anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Reklamacja- ktoś przekracza granice etyki kupującego

AlleMakijazPL
#13 Ambasador

Hej, proszę o pomoc – jak Wy podeszlibyście do takiej sytuacji? Kupująca kupiła ode mnie w styczniu 2026 r. cień 2 g za 129 zł. W lipcu złożyła reklamację  zgłaszając tylko uszkodzony aplikator i od początku żądając zwrotu pieniędzy. Przesłała zdjęcie, na którym było widać mechaniczne uszkodzenie gąbeczki. Mimo tego przyjęłam produkt do fizycznej weryfikacji. Po otrzymaniu okazało się, że sam cień jest już mocno zużyty. Żeby polubownie zakończyć sprawę, wymieniłam uszkodzony aplikator na nowy, oryginalny i nieużywany aplikator wyjęty z innego nowego egzemplarza dokładnie tego samego produktu. W decyzji reklamacyjnej dokładnie opisałam, co zostało zrobione i jak nietrudno się domyśleć pani nie była z tego zadowolona, bo oczekiwania jej były albo nowy cień albo zwrot pieniędzy . Ale ja się nie dałam zmanipulować i na   początku sierpnia odesłałam naprawiony produkt .Przez około 2 miesiące nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń , ale 2 . 10 pani się obudziła i w reklamacji z dnia 2. 10 kwestionuje uwaga : sposób przeprowadzenia poprzedniej reklamacji – że aplikator został wymieniony z innego nowego egzemplarza i że nie otrzymała z powrotem starego, uszkodzonego aplikatora. i jak nie trudno o domyślenie się - ponownie żąda zwrotu całej ceny. reklamację odrzuciłam uzasadniłam ją oczywiście . Kupująca zwróciła się do Allegro o pomoc , a Allegro chce, żebym ponownie odebrała produkt i go zweryfikowała. Tylko co mam ponownie weryfikować, skoro w obecnej reklamacji nie została wskazana żadna wada produktu? Pierwotnie zgłoszona wada dotyczyła aplikatora i ten element został wymieniony na nowy. Po odesłaniu produktu przez około 2 miesiące nie było żadnego zgłoszenia dotyczącego jego działania. Teraz problemem ma być wyłącznie to, że Kupująca nie akceptuje sposobu przeprowadzenia poprzedniej reklamacji. i ze nie zwróciłam jej starego zepsutego aplikatora .Czy naprawdę w takiej sytuacji mam ponownie ponosić koszty przesyłki i odbierać produkt tylko po to, żeby sprawdzić coś, czego Kupująca nawet nie wskazuje jako wadę?  prosze o pomoc co wy byście zrobili bo w mojej ocenie  Wiecie jakie słowa cisną się mi ?

oznacz moderatorów
29 ODPOWIEDZI 29

SanexHurtowBHP
#12 Orędownik

towar odesłany po prawie  2 miesiącach towar brudy smród niesamowity klient odmówił wyczyszczenia  towaru ,obuwie w stanie krytycznym pocięte popalone oczywiście allegro staje po stronie kupującego . image000000 - 2026-10-03T225549.427.jpg

oznacz moderatorów

Pszczola2013
#13 Ambasador

@SanexHurtowBHP Serio??? Allegro stanęło po stronie kupującego?? Nie mogę w to uwierzyć.

oznacz moderatorów

AlleMakijazPL
#13 Ambasador

Sprawa, o której pisałam na Społeczności, ma swój dalszy ciąg. Kupująca ostatecznie dostała pieniądze z AOK. I żeby była jasność: nie chodzi o to, że Allegro oddało jej moje pieniądze, bo to środki Allegro, a nie moje. Chodzi o samą zasadę i o to, na co w praktyce pozwala taki program. Kupująca zgłosiła problem z aplikatorem cienia. Odesłała mi kosmetyk, wymieniłam uszkodzony aplikator na nowy, oryginalny, i zwróciłam jej produkt. Przez kolejne miesiące korzystała z cienia. Później zakwestionowała sposób przeprowadzenia poprzedniej reklamacji, a finał jest taki, że otrzymała pieniądze z AOK, a produkt nadal ma u siebie. Czy naprawdę tak ma wyglądać ochrona kupujących? Sprzedawca ma przyjąć reklamację, ponieść koszty, próbować rozwiązać problem, a mimo to kupujący może ostatecznie otrzymać pieniądze z programu ochrony i zachować towar? Gdzie w tym wszystkim jest rozsądek i rzetelna ocena całej sytuacji? Dla mnie to absurd. Nie mam nic przeciwko pomocy kupującym, którzy rzeczywiście zostali poszkodowani. Ale program ochrony nie powinien działać tak, że samo niezadowolenie kupującego z przebiegu reklamacji kończy się przyznaniem mu pieniędzy, bez względu na wszystkie okoliczności. W takim układzie sprzedawca może zrobić wszystko, żeby rozwiązać problem, a i tak nie ma pewności, że sprawa zostanie oceniona uczciwie. I właśnie dlatego uważam, że AOK w obecnej praktyce potrafi być patologią, a nie realną ochroną. Bo jeśli jedna strona otrzymuje produkt i pieniądze, a druga zostaje z poczuciem, że cała procedura nie miała sensu, to trudno mówić o sprawiedliwym rozwiązaniu. Ciekawi mnie, ilu sprzedawców miało podobne doświadczenia i czy tylko ja mam wrażenie, że w takich sytuacjach ochrona kupującego zaczyna odbywać się kosztem sprzedawcy.

oznacz moderatorów

ART_FOTO
#16 Inspirator

@AlleMakijazPL Brak słów na tą całą sytuację.Cały ten program stworzył gigantyczną bramę do patologii, wśród kupujących-cwaniaków.

Współczuję asortymentu.Musisz udzielić 2 lata gwarancji na coś co ma 2g.Jeżeli Pani będzie wymagała 5 mm szpachli aby jakoś wyglądać, to taki cień wystarczy jej na kilka minut :)),I co potem? Reklamacja i nowy, bo ten nie wytrzymał 2 lat? Oczywiście to ironia ale to jest chore.

oznacz moderatorów

AlleMakijazPL
#13 Ambasador

jestem tym oburzona co prawda nie obciążono mnie ale kobieta ( nieuczciwie ) wygrała 

oznacz moderatorów

ART_FOTO
#16 Inspirator

@AlleMakijazPL Nic, tylko kupować takie przedmioty w necie.Jeden wydatek i używanie do us....j smierci kosztem sprzedającego.

oznacz moderatorów

ZibiK30
#19 Nestor ⭐

@AlleMakijazPL Nie rozumiem tylko tej podstawy wznowienia reklamacji, roszczenia polegającego na żądaniu części uszkodzonej wraz z nową? dla mnie to trochę absurd, przy innych częściach, droższych, to działa na zasadzie, że klient żąda naprawy wymiany części , a sprzedawca ma te same podstawy żądania od producenta, ale musi temu producentowi tą zepsuta część wysłać, z różnych powodów do analizy i nie tylko. To z automatu staje się własnością gwaranta i ponoszącego koszty wymiany takiej części. Wielkim błędem było uznanie tego żądania. To nie jest problem AOK tylko błędna decyzja człowieka w tym systemie.

oznacz moderatorów

AlleMakijazPL
#13 Ambasador

celowo wymieniam tą uszkodzoną cześć aby zablokować jej możliwość skorzystania z AOK BO taki był jej cel od samego początku niestety allegro uznało jej zwrot i ma wymieniony całkowity nowy aplikator plus zwrot t całych środków brakuje jeszcze biletu na Hawaje za to ze biedna musiała tak walczyć patologia 

oznacz moderatorów

SanexHurtowBHP
#12 Orędownik

z uczuleniem to  chyba standardowy tekst u mnie klient zgłosił ze po 3 miesiącach uczuliły go spodnie i allegro przyznało mu  racje negatywa nie usunęli. 

oznacz moderatorów

pecela
#21 Demiurg ⭐⭐⭐

@AlleMakijazPL

Jak przy pierwszej reklamacji wymieniłaś uszkodzony aplikator, to ten uszkodzony zostaje u ciebie. Ustawa o prawach konsumenta mówi wyraźnie o wymianie lub naprawie, a nie dostarczeniu drugiego egzemplarza.

oznacz moderatorów