anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Brak przedmiotu u sprzedawcy, zwrot pieniędzy mnie nie satysfacjonuje

MAMY ROZWIĄZANIE!
mustafas00
#8 Zapaleniec#

Dzień dobry. 

Proszę mi wytłumaczyć jak powinno się postępować w przypadku gdy sprzedawca po ofercie ,,Kup teraz" nie wysyła towaru, w przypadku podbramkowych poprzez działania pracowników allegro poprzez założony ,,Spór" w końcu chce oddać nam pieniądze, jednak nas ta informacja nie satysfakcjonuje i oczekujemy wysłania danego przedmiotu. 

oznacz moderatorów
63 ODPOWIEDZI 63
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

Co to znaczy - to nie jest sklep? Osoba, która wystawia 59 przedmiotów, i to tylko w tym momencie, która niemal codziennie wstawia nowe produkty, nie prowadzi sklepu? To co to w takim razie jest?

A ponieważ jest "osobą prywatną", to ma pełne prawa, by robić co zechce, a ja nie mam żadnych, tylko ją dręczę? Bez żadnych wytłumaczeń dlaczego nie otrzymałam produktu mam wziąć pieniądze i cieszyć się, że łaskawie mi je oddała? Zupełnie nie rozumiem.

 

oznacz moderatorów
Skill_Player
#14 Krzewiciel#

@reni_merigold  niektórzy dorośli widać, że prezentują postawę dziecka... Nie mogą pogodzić się z tym, że czegoś nie dostali tak jak płaczące dziecię przy kasie, bo rodzic nie chciał kupić im jakiejś zabawki.

oznacz moderatorów
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

Ciekawe podejście. A ile, według Pana, to płaczące dorosłe dziecię musiało by zapłacić, by mieć prawo płakać przy kasie? I gdyby Panu szczególnie na czymś zależało, tak po prostu, bez żadnego powodu zrezygnowałby Pan z tego?

Poza tym, to naprawdę już nie chodzi o ten przedmiot, który dla każdego wart jest mniej lub więcej. Tylko o zasadę. Można być szturchanym całe życie, aż w końcu tracisz cierpliwość. 

I już koniec tej pisaniny. Nie wiem z jakiego powodu, ale okazało się, że Sprzedający jest ok, a ja zawziętym, rozkapryszonym dzieckiem, które domaga się niewiadomo czego i niewiadomo dlaczego. A przecież, jak zwykle, mogłabym podkulić ogon, opuścić głowę i nadstawić drugi policzek.

oznacz moderatorów
ares_
#14 Krzewiciel#

@reni_merigold nie daj sobie wmówić, że jedyne słuszne podejście w tym przypadku to machnięcie ręką i zapomnienie o sprawie. To Twoja decyzja co zrobisz i jeżeli uważasz, że warto walczyć to walcz. W jednym ziolko39 ma racje, takie decyzje należy podejmować na chłodno a nie pod wpływem emocji. Taka walka ze sprzedawcą będzie Cię kosztować dodatkowe nerwy, czas i pieniądze. Ale to Twoje życie i Twój wybór.

oznacz moderatorów
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

Jeszcze do wczoraj nie wiedziałam, co zrobię. Nigdy w życiu nie zakładałam nikomu sprawy i nie mam pojęcia, jak to zrobić. Ale wiem, może jeszcze nie całkiem na chłodno, że tego właśnie chcę. A jeśli tego chcę i jestem przekonana, to się dowiem.

Dziękuję za te słowa.

oznacz moderatorów
StrasznyTyp
#2 Obserwator#

Szanowna Pani!

Trzymam za Panią kciuki! Jest bardzo ważne, żeby uczciwość zwyciężyła oszustwa i drobne krętactwa. Też zostałem tutaj w podobny sposób oszukany - po wygranej aukcji sprzedający napisał mi, że już nie ma tego przedmiotu (!) i oddał pieniądze. Bardzo żałuję, że nie ma na tym portalu możliwości oceny i piętnowania nieuczciwości. Jeszcze raz życzę powodzenia!

oznacz moderatorów
mmichal1981
#7 Wielbiciel#

Rozumowanie na poziomie małego dziecka to przedstawiasz raczej ty. Jak dochodzi do transakcji to jest to dwustronne zawarcie umowy. Czego nie rozumiesz? Place i wymagam. Gdzie tu małe dziecko z zabawką?

oznacz moderatorów
StrasznyTyp
#2 Obserwator#

Ciężko mi uwierzyć, że ktoś moze mieć takie podejście. Sprzedający postanowił "zagrać w tę grę", zaakceptował regulamin, wystawił przedmiot i teraz ma obowiązek wywiązać się z umowy - niezależnie czy jest sklepem, babcią, panem Tadkiem czy prezydentem Kolumbii! Ktoś kto uważa inaczej albo jest dzieckiem albo jednym z nieuczciwych sprzedawców.

oznacz moderatorów
Client:49892291
#1 Nowicjusz#

Dzień dobry mam pytania czy pani dostała zwrot gotówki  czy nie ?

oznacz moderatorów
mustafas00
#8 Zapaleniec#

Sąd jedynie. U mnie zakończyło się sprawą na policji i zwrotem pieniędzy od allegro, bo sprzedawca okazał się widmo - oszustem, do dziś go nie złapano.

oznacz moderatorów
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

Przykro mi. Ja nie sądzę, by ten Sprzedający był oszustem. Raczej nie spodobała mu się kwota, na której zakończyła się licytacja (zdecydowanie zbyt niska) i postanowił nie wysyłać, tylko oddać pieniądze. A wiedząc, że ja raczej nie zrezygnuję, przeczekał do momentu mojej prośby o pomoc do allegro. 

Napisałam już w tak zwanej dyskusji i w wiadomości do Sprzedającego, że nie chcę zwrotu pieniędzy i będę wnosiła pozew sądowy.

oznacz moderatorów
Ziolko39
#21 Demiurg#

@reni_merigold Jesteś dorosła i wiesz co robisz (prawdopodobnie). 

oznacz moderatorów
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

Niestety, prawdopodobnie nie wiem.

oznacz moderatorów
LEW433
#21 Demiurg#

Daj sobie spokój z tym, szkoda zdrowia.🙁

oznacz moderatorów
Ziolko39
#21 Demiurg#

@reni_merigold Powiem Ci co ja bym powiedział na miejscu tej sprzedającej jakbyś poszła do sądu > "oj przykro mi niosłam do zapakowania, wyślizgnął mi się z rąk i potłukł w drobny mak" > albo > "zostawiłam na tylnym siedzeniu w samochodzie i jakis łobuz ukradł" > wazon wywieziony do rodziny, pieniądze oddane > żaden sąd nie przyzna Ci racji.

oznacz moderatorów
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

Możliwe, że nie przyzna, choć wydaje mi się, że jakoś musiałaby udowodnić swoje słowa. Nie wiem, zdjęciami potłuczonego wazonu, zgłoszeniem kradzieży na policję, czymkolwiek. Ale nawet zakładając, że nie przyzna. To chyba nie o przyznanie racji mi chodzi. I nie o satysfakcję. Tylko o to, żeby to nie było takie proste. Nie podoba mi się wylicytowana kwota, to nie sprzedaję? Nie mam Pana płaszcza i co mi Pan zrobisz? Tak to ma działać?

Do tego dochodzi brak możliwości wystawiania ocen i Sprzedający mogą robić, co chcą i jak chcą. Tak, wiem. To są tylko przedmioty, są ważniejsze rzeczy w życiu i takie tam. Ale później to się przekłada na inne, ważniejsze życiowe sprawy.

oznacz moderatorów
Ziolko39
#21 Demiurg#

@reni_merigold Nie chcę Cię obrazić, ale naprawdę rozumujesz jak dziecko. zdjęciami potłuczonego wazonu, zgłoszeniem kradzieży na policję, A czym miała by robić te zdjęcia > aparat raczej nosi niewiele osób, a telefon został w domu. Czy jak potłuczesz talerz to też dokumentujesz to zdjęciem skorup na podłodze. Kto logicznie myślący poleci na Policję > straci pół dnia, żeby złosić kradzież wazonu ?

Nikt Ci nie każe nadstawiać drugiego policzka, tylko nie podejmować decyzji pod wpływem emocji. Ja kilka razy licytowałem coś co sprzedawca nie wysłał, pisząc "przedmiot uległ uszkodzeniu" Szkoda czasu i nerwów > życie toczy się dalej > show must go on

oznacz moderatorów
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

Za wazon, o którym rozmawiamy, zapłaciłam blisko 1000zł. Był z lat 50-tych i był unikatem. Czy w takim wypadku byłby wart, by polecieć na Policję?

Z resztą, to nie kwota jest sednem tej sprawy, tylko odpuszczanie Sprzedającym. I ja nie otrzymałam żadnej informacji wyjaśniającej, dlaczego nie otrzymuję przesyłki. Nawet w stylu "przedmiot uległ uszkodzeniu". A zwroty typu "show must go on" pozwalają Sprzedającym wierzyć, że są bezkarni, a my Kupujący odpuszczamy, bo "szkoda czasu i nerwów". Faktycznie, w sądzie pewnie niczego nie udowodnię, ale może Sprzedająca kolejnym razem zastanowi się, czy znowu nie trafi na kogoś takiego, jak ja.

Nie czuję się obrażona. Tylko jakoś mi przykro. Nigdy w życiu nie walczyłam o swoje. Zawsze właśnie odpuszczałam. A kiedy pierwszy raz postanowiłam to zmienić i zwróciłam się tu po poradę, okazało się, że zachowuję się jak zawzięte rozkapryszone dziecko 🙂

oznacz moderatorów
vonNogay
#17 Koryfeusz#

@reni_merigold Niestety, na allegro lokalnie nie ma nawet systemu komentarzy, więc takiemu sprzedawcy, który nie chce czegoś sprzedać, bo mu nie pasuje wylicytowana kwota, niewiele można zrobić. 

oznacz moderatorów
reni_merigold
#8 Zapaleniec#

"Mój" Sprzedający początkowo odpowiadał, że wyśle "w poniedziałek". Po tygodniu znów ta odpowiedź - "w poniedziałek". I tak minęło kilka tygodni. Aż w końcu przestał odpowiadać w ogóle. Myślę, że chodziło o przeczekanie i doprowadzenie do momentu, aż poproszę o zwrot płatności, a sprawa rozejdzie się po kościach. Być może to wypróbowany sposób na licytacje, które nie osiągnęły zadowalającej kwoty. A jeśli wszyscy Kupujący po prostu odpuszczają, to dlaczego nie powtarzać procederu w nieskończoność?

Na pewno Sprzedający dobrze wie, czego napisać nie powinien.

oznacz moderatorów