Piszę tutaj, bo w mojej Dyskusji ze sprzedawcą dzieją się rzeczy surrealistyczne. Mam wrażenie, że mediatorzy Allegro dostali instrukcję, aby za wszelką cenę zrobić z klienta **piiip**ę, byle tylko nie musieć wypłacać środków z Allegro Protect.
Sprawa jest prosta: Zakupiona gablota dotarła rozbita. Posiadam oficjalny protokół szkody DPD. Zgodnie z Art. 548 § 3 Kodeksu Cywilnego, sprzedawca odpowiada za towar do momentu jego wydania w całości. Kropka.
Co robi Allegro?
W mojej dyskusji przewinęło się już PIĘCIU mediatorów. Żaden z nich nie zadał sobie trudu, by przeczytać historię czatu. Zamiast pomóc, uprawiają bezczelną spychologię, wmawiając mi, że to MOIM obowiązkiem jest użeranie się z przewoźnikiem, bo jestem 'uprawniony' do reklamacji w DPD.
Wyjaśniam Państwu po raz setny: to, że MOGĘ złożyć reklamację w DPD, nie oznacza, że MAM TAKI OBOWIĄZEK. Jako konsument mam prawo reklamować towar bezpośrednio u sprzedawcy (Art. 11.1 Waszego własnego Regulaminu). Dlaczego Wasi pracownicy kłamią mi w żywe oczy, że jest inaczej?
Czy w tej firmie pracuje chociaż jedna kompetentna osoba, która potrafi przeczytać czat ze zrozumieniem i odnieść się merytorycznie do przepisów prawa, zamiast wklejać kopiowane formułki o DPD?
To, co robicie, to nie jest mediacja – to jest legitymizowanie bezprawia i wspieranie nieuczciwego sprzedawcy kosztem wieloletniego klienta.
Może tutaj ktoś z moderacji forum wykaże się wyższym IQ niż 'sztafeta' z mojej dyskusji? ID sprawy: 6ecd87a9-09e8-4402-a59f-11ecf388f621.
Piszę z mojego konta, bo sprawa dotyczy bliskiej mi osoby, która nie ma siły użerać się z Państwa niekompetencją. Jako świadek tej 'mediacji' jestem w szoku, jak Allegro traktuje klientów.
Allegro nie jest stroną transakcji. Ich rola w sporze to mediacja pomiędzy kupującym a sprzedawcą. Nie są też sądem i nie mogą niczego nakazać sprzedawcy. Mogą tylko prosić i doradzić.
A co do Allegro Ochrona Kupujących, to nie jest to żadne ustawowe świadczenie, lecz dobrowolne świadczenie wypłacane przez Allegro, a jego wypłata jest uznaniowa. AOK nie obejmuje gesy uszkodzeń w transporcie, bo za to odpowiada przewoźnik.
Ps. Kupując na Allegro jest się klientem sprzedawcy, a nie Allegro. Analogicznie kupując coś w sklepie stacjonarnym, jest się klientem tego sklepu, a nie właściela budynku w którym ten sklep ma swój lokal.
@Client:47467100 Cóż ja na Twoim miejscu bym sobie uprościł życie bez zbędnych przepychanek
1) złożyłbym reklamacje w firmie kurierskiej
2) prawdopodobnie reklamacja zostałaby odrzucona z powodu złego zabezpieczenie przesyłki
3) na tej podstawie dopiero składałbym reklamacje do sprzedawcy ( przy jasnym wskazaniu przez przewoźnika że przesyłka była źle zabezpieczona sprzedawcy trudno byłoby taką reklamacje odrzucić
Oczywiście Twoje obecne postepowanie jest jak najbardziej zgodne z obowiązującym prawem lecz jak widzisz prowadzi to do zupełnie niepotrzebnych przepychanek i zrzucania odpowiedzialności.