Po analizie tematu wygląda, że od sierpnia sprzedaż na rynkach zagranicznych w zasadzie przestanie funkcjonować. Zostaną tylko duże firmy, które będzie stać na opłaty EPR. Niby jesteśmy w Unii, niby mamy zunifikowany rynek, a żeby sprzedawać do innych krajów wymaga się od nas rejestracji w każdym kraju osobno, wysyłania raportów osobno, wnoszenia opłat osobno. Żeby sprzedawać w Czechach musimy jeszcze dodatkowo podpisywać umowę z pełnomocnikiem, który będzie nas reprezentował przed czeskim urzędem, koszt - ok. 1500-2000zł co rok, samo pełnomocnictwo, a do tego dochodzą opłaty za rejestrację, opłaty za wprowadzone opakowania i raportowanie np. co kwartał. Ogólnie nawał obowiązków i masa opłat, i to wszystko niby w dobie cyfryzacji i wspólnego rynku. Czysty absurd. Zastanawiam się co na to allegro, bo na tą chwilę chcą rozwijać rynki zagraniczne, a za moment nie będzie już czego rozwijać.
@mikeza ta cała biurokracja idzie w złą stronę, zamiast być konkurencyjnym na rynku globalnym unia dobija wszystkich 😞 a Chińczycy walą drzwiami i oknami, pewnie olewają wymogi itp.
@kostas11 powiem szczerze, że to jest dramat, nowe dyrektywy unijne ujednolicają przepisy w krajach unijnych, ale czemu nikt nie pomyślał o tym, żeby taki nr BDO działał nie tylko w Polsce, ale również w pozostałych krajach unijnych. Przecież moglibyśmy wysyłać raporty u nas i tam np. określać ile jakich materiałów wprowadziliśmy na jaki rynek, wyliczać stawki i opłacać to jednym przelewem, a potem byłoby to rozdysponowane na konkretne kraje ujęte w tym sprawozdaniu. Trochę podobnie jak w przypadku rozliczeń vat oss, gdzie płacimy do US w Warszawie, a on przekazuje nasz vat w zależności w jakim kraju była sprzedaż. Dlaczego nikt nie pomyślał, żeby takie ułatwienie zrobić z tym BDO.
do takiej unii nie wchodziliśmy
był już wątek gdzieś, gdzie Niemiec napisał Polakowi, że nie wysyła do Polski towaru, bo nie będzie się grzebał z papierkologią i opłatami - a wysyła tylko do Francji i gdzieś obok.
Koszty EPR w Austrii (Opakowania)
• Koszt pełnomocnika (Notified Representative): od 150 do 350 EUR rocznie + ok. 30–50 EUR jednorazowo za uwierzytelnienie notarialne dokumentów.
• Koszt rejestracji i opłata recyklingowa:
• Ryczałt (do 1500 kg): 150 EUR netto rocznie (brak konieczności dokładnego raportowania wagi).
• Rozliczenie wg wagi (opłata minimalna): ok. 90 EUR netto rocznie.
Podsumowanie (Roczny koszt EPR):
• Minimum: ok. 240 EUR / rok (~1030 zł)
• Standard (Ryczałt): ok. 400 – 500 EUR / rok (~1720 – 2150 zł
Dochodzę do podobnego wniosku, 99% naszej sprzedaży to polska, do węgier, czech i słowacji mamy dosłownie po kilka paczek miesięcznie, koszty obsługi EPR wielokrotnie przewyższają zysk z udziału w tych rynkach,
musiała by sprzedaż co najmniej 20-30 razy magicznie wzrosnąć z miesiąca na miesiąc aby stało się to opłacalne na rynkach zagranicznych,
najwyraźniej EU to otwarty rynek TAK ale tylko dla molochów mających milionowe obroty, a ty mikro przedsiębiorco siedź w kraju 😞 Myślę że to kraje lobbuja na zamykaniu swoich rynków na konkurencję zagraniczną dlatego wszyscy wprowadzają coraz więcej zasad i wymogów lokalnych aby chronić soje rynki wewnętrzne.
Dokładnie podobnie myślę. Ja niestety podjąłem decyzję i zwijam zagraniczne rynki. Koszt biurokratyczny vs zyski z tego dopiero rozwijającego się kanału są nie współmierne. Biurokracja to jest kula - można wysnuć że to jest zrobione specjalnie. Mnie nie stać na to czasowo i po prostu nie chce się tym zajmować - wolę tą energię poświęcić na Polskę. Te kilkanaście zamówień w rok z tych rynków nie jest tego warte. Nie można nazwać tego rynkiem otwartym UE- Te regulacje są fatalnie rozwiązane i skutecznie zamykające dostęp do połączonych krajów. Ale do tego już jesteśmy przyzwyczajeni.
Pisałem z Eko-Kom w Czechach, jednak nic z tego nie wiem. Pisałem im, że jestem tylko sprzedawcą i muszę zapakować towar w pudełko, które zglosilem lub zgłoszę do rocznego rozliczenia w polskim BDO. Oni na to że jestem producentem i muszę znowu im zaplacic, ja im na to że niczego nie produkuje, i tak w kółko. Opłatę roczną mają w sumie tylko 1600 koron, jednak szemrani pośrednicy chcą tysięcy złotych za coś co mógłbym zrobić sam. Miałem średnio jedna paczkę dziennie do Czech, więc odpuszczam dalsza sprzedaż. To nie ma sensu
Rozumiem frustrację, bo faktycznie największy problem polega na tym, że mimo wspólnego rynku UE obowiązki EPR nadal są w dużej mierze rozliczane osobno w każdym kraju – osobna rejestracja, raportowanie, lokalne systemy i w niektórych przypadkach również Authorised Representative.
Natomiast nie musi to oznaczać kosztów rzędu kilku tysięcy złotych rocznie za samą reprezentację. Przykładowo w Czechach bin2green obsługuje cały proces dla małych i średnich sprzedawców – Authorised Representative, EKO-KOM, rejestrację, raportowanie i bieżącą administrację. Przy wolumenie opakowań do 1 tony nasza opłata wynosi 195 EUR rocznie, a osobno dochodzą już tylko oficjalne opłaty EKO-KOM, czyli ok. 1 600 CZK rocznie + niewielkie opłaty zależne od faktycznej masy opakowań.
Czyli dla małego sprzedawcy nie musi to być sytuacja, w której wejście na rynek czeski przestaje mieć ekonomiczny sens. Kluczowe jest znalezienie dostawcy, który nie pobiera osobno opłaty za rejestrację, AR, każdy raport itd., tylko bierze całość na siebie za jedną przewidywalną kwotę.
Z Allegro też będzie to coraz ważniejszy temat, ponieważ marketplace'y będą musiały pilnować, czy sprzedawcy spełniają lokalne obowiązki EPR. Dlatego moim zdaniem kierunek będzie raczej taki, że sprzedawcy będą korzystać z firm takich jak bin2green, które ogarniają lokalną administrację za nich, zamiast samodzielnie kontaktować się z każdym systemem w każdym kraju.
Hej, podpowiesz jak się z nimi skontaktować? 🙂 to nie są takie ogromne roczne opłaty a nie chciałabym uciekać z rynku czeskiego 🙂