anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Reklamacja z tytułu rękojmi- łamanie KC i regulaminu. Sprzedający-doradca, ktoś to kontroluje?

Kat-God
#7 Wielbiciel#

Wygrałam w drodze licytacji 16 aukcji. Bez zwłoki opłaciłam zamówienie prosząc o realizację zgodnie z opisami aukcji i regulaminem Allegro.

8 przedmiotów było niezgodnych z opisem aukcji, ale zgłosiłam tylko jedną reklamację z tytułu rękojmi – na kołdrę puchową (klawiaturę naprawiłam sama, a przedmiotów wygranych za 1zł nie będę przecież reklamować), która opisana była jako nowa, w oryginalnym opakowaniu, które zostało otwarte tylko w celu sprawdzenia zawartości, a przysłano mi kołdrę używaną, nieudolnie wypraną. Można to było poznać po zapachu, wyglądzie oraz metkach.

 

Gdy zgłosiłam niezgodność to namawiano mnie na odstąpienie od umowy.

Otworzyłam dyskusję, zgłosiłam reklamację z tytułu rękojmi żądając wymiany kołdry na nową, zgodną z opisem.

Wtedy konto „sprzedającego” zostało zawieszone, zaczęły pojawiać się tam różne komentarze (które bardzo szybko były usuwane), a dotyczyły spraw takich jak moja, przedmiot niezgodny z opisem odesłany na reklamację był zatrzymywany przez „sprzedającego”, który po prostu zwracał wpłatę (ignorując kompletnie żądania wymiany/naprawy rzeczy czy obniżenia ceny i zwrotu towaru Klientowi).

 

Napisałam „sprzedającemu”, że wyślę towar na reklamację, ale najpierw poproszę o przedstawienie rzeczywistego kosztu wysyłki mojego zamówienia (komentarze na koncie sprzedającego bardzo często i tego dotyczyły), zgodnie z„Art. 12. Prawa konsumenta” i Art. 14. „Forma udzielania informacji przez przedsiębiorcę” Z Ustawy o Prawach Konsumenta oraz zgodnie z regulaminem Allegro.

 

„Sprzedający” od razu odmówił wymiany, tłumacząc się że „Nie posiadamy kilku egzemplarzy danego przedmiotu ,nie zajmujemy się naprawą dlatego po odesłaniu towaru do naszej firmy zwracamy klientowi pieniądze. Tak też będzie w tym wypadku.”

Nie chciałam rezygnował ani odstępować od umowy, zmieniłam więc swoje żądanie i poprosiłam o obniżenie ceny o 130zł, aby koszt był adekwatny do tego co otrzymałam (oparłam to na archiwalnych, skutecznych transakcjach).

 

Ciężko było porozumieć się ze „sprzedającym”, który nie odpowiadał na moje pytania, nie chciał napisać ile wyniósł rzeczywisty koszt przesyłki i w każdej wiadomości pisał bym odesłała towar to zwrócą mi pieniądze (choć na podstawie Art. 561²  KC nie musiałam tego robić). Doradca, który został poproszony o interwencję 21ego dnia dyskusji, początkowo pisał o tak ogólnikowo o możliwościach rozwiązania tego sporu, jednak w pewnym momencie doszło do sytuacji, w której odpowiedź od „sprzedającego” została dodana z konta doradcy Allegro J Wtedy zaczęłam rozumieć czemu doradca również ignoruje zapisy regulaminu Allegro oraz Kodeksu Cywilnego.

Kolejny wpis od doradcy, 26dnia od złożenia reklamacji, brzmiał „Rozumiem Pani stanowisko, jednak przypomnę, że składa Pani reklamację z tytułu rękojmi, którą Sprzedający ma pełne prawo odrzucić, jeżeli w ciągu 14 dni od momentu zgłoszenia, nie otrzyma przesyłki. Odrzucenie może nastąpić z powodu braku stwierdzenia wady. Natomiast jeżeli chodzi o koszty dostawy, owszem, jeżeli są one sztucznie zawyżane, podejmujemy stosowne działania w tej sprawie. Tego typu sprawy wyjaśniamy bezpośrednio ze Sprzedającymi, nie w dyskusji”

Wtedy myślałam, że 14 dni to czas na rozpatrzenie reklamacji, ale dopiero po otrzymaniu reklamowanego towaru przez sprzedającego.

 

Stanęło na tym, że reklamacja nie została rozpatrzona w przewidzianym czasie (czyli zostaje uznana na mocy Art. 561⁵. KC), a dyskusja zakończyła się automatycznie po 30dniach. Napisałam do sprzedającego w wiadomości, że oczekuję spełnienia żądania reklamacyjnego, podałam numer konta, termin wpłaty i po raz n-ty poprosiłam o przesłanie dokumentu potwierdzającego rzeczywisty koszt wysyłki moich paczek, a następnie o zwrot nadpłaconej przeze mnie kwoty.

Odpisali: „Reklamacja nie została uwzględniona ze względu na brak towaru. Nie odesłała Pani towaru do naszej firmy więc nie mieliśmy podstaw do rozpatrzenia reklamacji. Czas na rozpatrzenie reklamacji juz minął.

Koszty przesyłek były zgodne z cennikiem Poczty Polskiej.”

Oraz:

„Allegro się jasno wyraziło co do tej sprawy. Uważamy sprawę za zakończoną . Nie będziemy kontynuować korespondencji.”

 

Na spotkaniu z Rzecznikiem Praw Konsumenta poproszono mnie bym wykorzystała wszystkie drogi porozumienia i złożyła wniosek do POK, aby poznać ostateczne stanowisko serwisu w tej sprawie.

Wniosek od razu został wstrzymany, a cała wymiana wiadomości była jak podczas dyskusji ze sprzedającym, żadne przytoczone przeze mnie przepisy KC, ani regulaminu nie mają znaczenia. Nie otrzymałam też odpowiedzi na mocy jakiego przepisu, ani nawet punktu regulaminu żądają bym teraz odesłała towar sprzedającemu. Teraz… po prawie 10 tygodniach od złożenia reklamacji.

Inne konto (założone na te same dane sprzedającego)  funkcjonuje  już cały czas, negatywy pojawiają się na nim z tych samych powodów, ale zaraz znikają,

 

Co tu się dzieje?

oznacz moderatorów
14 ODPOWIEDZI 14

kostas11
#21 Demiurg#

@Kat-God czego oczekujesz ? Sprzedawca postąpił zgodnie z prawem nie złamał żadnego regulaminu ani KC a Ty nie dopełniłeś obowiązku odesłania rzeczy 😞

W skrócie nie odesłałeś produktu na reklamację a sprzedawca od początku Ci o to prosił, Ty uparłeś się na naprawę - zwrot kasy. Masz rację sprzedawca ma 14 dni na rozpatrzenie reklamacji więc ja rozpatrzył - odmowa z powodu braku towaru !!! Wiedzę że sypiesz ustawami i regulaminami a tak się wpakowałeś 😞

Wklejasz ustawy które bardziej Ci pasują, to wkleję pozostałe dotyczące sprawy 🙂

Art. 561.
§ 3. Sprzedawca może odmówić zadośćuczynienia żądaniu kupującego, jeżeli
doprowadzenie do zgodności z umową rzeczy wadliwej w sposób wybrany przez
kupującego jest niemożliwe albo w porównaniu z drugim możliwym sposobem
doprowadzenia do zgodności z umową wymagałoby nadmiernych kosztów. Jeżeli
kupującym jest przedsiębiorca, sprzedawca może odmówić wymiany rzeczy na wolną
od wad lub usunięcia wady także wtedy, gdy koszty zadośćuczynienia temu
obowiązkowi przewyższają cenę rzeczy sprzedanej.

________
Κώστας
oznacz moderatorów

Kat-God
#7 Wielbiciel#

Pobieranie wyższej opłaty niż wynoszą rzeczywiste koszty przesyłki jest niezgodne z regulaminem, w przypadku żądania obniżenia ceny reklamujący nie jest zobowiązany do dostarczenia reklamowanego towaru sprzedawcy - ale musi liczyć się z tym, że sprzedawca może odrzucić reklamację z tego powodu. W tym przypadku reklamacja nie została rozpatrzona, cytuję "Reklamacja nie została uwzględniona ze względu na brak towaru. Nie odesłała Pani towaru do naszej firmy więc nie mieliśmy podstaw do rozpatrzenia reklamacji. Czas na rozpatrzenie reklamacji juz minął."

 

 

oznacz moderatorów

Ziolko39
#20 Guru#

@Kat-God reklamujący nie jest zobowiązany do dostarczenia reklamowanego towaru sprzedawcy - ale musi liczyć się z tym, że sprzedawca może odrzucić reklamację z tego powodu.  >  Reklamacja nie została uwzględniona ze względu na brak towaru. 

Sama piszesz, że nie odesłałaś towaru > sprzedający napisał, że "Reklamacja nie została uwzględniona ze względu na brak towaru." Czyli wszystko jest ok > to wszysto się działo na Twoje wyrażne życzenie > trzeba było odesłać.

oznacz moderatorów

Kat-God
#7 Wielbiciel#

Może byłoby ok, gdyby sprzedający napisał, że odrzuca reklamację w czasie 14dni od jej złożenia. Dlaczego tego nie zrobił? Brak towaru do weryfikacji nie jest przeciwwskazaniem do jej odrzucenia. Pisanie po 30dniach, że reklamacja nie została uwzględniona  w żaden sposób nie wpływa na brak reakcji sprzedawcy w wyznaczonym do tego czasie.  Wysłanie przedmiotu niezgodnego z opisem, innych uszkodzonych albo niepełnych opakowań, zawyżone koszty przesyłki, brak reakcji na moją prośbę o realizację zgodnie z opisami aukcji oraz przedstawienie ile kosztowała wysyłka paczek, niestosowanie się do regulaminu i przepisów KC to wszystko jest nieistotne, bo nie wysłałam towaru?

oznacz moderatorów

Ziolko39
#20 Guru#

@Kat-God Koszty przesyłki są indywidualną sprawą sprzedawcy > rzeczywiste koszty przesyłe są wyższe niż podawane w oficjalnych cennikach > w tym wypadku nie da się nadać paczki za cenę podaną w cenniku > i to nie tylko PP. A sprzedawca nie ma obowiązku wysyłania Ci jakichkolwiek rozliczeń > cena przesyłki była podana > kupując przedmiot zgodziłaś się na warunki dostawy > nie widzę tu podstaw do pretensji. Allegro wyjaśniło Ci stanowisko w sprawie reklamacji. Tu na AG nikt nie ma mocy sprawczej na zmianę decyzji. Możesz tylko pisać odwołanie do Allegro > ale moim zdaniem "marne szanse"

oznacz moderatorów

LEW433
#21 Demiurg#

Oczywiście że, miał prawo odrzucić reklamację z powodu nieodesłania towaru.

oznacz moderatorów

Kat-God
#7 Wielbiciel#

@LEW433   Tak, miał pełne prawo odrzucić reklamację, tylko dlaczego z tego prawa nie skorzystał? Reklamacja nie została rozpatrzona w ciągu 14dni czyli moje żądanie obniżenia ceny (obniżenia, tylko obniżenia, bo dostałam przedmiot używany, a licytowałam nowy) powinno zostać uznane. Nie chciałam zwrotu całej kwoty, nie chciałam odstępować od umowy/rezygnować z wygranego przedmiotu, a właśnie tak zamierzał zrobić sprzedawca, kilkukrotnie mnie poinformował, że gdy otrzyma towar to zwrócić mi wpłatę.

Nie rozumiem czemu moja propozycja z obniżeniem ceny była niemożliwa do spełnienia. W wielu komentarzach na koncie sprzedającego pojawiała się informacja, że pomimo wysłania towaru na reklamację sprzedający po prostu zwracał pieniądze i zatrzymywał towar u siebie. Kompletnie ignorował treści złożonych reklamacji.     

@Ziolko39 Nie napisałam tu po to by wpłynąć na decyzję w sprawie POK, ani na nikogo innego.

To miejsce służy chyba do wymiany doświadczeń, myślałam, że może ktoś z bardziej doświadczonych Allegrowiczów pomoże mi zrozumieć co tu się wydarzyło. Połowa z wylicytowanych przedmiotów nie była zgodna z opisem aukcji, machnęłam na to ręką, chciałam tylko wyprostować sprawę z kołdrą i sposobem wysyłki zamówienia. Sprzedawca robi sobie co chce i nikt nie widzi w tym nic złego?

 

Przedsiębiorca ma obowiązek udzielenia konsumentowi rzetelnej informacji, nie tylko o koszcie przesyłki. Jeśli okaże się, że rzeczywiste koszty był mniejsze niż pobrana na ten cel kwota to należy zwrócić nadpłatę. Wpłacamy pieniądze za zamówiony towar oraz na pokrycie kosztów przesyłki, gdyby okazało się, że te były wyższe niż moja wpłata i poinformowałby mnie o tym, to dopłaciłabym różnicę.

Nie widzę sensu odwoływać się od decyzji Allegro, miałam poznać stanowisko serwisu i tak też się stało.

Tym samym wyczerpałam możliwości rozwiązania tego sporu poprzez serwis.

oznacz moderatorów

Ziolko39
#20 Guru#

@Kat-God Dostałaś odpowiedzi od @kostas11 @LEW433  > dwóch najbardziej doświadczonych użytkowników AG i dalej twiedzisz, że masz rację. Trzeba było odesłać wszystkie niezgodne z opisem przedmioty przedmioty > i nie było by problemu > dostałabyś zwrot kasy razem z przesyłkami.

A co do kosztów przesyłki to z czego wynikają Twoje zastrzeżenia ? Jeżeli opirasz się na cennikach publikowanych na stronach przewoźników to one się mają nijak do rzeczywistości. Dzisiaj dostałem reklamę od DHL > przesyłka 13,99 - sprawdź > wszedłem na stronę > wpisałem jakieś dane > wybrałem małą paczkę > system DHL wyliczył mi wysyłkę kurierem na 22 zł. Tak mają się cenniki do rzeczywistości > żeby poznać właściwy koszt trzeba podać jakieś dane i dopiero pokazuje prawdziwy koszt przesyłki > bardzo często zależny od rozmiarów paczki (tzw. waga gabarytowa > mająca niewiele wspólnego z rzeczywistą > jest dużo wyższa)

oznacz moderatorów

Kat-God
#7 Wielbiciel#

Co by było gdyby… Nie byłoby problemu gdyby sprzedawca działał uczciwie.

Kotas11 nie miał racji, przebieg sporu/reklamacji przebiegał inaczej niż on go opisał.

Za to Lew433 owszem, miał rację pisząc o prawie sprzedawcy do odrzucenia reklamacji, tylko sprzedający z niego nie skorzystał.

Zareklamowałam towar niezgodny z opisem, staranie się o doprowadzenie do zgodności z zawartą umową uważasz za coś niepoprawnego? Dlaczego tylko zwrot uważasz za rozwiązanie, może lepiej by było gdyby sprzedający choć trochę się przyłożył i opisywał towar zgodnie z prawdą?

Nie po to poświęcałam czas na licytacje jakiejś rzeczy by zaraz po jej otrzymaniu, pakować to z powrotem i bujać się po pocztach aby to zwrócić.

Skąd takie dziwne podejście?

Zwrot powinien być ostatnią opcją rozwiązania takiej niezgodności, a tu każdy rzuca tym jak confetti. Dlaczego nikt nie zwraca uwagi na zaniedbania sprzedającego?

oznacz moderatorów

pinsplash
#21 Demiurg#

@Kat-God Kupujesz masło w *Dronce. Idziesz do domu. Dzwonisz i mówisz : masło jest zjełczałe, ale nie zaniose go do sklepu i nie pokażę wam tylko macie mi oddać pieniądze. Dobrze zrozumiałem?

_______
BRÓSLI
oznacz moderatorów

Agent051
#16 Inspirator#

@pinsplash to chyba nie tak, z tego co rozumiem, pani chciała drugie masło, tylko większe 

oznacz moderatorów

kostas11
#21 Demiurg#

@Kat-God przecież sprzedawca przyjął reklamację Twój cytat „Nie posiadamy kilku egzemplarzy danego przedmiotu ,nie zajmujemy się naprawą dlatego po odesłaniu towaru do naszej firmy zwracamy klientowi pieniądze. Tak też będzie w tym wypadku.”

Tylko coś próbujesz udowodnić si się pogubiłaś 😞 

Nie otrzymałam też odpowiedzi na mocy jakiego przepisu, ani nawet punktu regulaminu żądają bym teraz odesłała towar sprzedającemu. Teraz… po prawie 10 tygodniach od złożenia reklamacji.

Sprzedawca dalej prosi Cię o odesłanie a Ty dalej swoje 😞

ps. koszt wysyłki był Ci znany przed wysyłką ??? jeśli tak to Twoje prośby o rozliczenia są bez zasadne, sprzedawca może wysyłać za ile mu się podoba, może tankuje paliwo lotnicze a pracownikowi płaci 50 zł za zawiezienie każdej paczki, jak nie pasowały koszty dostawy było poszukać innej oferty, mamy wolny rynek 😄

________
Κώστας
oznacz moderatorów

Ziolko39
#20 Guru#

@Kat-God Jest dokładnie tak jak pisze @kostas11 . Dostajesz odpowiedzi od bardziej doświadczonych i lepiej znających temat forumowiczów > ale dalej idziesz w zaparte i szukasz po prostu "dziury w całym" > chcesz za wszelką cenę uzasadnić swoją rację > której niestety nie masz

Sprzedawca dalej prosi Cię o odesłanie a Ty dalej swoje > odeślij tą nieszczęsną kołdrę > dostaniesz zwrot kasy i będzie spokój.

No chyba, że chcesz dalej udowodnić że "białe jest czarne" > to powodzenia.

oznacz moderatorów

Kat-God
#7 Wielbiciel#

@Ziolko39  ja nie chcę zwracać kołdry i otrzymać za nią zwrotu kasy, chcę odzyskać różnicę w cenie, jaka jest między zakupem kołdry nowej, a używanej.

Proponowałam sprzedawcy:

-by wymienił towar na nowy, zgodny z opisem aukcji – NIE, NIE MAM INNEJ, ODEŚLIJ TO ZWRÓCĘ KASĘ  

-by w ramach „naprawy” oddał kołdrę do pralni chemicznej –NIE, NIE ZAJMUJEMY SIĘ NAPRAWĄ, ODEŚLIJ TO ZWRÓCĘ KASĘ  

-by obniżył cenę adekwatnie do otrzymanego towaru - NIE, ODEŚLIJ TO ZWRÓCĘ KASĘ  

-prosiłam o dokument potwierdzający koszt przesyłki – NIE, NIC NIE DOSTANIESZ

 

@kostas11  zauważyłam już, że bardzo nie lubisz czytać, tl:dr, ale jeśli decydujesz się coś wtrącić w jakiś wątek to może wypadałoby rozumieć co zostało napisane, bo na razie to strzelasz na ślepo. Gdzieś pisałam, że sprzedawca nie przyjął reklamacji? On po prostu nie wydał w jej sprawie decyzji..

 „Nie odesłała Pani towaru do naszej firmy więc nie mieliśmy podstaw do rozpatrzenia reklamacji.”

Nie rozpatrzył jej, choć mógł w każdym momencie ją odrzucić. Samo złożenie reklamacji jest podstawą do jej rozpatrzenia i to w interesie reklamującego jest by sprzedawca mógł zapoznać się z wadami, u mnie to było zbędne. Doradca uświadomił nas w dyskusji, że czas na rozpatrzenie reklamacji minął tydzień wcześniej.

-„Sprzedawca dalej prosi Cię o odesłanie a Ty dalej swoje” – przecież to nie sprzedawca pisał, jak Ty to czytasz?

„Mamy wolny rynek powiadasz… skoro sprzedawcy mogą pobierać za przesyłkę ile chcą to czemu ja nie mogę wymagać od nich przestrzegania przepisów prawa czy doprowadzenia towaru do zgodnego z umową?

 

@pinsplash , trochę nietrafione porównanie, bo zjełczałego masła nie da się „odjełczeć”.

*Dronka, jak i każdy inny sprzedawca może w każdym momencie odrzucić takie zgłoszenie,

Nawet gdyby oddali te masło do ekspertyzy to oczekiwanie na jej wynik nie wydłużyłoby czasu jaki jest na rozpatrzenie takiego zgłoszenia reklamacji.

Ciekawe czy gdybyś robił zakupy, i co i raz, dowiadywał się o wyższej cenie produktu dopiero przy kasie to rozumiem, że grzecznie odnosiłbyś każdy produkt na odpowiednią półkę albo bez gadania płacił za niego więcej, tak? Przecież nie ma sensu wymagać od sklepu by cena na półce była taka sama jak ta w systemie.

 

Zauważyliście, że tylko mi macie sporo do zarzucenia?

-dlaczego nie zwróciłam zamówienia, po co składałam reklamację, czemu nie odesłałam towaru

 -co ja się tak czepiam tego sprzedającego, po co wymagam zgodności towaru z umową

-sprzedający może kłamać w opisach aukcji, jeśli otrzymany towar nie odpowiada kupującemu to ma go zwrócić albo siedzieć cicho?

-po co chcę poznać rzeczywiste koszty przesyłki, po co wnikam na ile sprzedający mnie naciągnął,

 

Sprzedawca otrzymał reklamację, nie wydał decyzji w ciągu 14dni, czyli zgodnie z przepisami traktuje się ja jako uznaną.

Czytając Wasze wpisy w innych wątkach,  można by pomyśleć, że jest to dla Was jasne, bo sami pisaliście o tym niejednokrotnie.

Było miło chłopcy, bawcie się dalej.

oznacz moderatorów