Kupiłem od sprzedawcy używany 15 letni odtwarzacz cd za dość sporą kasę.
Sprzedawca (firma) handluje sprzętem audio oraz go serwisuje. Po otrzymaniu odtwarzacza okazało się, że wolno startuje z odtwarzaniem pierwszych utworów. No cóż pomyślałem taki urok. Po 3 dniach miał już problemy ogóle z odtworzeniem pierwszych utworów. Spakowałem i zrobiłem zwrot bez podania przyczyny wrzuciłem do środka kartkę, że sprzęt nie działa jak powinien i poza tym bardzo mocno śmierdzi dymem papierosowym. Sprzedawca po otrzymaniu przesyłki przysyła mi filmik, że odesłałem mu uszkodzony sprzęt.
https://www.youtube.com/shorts/RYeSCH2d4bU
Pokazuje, że ten cd nie odczytuje, nie widzi nagrywanych płyt (przynajmniej takie widzę na nagraniu). Piszę mu, że jaj odsyłałem to jeszcze odtwarzał płyty tylko miał problem z z początkowymi utworami od początku. Sprzedawca coraz bardziej obstaje, że uszkodziłem sprzęt i wysłałem uszkodzony. Sprawdzam w necie. Okazało się, że w tym modelu występowały problemy z odczytem płyt (wystarczy zmiana lasera na nowy) również w kilkuletnich egzemplarzach ten miał 15 lat. Sprzedawca napisał, że musi oddać sprzęt do serwisu (chociaż sam serwis audio). Po tygodniu po moim upomnieniu się o zwrot pieniędzy zwraca 1500zł zamiast 2500zł informując "W serwisie poinformowali mnie ze laser jest sprawny ale uszkodzona jest płyta główna". Po komentarzach sprzedającego widzę, że nie jestem jedyny który ma taki problem z sprzedawcą. Jak postąpić ze sprzedawcą?
@Starwars_pl Rozumiem, że nie zgadzasz się z obniżonym zwrotem pieniędzy. Poprosiłam doradcę, aby otworzył dla Ciebie dyskusję w sprawie tego zakupu. Jeśli nie dojdziesz ze sprzedawcą do porozumienia - kliknij w "poproś o pomoc" w dyskusji. Wtedy odpowiedni doradca odniesie się do sprawy.