Autoryzacja nie powiodła się.
Odśwież stronę i spróbuj jeszcze raz.
Dobry wieczór
Założyłem ten wątek bo zastanawiam się nad pewnym faktem - a mianowicie czy jak w tytule kiedy w wyniku pozytywnie rozpatrzonej dyskusji na korzyść kupującego i zasądzenia pełnej kwoty zwrotu sprzedawca oprócz konieczności wypłacenia tej kwoty musi zapłacić jakiś procent od wartości transakcji?
Zdarzyło mi się w ostatnim czasie trafić na sprzedawcę który wystawił interesujący mnie przedmiot za atrakcyjną kwotę - w opisie wszystko wyglądało ok. Dlatego zdecydowałem się na zakup. Kilka dni później ten sam sprzedawca wystawił inny przedmiot który również zakupiłem - bo była okazja. Niestety brak kontaktu spowodował że musiałem założyć dyskusję w pierwszej z aukcji, z drugą pewnie będzie podobnie.
Zauważyłem już że istnieje praktyka wystawiania przedmiotów "na próbę" - kiedy przedmiot szybko się sprzeda, sprzedawca stwierdza że cena widocznie mogła być wyższa - unika jakiegokolwiek kontaktu po czym w wyniku dyskusji zwraca kwotę pierwotną.
Aczkolwiek jeśli sprzedawca oddaje tylko tyle ile zapłacił kupujący to takie zakupy "na niby" można też traktować jako formę chwilowego pożyczenia pieniędzy (lepsze niż [edycja])...
Czy można jakoś zwrócić uwagę na takich sprzedawców czy po prostu mogą sobie tak pożyczać i oddawać pieniądze teoretycznie w nieskończoność?
A gdzie oddają z odsetkami?
Ja samemu jako sprzedający nie miałem jeszcze sytuacji w której musiałbym robić zwrot, dlatego nie wiedziałem że tam nie ma żadnych dodatkowych opłat.
A o co tak generalnie Ci chodzi?
No właśnie o to że ktoś wystawia produkt którego wcale nie zamierza wysyłać. Jedynie na jakiś czas przywłaszczyć czyjeś pieniądze (Bo przecież i tak POK zrobi zwrot).