Witam, to co ostatnio mnie spotkało z przesyłką realizowaną przez InPost zakrawa na tragikomedie. Otrzymałem pustą kopertę otwartą nożem . Próbowałem złożyć reklamacje telefonicznie ale Pani , która odebrała nie znała dobrze języka polskiego. Musiałem literowac polskie imię bo nie umiała go zapisać. Ponowny kontakt tym razem lepiej. Przesyłka się znalazła ale otwarta i bez rachunku. InPost nie widzi problemu bo przecież się znalazła. To , że otwarta , brak rachunku przez co i brak możliwości zwrotu czy reklamacji to już nie problem. Ludzie uważajcie na tą firmę i wybierajcie bezpiecznych dostawców.
@eumox jak zaginęła to normalne że sprawdzają bo jak reklamujesz to podajesz jak wyglądała i co było w środku 🙂 skąd wiesz że był paragon bo ja ostatnio w żadnej nie miałem, zawsze przychodzi dokument mailem, do reklamacji czy zwrotu paragon nie jest potrzebny 😄