Witam wszystkich sprzedawców! Mam pytanko gdzie Wy kupujecie towar? 🤔
Na większości tych pseudo-hurtowni internetowych ceny są praktycznie takie same jak na Allegro. Do tego często okazuje się, że sprzedają tam sami producenci, więc o jakiejkolwiek marży można zapomnieć.
Macie jakieś sprawdzone hurtownie lub źródła, gdzie faktycznie można kupić towar taniej i zostawić sobie sensowną marżę? Będę wdzięczna za podpowiedzi. 😊 Wiem że mi nie powiecie ale naprawdę nie rozumiem tego typu stron które nazywają się hurtowniami. Albo to ktoś zakupuje do sklepów stacjonarnych bo na allegro żeby to sprzedawać mija się z celem . Pewnie były już takie wątki na forum , nie rozumiem tej całej filozofii tych hurtowni online . Może mi to ktoś bardziej rozjaśni?
@Candi4 pewnie że nikt Ci nie powie, tym bardziej że na forum coraz mniej jest sprzedawców, a i nie będą se robić konkurencji 😄
To jest problem tego typu hurtowni, jak sami zaczynają sprzedawać, wal bezpośrednio do producentów a nie do pośredników, tyle że tam paletami trzeba brać ale masz dobrą cenę 🙂
😄 no tyle to też wiem, dziękuję za bardzo szczerą odpowiedź ☺️ a bo się zastanawiam by coś zmienić ale człowiek musi wiecznie sobie radzić sam. Mamusia ani tatuś nie załatwił posadki a znajomości też nie mam a mamy kapitalizm i niestety jeszcze takie czasy że każdy musi sobie radzić sam , jeden lepiej , drugi gorzej
Przy takich hurtowniach najważniejsze jest policzenie realnej marży po wszystkich kosztach, a nie tylko różnicy między ceną zakupu i sprzedaży. Jeśli na Allegro cena detaliczna jest niemal taka sama jak hurtowa, konkurowanie samą ceną często nie ma sensu.
Warto wtedy szukać produktów z możliwością tworzenia zestawów albo takich, które da się wyróżnić lepszą ofertą i prezentacją.
Jeśli masz przykład konkretnego produktu z hurtowni, możemy sprawdzić, czy jest tam w ogóle miejsce na opłacalną sprzedaż.
a to z tymi zestawami to też dla mnie nic nowego, raczej w zestawy nie będe szła. A reszte liczę ile sie da i czarno to u mnie wychodzi ale jeszcze walczę. Jak się wykończę to odejdę
@Candi4 ja powiem tak:
1) kupuj dużo
2) płać gotówką (szybkim przelewem)
3) nie współpracuj z gigantami kórzy mają już mocną marke lecz dużo chętnych na swoje produkty lecz poszukaj firm (marek) które niedawno zaczeły produkcje i którym zależy na kazdym nowym odbiorcy
Wówczas bedziesz mógł sie targować o dodatkowe upusty ( ich wysokośc zalezy od branży i od tego jakTwojemu dostawcy bedzie zależałona sprzedaży)
Oczywiście marki mniej znanae jest trudniej sprzedać lecz z reguły jest tam wyższa marża ( bo mniejsza konkurencja)
A tak poza tym? Ja zaczynałem działalność na przełomie 2004-2005r kiedy bezrobocie przekraczało 20% - wówczas albo sie pracowało za najniższą albo wcale. Teraz po zmianach przepisów z ostatnich lat ( RODO, BDO, KSEF , EPR , PPWR itd) własnie jestem w trakcie wyprzedaży stanów magazynowych i zamykam działalność. Ze względu na spore zapasy po ponad 20 latach i na sezonowść towaru prawdopodobnie jeszcze do kwietnia-maja bede handlował , ale już rozmawiam i sie rozglądam za etatem. Jako handloweic lub w marketingu zarobie porównywalnie jak na JDG tylko że bede mial jednego pracodawce a nie milion przepisów które sie ciągle zmieniaja. Bede miał określony zakres obowiązków , a nie odpowiedzialnośc za wszysko, bede mial prawo do zwolnienia lekarskiego i urlopu i dużo mniej zmartwień (reklamacje, dyskusje, problemy z paczkami, zmieniające sie przepisy itd itd)
Wiec moim zdaniem? w tym momencie lepszym wyjsciem jest etat niż handel.
Dzięki wielkie za Twój komentarz i podzielenie się tak bogatym doświadczeniem! Powiem Ci, że do bardzo podobnego wniosku doszłam już jakiś czas temu.
Dzisiejszy rynek został całkowicie zdominowany przez gigantów, a dla małych, niezależnych firm po prostu brakuje już miejsca. Gdzie człowiek się nie obróci, tam tylko opłaty, prowizje, podatki i koszty utrzymania. Każdy pośrednik, hurtownia, platforma handlowa czy państwo musi swoje zarobić i wyciąga rękę po pieniądze. Na samym końcu tej drabinki jest mały przedsiębiorca, który ciężko pracuje, a zostają mu z tego ochłapy i ciągła niepewność.
Gdy podliczy się te wszystkie opłaty, koszty i stres, to dzisiaj na etacie naprawdę opłaca się być o wiele bardziej niż na swojej małej działalności.
To, co napisałeś o zamykaniu firmy po ponad 20 latach, daje mocno do myślenia i idealnie obrazuje obecną rzeczywistość. Przejście przez 20 lat handlu od czasów 20% bezrobocia to ogromny sukces, ale dzisiejsza biurokracja (KSeF, BDO, RODO, nowe dyrektywy środowiskowe) w połączeniu z presją wielkich marketplace'ów wykańcza nawet najbardziej doświadczonych przedsiębiorców. Odpowiedzialność za wszystko, brak prawa do wolnego, ciągły stres i uganianie się za przepisami potrafią wypalić. Powiem szczerze, że czasami człowiek dostaje już od tego wszystkiego po prostu depresji… ale to już temat na osobną historię.
Jedna z największych księgarń internetowa wybiła się (glównie Allegro) będąc przyklejona do bardzo dużej hurtowni. Ich sukces to znakomita jakość obsługi, liczenie kosztów, zrównoważony rozwój, automatyzacja. Przy dużych wolumenach sprzedaży kilka procent zysku to są ogromnę pieniądzę.