Dzień dobry,
mam pytanie do zespołu Allegro i społeczności, bo sytuacja jest dla mnie kompletnie niezrozumiała.
Złożyłem reklamację do sprzedawcy – produkt ma wadę (dwa porty w ładowarce nie działają prawidłowo). Sprzedawca reklamację odrzucił. W związku z tym złożyłem wniosek w ramach programu Allegro Protect.
Otrzymałem jednak od pracownika Allegro odpowiedź, w której zostałem poproszony o… zgłoszenie sprawy na policję.
Cytat z odpowiedzi Allegro:
„Piszę w związku ze złożonym wnioskiem w ramach Allegro Ochrony Kupujących. Pana przypadek jest szczególny i nie jestem na ten moment w stanie zaproponować zwrotu pieniędzy.
Proszę, aby zgłosił Pan sprawę na policję.”
Mam w związku z tym kilka poważnych pytań.
Odrzucenie reklamacji przez sprzedawcę nie jest przestępstwem – to co najwyżej spór konsumencki. Dlaczego więc pracownik Allegro sugeruje składanie zawiadomienia o przestępstwie w sytuacji, w której nie ma oczywistych przesłanek do podejrzenia przestępstwa?
Czy Allegro zdaje sobie sprawę, że składanie zawiadomień o przestępstwie „na wszelki wypadek” tylko po to, żeby spełnić formalny warunek programu, może być postrzegane jako nadużycie procedury?
Wygląda to niestety tak, jakby program Allegro Protect działał w taki sposób, aby maksymalnie utrudnić uzyskanie rekompensaty – np. poprzez kierowanie kupujących na policję w sprawach, które w rzeczywistości są zwykłym sporem konsumenckim.
Trudno mi zrozumieć, dlaczego w sytuacji wadliwego towaru i odrzuconej reklamacji zamiast realnej pomocy kupujący jest odsyłany do organów ścigania.
Widzę ze AOK to ściema i celowe utrudnianie, jakaś totalna kpina, żenujące to jest!
Jak produkt ma gwarancję to spróbuj najpierw z gwarancji (jej udzielenie jest dobrowolne). To że sprzedająca odrzucił reklamację z tytułu niezgodności z umową (rękojmi) nie ma wpływu na reklamację gwarancyjną (i odwrotnie).
Podmiot do którego składa się reklamację z tytułu gwarancji określony jest w karcie gwancyjnej.
Nie o to chodzi. Nie pytam jak reklamować towar. Opisuję sposób działania Allegro. Po odrzuceniu reklamacji i wniosku w Allegro Protect pracownik Allegro każe mi iść na policję zgłaszać „przestępstwo”, którego nie ma. To wygląda jak celowe zniechęcanie kupujących i robienie wszystkiego, żeby nie wypłacić ochrony.
@k-kari czyli co przedmiot działa czy nie działa?
co jest tematem dyskusji w tym temacie?
@k-kari przyzwyczaj się że na tym forum sprzedawcy zamiast odnieść się do meritum tematu, to będą "bronić swoich". Na twoim miejscu cisnąłbym support allegro do oporu by podali podstawę prawną na podstawie której masz zgłosić sprawę na policję. Miałem taką samą sytuację - niestety ale oni nie czytają dokładnie wniosków ani dyskusji
@k-kari mówiąc krótko.
Ty mówisz, że nie działa. Sprzedawca mówi, że działa. Ktoś tu mówi nie prawdę. To jest przyczyna konieczności zgłoszenia na policję.
A od kiedy takie sprawy są rozwiązywane przez policję? Gdyby każdy zgłaszał, że ktoś mówi nieprawdę, to posterunek policji zamieniłby się w rzeczywisty plan paradokumentów typu trudne spraw itp. W Polsce są ustawowo uregulowane ścieżki dochodzenia swoich praw w przypadku odrzucenia reklamacji i zgłoszenia mówienia nieprawdy na policję tam nie ma 🙂
Cześć, @k-kari. Przeanalizowałam przebieg zgłoszenia i skonsultowałam to z zespołem wydającym decyzję do wniosku Allegro Ochrona Kupujących.
W tym przypadku oczekujemy zgłoszenia sprawy na policję zgodnie z Regulaminem Allegro Ochrona Kupujących (część III, pkt. 2) i przesłania dokumentu z informacją o wszczęciu postępowania do rozpatrzenia wniosku. Jest to warunek konieczny.
Hehe, a co dokładnie mam zgłosić?
Odrzucenie reklamacji nie stanowi przestępstwa – sprzedawca ma pełne prawo odrzucić reklamację, a Allegro nie może tego kwestionować ani traktować jako naruszenie prawa.
Sprzedawca rozpatruje zgłoszenie i odnosi się do niego zgodnie z przepisami – taki jest jego obowiązek.
Żądanie ode mnie zgłoszenia tego na policję jest absurdalne i niebezpieczne prawnie, ponieważ w przypadku dokonania takiego zgłoszenia mógłbym popełnić fałszywe zawiadomienie o przestępstwie.
Całe postępowanie w ramach Allegro Ochrona Kupujących w tej sytuacji staje się kompletnie bezsensowne i utrudniające dochodzenie praw konsumenckich. Sprawa jest banalnie prosta – sprzedawca ma prawo odrzucić reklamację, nie ma tutaj mowy o przestępstwie ani wykroczeniu.
Wymóg kierowania mnie na policję wygląda na celowe utrudnianie i formalistyczną spychologię, a nie realne rozwiązywanie sporu.
Całe AOK to jakaś kpina i fikcja.
@k-kari Tak masz rację możesz mieć problemy prawne 🙂
ale
Całe postępowanie w ramach Allegro Ochrona Kupujących w tej sytuacji staje się kompletnie bezsensowne i utrudniające dochodzenie praw konsumenckich. Sprawa jest banalnie prosta – sprzedawca ma prawo odrzucić reklamację, nie ma tutaj mowy o przestępstwie ani wykroczeniu.
AOK nie łamie i nie ogranicza praw konsumenta, możesz iść do rzecznika i walczyć w sądzie, AOK to dobrowolne świadczenie, na warunkach Allegro 😞
Warunkach celowo tak stworzonych przez Allegro, aby nie można był ich wykonać 😂
@k-kari pamiętaj że AOK nie jest po to żeby wypłacać kasę jak sprzedawca odrzuci reklamacje, to program chroniący przed oszustwami, brakiem towaru czy wysyłki 😄
1. Spółka w ramach Allegro Ochrony Kupujących umożliwia zarejestrowanemu Kupującemu ubieganie
się o rekompensatę, w przypadku gdy:
a) zapłacił za Towar, ale go nie otrzymał;
b) otrzymał Towar niezgodny z zawartą umową, posiadający wartość istotnie niższą od Towaru
opisanego w ofercie;
c) otrzymał niekompletne zamówienie;
d) otrzymał Towar uszkodzony;
e) skorzystał z możliwości zwrotu Towaru lub anulowania Transakcji i nie otrzymał zwrotu należnych
świadczeń.
Chatboot Alina w przypadku odrzuconej reklamacji sam pisze:
Potwierdź zgłoszenie
Czyli całe AOK i Alina to jednak zwykła zagrywka pod publiczkę, a jak przychodzi co do czego to pokazują 4litery.