anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Co ma zrobić ... biedny, chory, bezradny emeryt ???

sniezka88
#1 Nowicjusz

Kupiłam  2 lata temu kosiarkę . Sprzedawca pod opisem poinformował o 3 letniej gwarancji określając datę kończenia się tej gwarancji, zakup 10.04.2024 - koniec gwarancji 10.04 2027 .  Kosiarka była niesprawna od początku , problem z uruchamianiem  , zatrzymywanie  w trakcie pracy, dławienie silnika ,  niewypełnianie worka   - tylko do 1/2 pojemności  po czym otwór się zapychał. Jestem  emerytką po zakupie tej kosiarki zmagałam się z ciężką chorobą nowotworową, pobyty w szpitalu, ciągłe konsultacje ( walka o życie )   uniemożliwiły mi  zajęcie się tą kosiarką. W tym roku kosiarka  już zupełnie przestała działać, nie  można jej uruchomić. Sąsiad który chciał mi pomóc , również nie mógł jej uruchomić i stwierdził  , że silnik nie pobiera  paliwa  co jest równoznaczne z jej bezużytecznością . Zgłosiłam ten stan na stronie zakupu,  jedyną reakcją sprzedawcy było pytanie  "czy poddałam kosiarkę corocznemu przeglądowi w serwisie"  .  Przejrzałam dokumentację  dokładnie, nie ma tam żadnej informacji o serwisie ( jego adresie)  jak i nie ma info o obowiązku  serwisowania  . 

Kończąc, jest to wyjątkowo nieuczciwe traktowanie  klienta  , celowe wprowadzanie w błąd  informacją o  okresie gwarancji  , brak  jakiejkolwiek  sensownej reakcji na zgłoszony problem, choćby wskazania ... tego  " serwisu "  gdzie mogłabym kosiarkę naprawić . To nie jest bagatelny koszt i samego zakupu i reperacji  (po  2 latach ..) zupełnie niesprawnego sprzętu ,  Emeryci w Polsce to bardzo biedna grupa społeczna , przypominam,  walcząca całe życie o wolność i niepodległość - nie zasługujemy na taką ignorancję ,nieuczciwe działanie i  wyrządzanie krzywdy . Nie o taką Polskę walczyłam ( autentycznie)  i nie mogę się pogodzić  z tym brakiem szacunku  dla starych , schorowanych ludzi .  Pozdrawiam w głębokim żalu .  

oznacz moderatorów
3 ODPOWIEDZI 3

pecela
#21 Demiurg ⭐⭐⭐

@sniezka88

Sprzedawca odpowiada przed kupującym za wady ukryte tkwiące w sprzedanej rzeczy w chwili przez dwa lata od daty dostawy. Domniewa się że produkt był wadliwy w chwili wydania, chyba że sprzedawca udowodni że było inaczej, albo domniemania tego nie da się pogodzić ze specyfikacją towaru lub charakterem wady.

I teraz ponieważ ponieważ minęło już ponad 2 lata, to odpowiedzialność sprzedawcy wygasła. Niezgodności z umową lub rękojmia trwa dwa lata bez względu na ile było gwarancji.

I teraz jeżeli chodzi gwarancję to jest to świadczenie udzielane przez gwaranta. To kto jest gwarantem i do kogo zgłasza się reklamację z tytułu gwarancji, określa karta gwancyjna. W jakichś 90% przypadków sprzedawca nie jest stroną gwarancji i nie ma obowiązku zgłaszać reklamacji w serwisie w imieniu kupującego. To tylko i wyłącznie dobra wola.

A najważniejsze. Gwarancja i niezgodność z umową (rękojmia) to dwa różne i całkowicie od siebie niezależne świadczenia. Jedno w żaden sposób nie wpływa na drugie.

Tak więc polecam sprawdzić w karcie gwancyjnej to jest gwarantem i do kogo należy zgłaszać reklamację.

oznacz moderatorów

MiMary
Była Moderatorka Społeczności
Była Moderatorka Społeczności

Cześć, @sniezka88.  Sprzedawca w warunkach gwarancji rzeczywiście napisał, że producent udzielił jej na 3 lata.
Szczegóły gwarancji producent opisał w karcie gwarancyjnej. Jeśli nie otrzymałaś karty gwarancyjnej albo nie dysponujesz już tą kartą, to możesz skontaktować się ze sprzedającym, aby podał Ci dane producenta albo wysłał Ci kartę gwarancyjną.
Z producentem ustalisz jakie są warunki gwarancji i jakie prawa przysługują Ci w myśl gwarancji 🙂 

 

   Marysia
   Moderatorka Allegro Gadane
oznacz moderatorów

sniezka88
#1 Nowicjusz

Dziękuję  bardzo , za  serdeczną poradę, przynajmniej mój wpis jest wiarygodny, co do  terminu gwarancji.  Poniekąd  racją jest , że karty gwarancyjnej bądź  nie było , lub została zagubiona bo , choć instrukcje  są  wraz z dowodem kupna , co wskazuje , że raczej karty gwarancyjnej nie było .  Przypominam sobie , że w kwestii tej gwarancji dzwoniłam też przed zakupem do sprzedawcy by się upewnić i potwierdzone zostało....  cóż,  to tylko świadczy o bezdusznie nieuczciwym  postępowaniu sprzedającego.  Nie ukrywam, że płakałam jak dziecko z bezradności, ale z pomocą przyszli sąsiedzi ...  kosiarka została już zawieziona do naprawy, zatem sprzedawca jest wolny od problemu ,  ale niesmak  i żal w  sercu pozostaną.  Nie wiem też czy naprawa tej od początku  wadliwej kosiarki będzie możliwa...  ale dalsze szarpanie zdrowia sobie oszczędzam , życząc  sprzedawcy...  wszystkiego co najlepsze. Jeszcze raz dziękuję  MiMary  przywróciłaś  wiarę w ludzi  🙂  🙂  ❤️

oznacz moderatorów