Problem powstał przy zakupie części samochodowych używanych, gdy przez pomyłkę zakupiłem dwa identyczne przedmioty, przy czym byłem przekonany, że to co jest w koszu a płatność to dwie różne sprawy. Jak się jednak okazało po dokonaniu zapłaty zawartość kosza została przyjęta jako całość i za całość zapłaciłem. Po sprawdzeniu natychmiast anulowałem zakup jednego produktu, gdyż zakupiłem też inny tego typu produkt. Niestety ten produkt, który zakupiłem miał być wysłany następnego dnia (zakupy robiłem we wtorek), czyli w środę, ale jak się okazało towar był w przygotowaniu w środę i w czwartek, więc zadzwoniłem do sprzedającego, który podał mi numer listu przewozowego Inpost. Sprawdziłem numer listu przewozowego w śledzeniu przesyłek Inpost i okazało się, żę numer został nadany a z towarem nie wiadomo co się dzieje. Po ponownym kontakcie telefonicznym ze sprzedającym uzgodniliśmy, że sprzedający zwróci mi wpłacone pieniądze, bo on też nie wiedział z czego wynika taka dziwna sytuacja a ja kupię sobie inny produkt, co też uczyniłem. Zakupiłem nowy produkt (zamek do Forda Focusa C-Max) przed godziną 14.00, gdyż na stronie Allegro była informacja, iż wysyłka towaru nastąpi w dniu zakupu (w tym przypadku w czwartek) i towar otrzymam w piątek. Niestety po opłaceniu towaru zmienił się status przewidywanej dostawy z piątku na sobotę, co spowodowało dodatkowe zamieszanie. Nie wiem kto miesza ale tego typu działania wprowadzają chaos i nie służą ani kupującym ani sprzedającym. Proszę o zwrotną informację z jakiego tytułu wystąpiły problemy oraz o wyeliminowanie tego typu działań w przyszłości. Rzetelna informacja służy zarówno kupującym jak też sprzedającym a chaos i wprowadzanie w błąd kupującego nie służy nikomu a już na pewno nie Allegro. Proszę o zwrotna informację na e-mail z wyjaśnieniem zaistniałej kłopotliwej sytuacji.
Jeśli chodzi o koszyk to kupuje wszystko co jest zaptaszkowane. Trzeba to niestety odznaczyć.
Jeśli chodzi o Inpost to to jest pytanie do przewoźnika.
Jeśli zaś chodzi o problemy z wyświetlaniem czasu dostawy to to przeważnie jest Allegro. Oficjalnie wyświetlają na podstawie poprzednich wysyłek sprzedającego. Jednak to wersja oficjalna. I raczej dotyczy tylko sprzedawców z naprawdę dużą iloscią zamówień. Mających dobrze zgranych kurierów. I nigdy ale to nigdy nie wysyłających paczek później niż zadeklarowany przez nich czas, nawet jak mają taką możliwość, bo wtedy system zaczyna wyświetlać sam z siebie późniejsze godziny, a nie koniecznie w kolejnych dniach są w stanie nadać później niż deklarowali.
U sprzedawców z małą ilością zamówień jest to całkowity kosmos. System oblicza na podstawie czasu poprzednich wysyłek dopiero od 10-ciu paczek danym przewodnikiem w ciągu miesiąca. Przewoźników troche jest. Gdy nie ma takiej ilości paczek to system wyświetla czasy całkowicie niezgodne z deklaracją sprzedającego na podstawie nie wiadomo czego.
Podam swoją przygodę jako przykład. Długi czas miałam tylko Inpost bez Delivery. Gdy włączyłam Delivery ustawiłam wysyłki innych przewoźników tego samego dnia do godz. 10:00. Nie chciałam ryzykować, że nie dam rady tego dotrzymać. Efekt był taki, że mając ustawioną godzinę 10:00 system jeszcze po 12:00 pokazywał klientom dostawę następnego dnia (najlepsze, że jak się okazało to kuriera mogłam wezwać tylko do 12:00, nie wspominając o czasie potrzebnym na spakowanie). Czyli wyświetlali czas inny niż zadeklarowałam, wiedząc, że nie mogę wezwać nawet kuriera i to na podstawie nieistniejących wcześniej przesyłek...
Z tego co zauważyłam to czas zmieniany tak jak opisujesz po zakupie jest właśnie w takich sytuacjach gdy czas podawany przez Allegro jest inny niż ten deklarowany przez sprzedającego. Przy zakupie podawało Ci piątek. Jednak sprzedawca nie deklarował tu już o tej godzinie wysyłki tego samego dnia lecz następnego, a komunikat po zakupie zmienił się na ten zgodny z deklaracją sprzedającego.
Od początku tego cyrku wszyscy się o błędne czasy burzą, najbardziej sprzedawcy, bo to oni przyjmują potem na klatę dosłowne wrzaski klientów i negatywy. Allegro ma to gdzieś. Ważne, że prowizja wpadła...