Mam problem z klientem z Czech i z konsultantem Allegro. Klient zakupił część do samochodu za 74zł. Zwrócił ją bez podania przyczyny. Owa część nosi ślady montażu, jest brudna i uszkodzona wskutek siłowego demontażu. Jednym słowem nadaje się do śmieci. Klient żąda zwrotu całej kwoty, konsultant allegro mówi o zwrocie części pieniędzy, bo jak to ujął "mimo wszystko ta część posiada jakąś wartość. Chociażby materiałów, z których jest wykonana". Wywiera na mnie naciski, pisząc, że jeśli nie dokonam zwrotu to się tym zajmie. Prawo jest po mojej stronie, znalazłem nawet orzecznictwo UOKiK w podobnej sprawie. Jednak konsultant może różne rzeczy zrobić - prawo silniejszego. Mieliście takie przypadki?
Zwrot przyjąć musisz. Zwracasz niepełną wartość - na przykład 1pln i argumentujesz dlaczego tak a nie inaczej. To wszystko.
Dziękuję @TechartGSM uratowałeś mi tyłek. Konsultant zwrócił różnicę kupującemu z programu "Allegro Ochrona Kupujących". Nawet nie wiedziałem, że na tym polega ten program. Gdybym nie zwrócił kupującemu tej złotówki to konsultant pobrałby całą kwotę z mojego konta. Z tego zdarzenia wniosek wyciągam taki: mogę totalnie zniszczyć zakupiony sprzęt, odesłać i żądać od sprzedającego zwrotu pełnej kwoty. Jak sprzedający nie zwróci to allegro mi zwróci. Nie będę tego komentował
@teresak11b
powinieneś częściej zaglądać na to forum...
Tu jest więcej postów od ludzi w podobnej sytuacji jak Ty.
Pewnie tak. Człowiek jednak myśli, że inni będą postępować jak on sam, że to co logiczne jest słuszne. Dopiero gdy się zderzy z rzeczywistością i brakiem wsparcia od osób, które powinny je zapewnić, to szuka pomocy u innych podobnych sobie. Ta lekcja sporo mnie nauczyła. Dziękuję jeszcze raz
Jesteś pewny, że Allegro nie pobierze od Ciebie całej ( -1zł. które zwróciłeś ) kwoty za to AP ?
Napisali: "Kupującemu Client:[edytowano] przekazaliśmy CZK 474 w ramach Allegro Ochrony Kupujących. Nie doliczymy jej do Twojego rozliczenia z Allegro."
Oczywiście sprawdzę to