Po zmianie SS uciekają punkty za rozpatrzenie reklamacji w terminie powyżej 7 dni. Ale jako sprzedawca mam obowiązek poczekania na kupującego do 14 ustawowych dni. Czy jeśli Kupujący nie odeślę mi towaru w przeciągu 7 dni do weryfikacji i z tego tytułu odrzucę reklamację to jest to zgodne z prawem? Mam wrażenie że nie. Przecież czekając na odesłanie towaru nie uchylam się od rozpatrzenia reklamacji. Punkty powinny uciekać kiedy sprzedawca nic nie zrobi tj. nie odpowie na reklamację, nie wyśle etykiety... a nie w sytuacji gdy czeka na kupującego który jak to często bywa rozpocznie jakiś temat a potem milczy. Czy kiedy odrzucę reklamację w 7 dniu to narażam się na skierowanie sprawy do POK?
Cześć, @Brezer. W tej mierze nie przyznajmy ujemnych punktów. System premiuje średni czas rozpatrywania, więc pojedyncze skomplikowane przypadki nie zepsują statystyk.
Czas do 7 dni to okres najwyżej puntkowany, natomiast za 8, 10 czy 13 dni nadal otrzymasz dodatkowe punkty w jakości sprzedaży.
Ale jak ktoś nie ma szybkich wysyłek z racji rodzaju asortymentu ,a nie lenistwa, i wszystko poza reklamacjami na 100% to ten właśnie termin zaważy na SS. Wychodzi na to że działając zgodnie z przepisami zostajemy ukarani. Czy allegro naprawdę tego nie rozumie !!!??? Brezer ma racje - punty nie powinny być obniżane gdy sprzedający dotrzymuje terminów, ale nie może rozpatrzyć reklamacji w 7 dni bo nie dostaje towaru do weryfikacji.
Przecież nowy system premiuje dużych "znanych" sprzedawców jak oficjalny sklep allegro to od razu widać
Tyle to i ja wiem.
Ale to nie rozwiązuje problemu.
@zoltans W tej mierze przyznajemy wyłącznie punkty dodatnie, nie ma ''kary'' w formie ujemnej punktacji za rozpatrzenie reklamacji później niż w ciągu 7 dni.
To jest matematyka na poziomie podstawówki.. Przy braku szybkich wysyłek nie da się nazbierać 230 pkt. Max trzeba rozpatrzyć reklamacje w 9 dni. Do 14 ustawowych daleko.
I proszę mi tu nie pisać że SS nie wpływa na pozycjonowanie itp bzdetów. Każdy sprzedawca na allegro ma to przepracowane.