym zjadaczem chleba który wziął sobie kupił coś co miało działać a nie działa bo się "spśuło" po roku."

To mechanik nie mówił dlaczego nie chce sam "zorganizować" wtrysków? Tak z czystej ciekawości to były używane, nowe zamienniki czy nowe OE?

"I teraz w myśl tego co czytam. Sprzedawca ma 14 dni na odpowiedź tytułem rękojmi i odpowiedział! "Nie widzę, że nie działa, podłączać nie muszę, nie widzę i odrzucam"

Ma prawny obowiązek z którego się wywiązał, oczywiście możesz to podważyć .. w sądzie. 

Ogólnie słowo sąd jest dla Ciebie bardzo ważne ponieważ nie wiem czy Ci wszyscy prawnicy i infolinie uokików poinformowały Cię o najważniejszym, do wydawania wiążących postanowień w takich sprawach są sądy. 

"Oczekuję pomocy i zainteresowania tematem bo jak dla mnie mediacja nie polega na: kliknij w ten link to Ci kasę oddamy!"

Nie wiem czy sobie z tego zdajesz sprawę, ale to jest maks jaki zgodnie z prawem mogą zrobić. 

oznacz moderatorów

pecela
#21 Demiurg ⭐⭐⭐

@Lucekman

Jak nie masz firmy i był to zakup prywatny, to reklamujesz albo z tytułu niezgodności z umową, albo gwarancji (jak była udzielona, bo udzielenie gwarancji jest dobrowolne).

I teraz jak zgłaszasz reklamację do sprzedawcy, to domyślnie jest to reklamacja z tytułu niezgodności z umową. Sprzedawca nie może zmienić tego na reklamację z tytułu gwarancji (odwrotnie także). Tu sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do roszczenia kupującego (może tak być być wymiana lub naprawa przy pierwszej reklamacji). W razie uznania reklamacji powinien on bez zbędnej zwłoki wymienić lub naprawić przedmiot.

Natomiast jak zgłaszasz reklamację z tytułu gwarancji (jak produkt ją miał), to obowiązują warunki zawarte w karcie gwancyjnej. Zasadniczo prawo nie wrąca się w gwarancję, bo jest to dobrowolne świadczenia. Jako kupujący masz wybór z którego świadczenia chcesz skorzystać.

Co ważne. Jedno świadczenia w żaden sposób nie wpływa na drugie.

A i dość ważne jeżeli chodzi o niezgodność z umową. Zgodnie z prawem sprzedawca odpowiada przed kupującym za wady ukryte tkwiące w sprzedanej rzeczy w chwili sprzedaży, a które tylko ujawniły się w ciągu dwóch lat od daty sprzedaży. Domniewa się, że wada istniała w chwili sprzedaży przez dwa lata od daty sprzedaży, chyba że sprzedawca udowodni że było inaczej albo domniemania tego nie da się pogodzić z rodzajem przedmiotu lub charakterem wady. Jest to kluczowe, bo jak wada powstała już po zakupie i jej przyczyną nie jest wada fabryczna, to sprzedawca za to nie odpowiada. Właśnie od tego jest gwarancja (jak była udzielona).

oznacz moderatorów

vonNogay
#17 Koryfeusz

Allegro jest sądem, bo przecież jednak czasem się zdarzają sytuacje, że zwracają kupującemu kasę i obciążają sprzedającego.

oznacz moderatorów