anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Zgłoszenia naruszeń regulaminu

Kategorie
kupujący
kupujący 624
inne
inne 134
Statusy
new
Nowy pomysł
Pomysł oczekuje na formalną weryfikację
9
needs_info
Wymaga uzupełnienia
Poprosiliśmy autora pomysłu o uzupełnienie go
60
investigating
Weryfikowany
Allegro sprawdza, czy pomysł jest możliwy do wykonania
176
accepted
Zaakceptowany
Pomysł został zaakceptowany i przekazany do realizacji
80
declined
Odrzucony
Pomysł nie będzie mógł zostać zrealizowany...
630
delivered
Zrealizowany
Pomysł został wdrożony i jest już widoczny w Allegro!
358

Zgłoszenia naruszeń regulaminu

aplauz
#9 Pomysłodawca#

Po lekturze forum widzę, że nie jestem jedynym, który jest ignorowany przez pracowników Allegro.

Zgłoszenia naruszeń regulaminu, które robię w zasadzie w jednej kwestii, nagminnie są ignorowane. Darmowa praca, którą wykonuję na rzecz bezpieczeństwa transakcji, a którą powinni wykonywać stojący na straży regulaminu pracownicy Allegro, którzy biorą za to pieniądze, de facto idzie jak para w gwizdek. Można dziesiątki razy zgłaszać naruszenia TE SAME na jednym koncie oszusta-recydywisty, oferty są czasem usuwane, oszust je przywraca, ale tego już Allegro nie kontroluję, a gdy uda mi się ten fakt wychwycić i zgłosić ponownie do Allegro, sytuacja się powtarza - czyli oferta jest usuwana, oszust ją przywraca, ja ponownie ją zgłaszam i tak w kółko. W odpowiedzi pracownicy Allegro piszą, że "podjęli stosowne działania". Dla mnie STOSOWNE DZIAŁANIA są działaniami skutecznymi, ale - jak widać - myślenie w ekipie Allegro nie jest codzienną praktyką. Za tego typu "skuteczność" w mojej firmie zostałbym wylany po góra drugim takim incydencie. Tymczasem moje pieniądze, które zostawiam w Allegro, idą na opłacanie nierobów, którzy tłumaczą, że "podjęli stosowne działania", tymczasem stosownych działań brak.

 

Część z Was być może wie, że od takiej "decyzji" pracownika Allegro przysługuje odwołanie do Działu Reklamacji. Korzystałem z tego pewnie więcej niż 100 razy. W dosłownie kilku przypadkach przyznano mi rację. W pozostałych dostałem info, że pracownik Allegro... podjął stosowne działania - i to pomimo tego, że zgłaszane naruszenie wciąż ma miejsce, a oferta (a nierzadko kilka tysięcy takich ofert na pojedynczym koncie) nadal narusza regulamin w zgłoszonym zakresie. Kuriozum polega również na tym, że co najmniej jeden z pracowników Działu Reklamacji (przemilczę chwilowo imię i nazwisko) pracuje również jako "pracownik" realizujący zgłoszenia - wielokrotnie zdarzało się, że nie zgadzałem się z jego decyzją, zażądałem weryfikacji w Dziale Reklamacji, wątek trafił tam i dostałem po weryfikacji odpowiedź od... tego samego pracownika, który stwierdził, że wszystkie działania podjął właściwie. Bycie sędzią w swojej sprawie - super fucha i to na dodatek nieźle płatna!

 

Allegro kilka dni temu uznało, że dość tego, że zgłoszeń jest za dużo i najwyraźniej tego nie ogarniają. W związku z powyższym jakaś tęga głowa tamże wpadła na pomysł (i go zrealizowała), aby w zgłoszeniach pojedynczych można było wysyłać nie więcej niż 10 ofert jednocześnie. Co więcej, po zgłoszeniu takich 10 ofert nie ma już nadawanego jawnie dla zgłaszającego numeru sprawy i nie ma wysłania potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia na adres e-mail zgłaszającego. Genialne, prawda? Skoro ktoś za darmo chce pomóc, a my nie jesteśmy w stanie tego ogarnąć, to utrudnijmy mu maksymalnie możliwość darmowej pomocy. Dlaczego? Bo tak. I już.

Reasumując: robisz zgłoszenie za pomocą formularza zgłoszeniowego, bo chciałeś dostać w mailu numer sprawy i ewentualnie mieć możliwość weryfikacji, czy zgłoszenie jest zrealizowane? Teraz możesz pocałować Allegro w d... Nie dostaniesz numeru, nie dostaniesz potwierdzenia i najlepiej po prostu przestań zawracać głowę jakimś tam regulaminem. Bo on jest dla **piiip**ów takich, jak ty. Po co chcesz go przestrzegać, skoro oszustom jego omijanie uchodzi na sucho, a twoje zgłoszenia to zawracanie w kółko głowy w tej samej sprawie? A kupujący? Chrzanić ich, niech się sami martwią o siebie, bo regulamin ich nie ochroni. A poza tym niech się nauczą czytać. Nierzadko po chińsku na przykład (zgłaszanie ofert z opisem nie-po-polsku kończy się fiaskiem - sprawdziłem - choć regulamin stanowi, że... tak nie wolno po prostu) i to między wierszami.

Mam nadzieję, że autor pomysłu, autor wdrożenia i wszyscy ci, którzy się do tego przyłożyli, odebrali za to sowitą premię. Dzięki temu Allegro "na pewno będzie bezpieczniejsze". Dla oszustów na pewno.

Brawo Wy.

No, dobra - na czym zatem polega mój pomysł?

Jest prosty: skoro zgłoszenia są dla Allegro ciężarem, to po prostu je zlikwidujcie. Po co dajecie sobie zawracać głowę jakimiś **piiip**ołami? Dzięki temu Wasi wspaniali pracownicy będą mogli w spokoju wypić w ciągu dnia więcej kaw i wziąć za to tę samą (a może nawet większą) wypłatę.

Można? No to do dzieła!

3 Komentarze
serwis-texas
#15 Entuzjasta#

Jestem za!

ko_alka
Moderatorka
Moderatorka
Status zmieniony na: Odrzucony

@aplauz  Cześć. Już odpowiedziałam na to zgłoszenie w innym wątku, więc się powtórzę. Usunięcie formularza odbierze innym użytkownikom możliwość zgłoszenia nieuczciwych ofert i utrudni szybszą reakcję pracowników Allegro.

aplauz
#9 Pomysłodawca#

To po co ten formularz, skoro on nie sluzy zglaszajacemu?

 

Jak mam weryfikowac skutecznosc dzialania Allegro? Mam robic notatki na kolanie? Bo brak weryfikacji waszej tzw. "pracy" powoduje, ze efekt zgloszenia jest bardzo czesto ZEROWY.

 

Zrobienie czegos (formularza) na (tu powstrzymam sie od pewnego slowa) "odczepnego" tylko po to, by bylo, ale aby bylo na tyle nieprzyjazne i niefunkcjonalne, aby odstreczac od ewentualnego skorzystania z tego czegos, ma sens zerowy.

 

Dlatego uwazam, ze nalezy go usunac i nie zasmiecac systemu.

oznacz moderatorów