Klient zgłosił potrzebę regulacji gitary jako reklamację, choć ma instrukcje i klucz regulacyjny. Wystarczy przekręcić o pół obrotu co wyjaśniłem.
Niestety Chatbot Allina okazał się nadgorliwy, nie zapoznał się z wyjaśnieniami i namawia niepotrzebnie do korzystania z Programu Ochrony! Po co wprowadza takie zamieszanie i jątrzy, skoro problem został rozwiązany? Chatbot Allina powinien się wtrącać dopiero wtedy, gdy klienta nie zadowolą wyjaśnienia.
W ogóle ten proces reklamacji jest bez sensu. Po co ciężkie działa wytaczać jak jeszcze nie wiadomo czy to w ogóle reklamacja czy zwykłe pytanie.
Cześć @nikl, dziękuje za uwagi. Przekażę je do odpowiedniego działu.