Sprzedalem przedmiot na Allegro, kupujacy zaplacil, ja przesylke wyslalem a kupujacy ja odebral. Po pewnym czasie kupujacy poinformowal Allegro ze przesylki jednak nie odebral. Zlozylem reklamacje i odwolanie na poczcie polskiej ktora potwierdzila doreczenie paczki do kupujacego. Poinformowalem o tym Allegro. Wyslalem skany potwierdzenia nadania i odebrania przesylki. Allegro mimo potwierdzenia odebrania paczki przez kupujacego wyplacila mu jeszcze pieniadze w ramach OCHRONY KUPUJACYCH. Obciazyla mnie tymi kosztami mimo ze ja paczke wyslalem a kupujacy ja odebral. Dodatkowo po kilkunastu dniach przedmiot ktory zostal u mnie kupiony pojawil sie na aukcji na innym portalu, Poinformowalem rowniez o tym fakcie Allegro i przeslalem Allegro skan z tej aukcji. Potwierdzajacy dodatkowo ze kupujacy otrzymal przedmiot skoro wystawia go na innym portalu. Allegro zablokowalo mi sprzedaz juz prawie 2 miesiace, teraz straszy mnie windykacja.
Kupujacy cieszy sie bo ma przedmiot za darmo. Kupil, zaplacil, pozniej Allegro zwrocilo mu pieniadze w ramach ochrony kupujacych. Czyli kupujacy wyszedl na zero przy "kupnie na Allegro" ale juz ma zysk bo przedmiot "kupiony" na Allegro wystawil i pewnie juz sprzedal na innym portalu.
Prosba o kontakt z kierownikiem nie przynosi zadnego efektu, pracownicy mnie maja gdzies.
Prosilem o wystawienie rachunku na moje dane z dokladnymi informacjami za co mnie obciazaja, do tej pory nie otrzymalem. To juz ponad miesiac.
Czy ktos z kierownictwa Allegro zajmie sie ta sprawa ?? Dlaczego wspieracie oszusta ??
@rygart zweryfikowałam Twoją dyskusję z klientem oraz korespondencje. Rozumiem, że sytuacja jest dla Ciebie frustrująca i chciałbyś ją jak najszybciej wyjaśnić. Kierownicy/menagerowie nie podejmują kontaktu z klientami. To zadanie doradców.
Proszę Cię o informację, czy jesteś w stanie przedstawić potwierdzenie decyzji przewoźnika o której pisałeś w dyskusji? Mam tu na myśli tę drugą decyzję, w której przewoźnik potwierdza, że przesyłka została doręczona.
Wszystkie informacje przekazalem w mailach do Allegro, zalaczajac skany wysylki, potwierdzenia odbioru przez kupujacego jak i skany przedmiotu ktory kupujacy po odbiorze przedmotu otrzymanego od przewoznika wystawil na innym portalu sprzedazowym. Kupujacy sprzedaje/wał przedmiot ktory ode mnie otrzymal na innym portalu, a Allegro blokuje mi mozliwosc sprzedazy bo kupujacy napisal ze nie dostal przedmiotu. Poczta z Bydgoszczy na moja reklamacje/odwolanie potwierdzila ze kupujacy przesylke otrzymal. Do tego prosilem Allegro o dostep do danych aukcji ze zdjeciami przedmiotu w ktorej bral udzial kupujacy, bo danych z aukcji juz nie ma, oraz prosilem o wystawienie rachunku z informacja za co Allegro dolicza mi kwote w ramach ochrony kupujacych z numerem i nazwa aukcji. Ktora to kwote wyplacilo kupujacemu ktory otrzymal ode mnie przedmiot a od Allegro jeszcze pieniadze. Dlatego prosilem o kontakt kierownika / menagera bo doradcy nie odpowiadaja na prosby, ponad miesiac juz prosze o te dane. Nie ma jak okradac emeryta ktory za wystawienie i sprzedaz zaplacil niemala prowizje a teraz Allegro chce ode mnie pieniadze mimo ze kupujacy odebral paczke i otrzymal zamowiony przedmiot.
Śledzenie przesyłek nie ma wartości dowodowej. Nie udowadnia ono, że przesyłka została doręczona konkretnej osobie, ani że w ogóle została doręczona czy nadana.
Najlepiej jest poprosić w reklamacji o kopię z protokołu odbioru z podpisem odbiorcy (kurierzy mają ustawowy obowiązek uzyskać od odbiorcy pokwitowanie odbioru i żaden regulamin ich z tego nie zwolni).
I teraz, takie pokwitowanie ma moc dokumentu urzędowego.
A i czy w związku z tym że kupujący twierdzi że nie otrzymał przesyłki składałeś wniosek do Agro-Ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia przesyłki? Reklamacji na poczcie nie obejmuje ubezpieczenia, to oddzielne i autnomiczne świadczenie.
Oświadczenie odbiorcy nie ma żadnej wartości dowodowej. Natomiast dokument wystawiony przez Pocztę Polską, ma moc dokumentu urzędowego.
A jeżeli chodzi o gwarancję to tu Allegro w ogóle nie ma prawa się wtrącać. Gwarancja to dobrowolna umowa pomiędzy gwarantem a nabywcą. Sprzedawca, o ile nie jest jednocześnie gwarantem, nie jest tu stroną umowy.
Wszystkie informacje przekazalem w mailach do Allegro, zalaczajac skany wysylki, potwierdzenia odbioru przez kupujacego jak i skany przedmiotu ktory kupujacy po odbiorze przedmotu otrzymanego od przewoznika wystawil na innym portalu sprzedazowym. Kupujacy sprzedaje/wał przedmiot ktory ode mnie otrzymal w paczce na innym portalu, a Allegro blokuje mi mozliwosc sprzedazy bo kupujacy napisal ze nie dostal przedmiotu. Poczta z Bydgoszczy na moja reklamacje/odwolanie potwierdzila ze kupujacy przesylke otrzymal. Do tego prosilem Allegro o dostep do danych aukcji ze zdjeciami przedmiotu w ktorej bral udzial kupujacy, bo danych z aukcji juz nie ma, oraz prosilem o wystawienie rachunku z informacja za co Allegro dolicza mi kwote w ramach ochrony kupujacych z numerem i nazwa aukcji. Ktora to kwote wyplacilo kupujacemu ktory otrzymal ode mnie przedmiot a od Allegro jeszcze pieniadze. Dlatego prosilem o kontakt kierownika / menagera bo doradcy nie odpowiadaja na prosby, ponad miesiac juz prosze o te dane. Nie ma jak okradac emeryta ktory za wystawienie i sprzedaz zaplacil niemala prowizje a teraz Allegro chce ode mnie pieniadze mimo ze kupujacy odebral paczke i otrzymal zamowiony przedmiot.