Od dłuższego czasu mam coraz więcej reklamacji głównie z Czech, Słowacji i najmniej z Węgier. Zauważyłem i mam dowody na to (zapisy z kamer), że 8 na 2 wyłudza pieniądze.
Zgłaszają reklamację - produkt nie jest mój. Nigdy nie mają zdjęć opakowania bo niby je wyrzucili. Brak moich plomb bo tak się zabezpieczam. Awantury trwają po 2 tygodnie.
Odrzucam reklamację. Allegro oddaje im kasę. Mnie na szczęście nie obciąża.
Problem w tym, że marnują mój czas, dodają stresu a na koniec dają nega.
Co można z tym zrobić ? Bo nie wiem czy warto sprzedawać na ten rynek konfliktów....
@DIKOM Wygląda na to, że sąsiedzi podłapali jeszcze szybciej niż rodzimi klienci, patologiczne działanie systemu ochrony kupujących oferowanego przez Allegro.
Musisz sobie skalkulować co będzie dla Ciebie korzystniejsze.Branie na barki negów od południowych sąsiadów i dalsza sprzedaż na ten rynek czy lepiej sobie odpuścić.
Znając życie i Allegro ,negatywnych komentarzy nikt Ci nie usunie i w końcu może dojść do zablokowania konta.Chyba że masz tak dużą sprzedaż, że nagatywy nie będą miały na nią większego wpływu.
Cenna uwaga. Ja sobie poradzę lecz co mają zrobić sprzedawcy startujący z biznesem ?
@DIKOM przejmujesz się konkurencją? xD
@DIKOM Każdy musi sobie skalkulować bilans korzyści i strat.Ja zagraniczne rynki olałem, oczywiście po uprzedniej obserwacji.Przy ilości komentarzy (pozytywnych) wystawianych przez kupujących kilka negatywów zabiłoby działalność.Jak jest wszystko w porządku kupujący rzadko wystawiają komentarz pozytywny, jednak jeżeli klient ma poczucie krzywdy, to jest więcej niż pewne że negatywa walnie.No cóż, ma prawo do subiektywnej oceny, a sprzedający zaczyna zagłębiać się w czterech literach 😁