Dzień dobry.
Gdyby ktoś z Was był zainteresowany plikiem excel do wyliczenia cen to chętnie się nim podzielę. Widzę że cały czas wielu sprzedawców nie zdaje sobie sprawy że nie zarabia bądź zarabia mniej niż im się wydaje 🙂 W pliku wystarczy wpisać cenę zakupu brutto i kwotę zarobku "na rękę" jaką chcemy osiągnąć. W odpowiedzi jest gotowy wynik cenowy zarówno dla oferty wyróżnionej jak i nie wyróżnionej. ( wiem że różne kategorie mają różną wartość prowizji ale można albo przyjąć średnią w przypadku gdy w wielu kategoriach handlujesz lub wpisać konkretną stawkę w danej kategorii )
Oczywiście każdy pod swój konkretny biznes może ( i powinien ) plik edytować.
Chodzi np o wysokość podatku dochodowego, różne wartości dopłat do wysyłek czyli współfinansowania, koszt baselinkera, ADS, wyróżnień, pakowania, monet, opłata transakcyjna, itp.
Ustalenie właściwej ceny sprzedaży to przecież najważniejszy krok w rentowności biznesu. Dlatego bierzcie się do roboty i sprawdzajcie czy u was się zgadza 🙂
Jak ktoś nie potrafi samemu tego policzyć to gratuluję, nie powinien prowadzić firmy lub sprzedawać na allegro. Nawet mi takich nie żal.
W teorii — zgoda. Każdy sprzedawca powinien rozumieć swoje liczby.
Problem w praktyce nie polega na tym, że „ktoś nie potrafi liczyć”, tylko na tym, że Allegro rozrzuca dane po kilku raportach i nie pokazuje wyniku końcowego oferty.
Przy kilku zamówieniach da się to policzyć w głowie lub w Excelu. Przy kilkuset czy kilku tysiącach — zaczyna to po prostu zabierać czas i łatwo coś przeoczyć.
I dokładnie w tym miejscu wiele firm nie zauważa, że część ofert sprzedaje się w minusie — nie z braku wiedzy, tylko z braku przejrzystego obrazu.
Chętnie zobaczę sobie taki plik 🙂 może mnie to jakość zainspiruje.
Oj, swój plik pisałem ponad tydzień, uwzględniając zmienne prowizje w jednej kategorii, zmienne prowizje w różnych kategoriach, doliczanie opłaty za Smarta, korektę rentowności, jeżeli wychodzi cena, która wskakuje na wyższy poziom opłaty smart, a także wiele innych opłat/rekompensacji konkretnie dla Allegro 😛
Dokładność 100% przy produktach do jakichś 80zł, później odchylenia po kilka/kilkadziesiąt groszy, ale to zrozumiałe przy dużych sumach.
Cześć czy template jest czymś czym możesz się podzielić?
Cześć podeślij proszę, chętnie się zapoznam.
Witam, też chętnie zobaczę
W pełni zgadzam się z tym, co pojawia się w komentarzach —
rentowności nie da się policzyć jednym magicznym wzorem.
Allegro pokazuje dane, ale każdy sprzedawca ma inny miks kosztów,
zwrotów, Ads i strategii cenowej.
Właśnie dlatego nie robię „automatycznego kalkulatora”.
Pracuję na CSV z Allegro i łączę dane ręcznie, na poziomie konkretnej oferty,
żeby zobaczyć realny wynik, a nie średnią dla całego konta.
To nie jest rozwiązanie „dla każdego” ani w 5 minut,
tylko analiza decyzyjna dla osób, które chcą zobaczyć liczby bez uproszczeń.
Jeśli ktoś ma inne podejście albo widzi tu luki — chętnie podyskutuję,
bo temat rentowności na Allegro jest dużo bardziej złożony, niż się wydaje.
Cóż teoretycznie macie racje. Praktycznie - rentowność nie zawsze idzie w parze z rynkiem
Odkąd wprowadzono produktyzacje to możecie sobie popatrzeć -sprzedaje sie kilka najtańszych ofert . Jełsi jakaś droższa ma wieksza sprzedaż to znaczy że w ostatnich kilkunastu dniach była tansza własnie dla podbicia sprzedaży.
Wyliczanie rentownosci dla pojedynczych ofert ma sens tylko we własnym sklepie a nie na allegro.Na allegro już oddawna patrzymy na rentowność sprzedaży jako całośc w skali miesiąca.
A dlaczego wyliczanie pojedynczej ceny i jej rentowności nie ma sensu?
1) różne ceny zakupu oraz różne marże powodują różną rentowność
2) w rozsądnych ilościach sprzedają sie 2-3 najtańsze oferty i jełsi nie jesteś wśród nich to nawet jak sobie najlepiej wyliczysz rentowność to nie sprzedaż produktu w jakimś rozsądnym wolumenie.
3) jełsi masz towar niszowy z mała konkurencją albo własną markę - to bardzo łatwo wyliczyuć cene z wysokoą marżą, a jełsi masz produkty z dużą konkurencją to patrz pkt 2
4 ) allegro cena. Tak naprawde sami czesto sie zastanawiamy jak dany produkt może być w danej cenie. Po kilku dniach okazuje sie że tamten produkt już podrożał a nasz jest w atrakcyjnej cenie - wlasnie z powodu włączenia obniżki przez allegro
Wiec podsumowując. Wyliczenia swoje a rynek swoje. Dopóki sie to jakoś spina i coś zostaje w skali miesiąca - trzeba to jakoś ciągnąć eliminując produkty do których sie dokłada. A kiedy ( jeśłi) ceny rynkowe spadną poniżej poziomu opłacalności - trzeba szukać innego żródła sprzedaży ,albo innego źródła dochodu.
Zgoda — rynek na Allegro faktycznie dyktuje warunki i finalnie liczy się wynik w skali miesiąca.
Dla mnie liczenie rentowności na poziomie oferty nie jest próbą „ustawienia idealnej ceny”, tylko sposobem na zobaczenie, gdzie dokładamy, zanim spojrzymy na całość.
Rynek rynkiem, ale liczby pomagają zdecydować, które produkty ciągnąć dalej, a które odpuścić, żeby miesięczny wynik nie był efektem przypadku.