anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Podrobione perfumy sprzedawane jako oryginał

Ksantos1
#8 Zapaleniec

Dzień dobry, kupiłem dla zony perfumy które miały być oryginalne. Sprzedawca to sklep firma. Twierdzą że nie mieli pojęcia że to nie oryginał i zwrócili mi pieniądze. Widzę że sprzedali 10szt na tej jednej akcji. Zgłosiłem to allegro ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi a firma nadal sprzedaje. Żona miała już wczesniej te same kupione w sklepie stacjonarnym więc widziała różnice. Kolor, zapach, czcionka a nawet materiał. Co zrobić w takiej sytuacji? 

oznacz moderatorów
37 ODPOWIEDZI 37

pecela
#21 Demiurg ⭐⭐⭐

@Daruch68.

Podaj podstawę prawną na podstawie której sprzedawca ma udostępnić dane swojego dostawcy klientowi końcowemu lub Allegro. 

A i drugie pytanie. Dlaczego jak w dużej sieci sklepów trafi się podróbka, to nie domaga się od razu zamknięcia całej firmy? A w przypadku małego podmiotu w takim samym przypadku już domaga się likwidacji firmy. To duża firma może nie wyłapać podróbki a jak wpadnie to wystarczy że odda pieniądze. Natomiast małego sprzedawca należy zniszczyć w analogicznej sytuacji. 

A co do wyczerpania prawa, to chodzi oczywiście o legalny produkt z innego kraju UE. Bo nie wiemy na 100%, czy to podróbka, czy pochodzi on z innej dystrybucji.

 

 

oznacz moderatorów

Daruch68
#9 Pomysłodawca

@pecela 

Zamiast merytorycznych argumentów zaczynasz stosować erystykę i wmawiać mi słowa, których nie napisałem. Odnieśmy się do faktów:
1. Czytanie ze zrozumieniem się kłania
Nigdzie nie napisałem, że sprzedawca ma udostępniać faktury zakupowe klientowi końcowemu czy Allegro. Napisałem wyraźnie: „ma obowiązek przedstawić organom ścigania (Policji, Prokuraturze) pełną ścieżkę faktur”. Policja to nie klient końcowy. Przed organami państwa żadna prywatna „klauzula poufności” przedsiębiorcy nie chroni.
2. Prawo jest równe dla molocha i dla małego sklepu
Twoje porównanie małego sklepu do dużej sieci to czysta demagogia. Jeśli w dużej sieci drogerii wykryje się podróbki, prokuratura i policja wszczynają dokładnie takie samo śledztwo z art. 305 PWP, zabezpieczając magazyny i komputery spółki. Wielkość podmiotu nie zmienia kwalifikacji czynu zabronionego. Różnica polega na tym, że moloch ma procedury weryfikacji dostawców, a jeśli „mały sprzedawca” kupuje towar w okazyjnej cenie od pośrednika „krzaka” i nie sprawdza, co sprzedaje, to ponosi pełne ryzyko karne i cywilne swojej lekkomyślności.
3. "Inna dystrybucja" nie ma krzywych czcionek
Przestań zasłaniać się pojęciem wyczerpania prawa i „innej dystrybucji”. Żadna oficjalna dystrybucja marki Chloé w jakimkolwiek kraju UE czy poza nim nie wypuszcza na rynek flakonów z krzywymi czcionkami i wadami fabrycznymi plastiku/szkła. Sam sprzedawca bezdyskusyjnie oddał pieniądze i usunął ofertę, co jasno kończy dyskusję, czy produkt był pełnowartościowy.
Kończąc ten temat: prawo konsumenckie i karne chroni rynek przed nielegalnym towarem. Próba usprawiedliwiania handlu podróbkami „niewiedzą” lub „tajemnicą handlową” hurtowni jest w świetle polskiego prawa całkowicie bezskuteczna.
oznacz moderatorów

Zakupyy
#8 Zapaleniec

Oj daj spokój, ten koleś to jakiś domorosły obrońca oszustów.
To zawsze NASZA wina, że nie potrafimy tu nic kupić.. To zawsze wina wszystkich, ale nie oszusta. To Ty powinieneś oszustowi udowadniać oszustwo, robić badania mechaniskopijne opakowania perfum, butelki, atomizera, badania chemiczne zawartości, itd.

Każdy, kto miał ORYGINAŁ na sobie ten wie, że psikasz się nim 2-3 psik-psiki i czujesz to następnego dnia na ubraniu, czujesz to nieraz nawet po wypraniu, a tu ktoś Ci wciska podróbę, której "aromat" uwalnia się i niweluje po 15 minutach...

Tia... sprzedający nigdy nic nie wie, że kupił partię perfum za grube tysiące w szemranej hurtowni czy z szenzeńskiego kontenera.

ZAPOMNIJ, że dostaniesz tu jakąkolwiek rozsądną, wiążącą odpowiedź. Póki co, to chyba wmawiają Ci, że jesteś gupkiem, pomawiaczem, naiwniakiem, itd. 

Nie tak się czujesz czytając takie para-prawnicze vvy$$ryvvy jak ten, na który odpowiadasz? Też jestem tu od ponad 22lat, gdy 99% tych leszczy moderujących nam to forum jeszcze nie było na świecie.

Tak jak piszesz, liczy się hajs z prowizji od wystawek, od sprzedaży, a nie to, że będziesz pachniał podróbką przez 15 minut, a nie przez 2 dni... 

Pozdroo600!

oznacz moderatorów

Zakupyy
#8 Zapaleniec

Widzę mamy tu domorosłego obrońcę oszustów!
Chłopie, tak się da wytłumaczyć WSZYSTKO! 

Twoje ludzi z Kii uderzonej przez Sebastiana M. na autostradzie nie zginęło w wyniku wypadku, tylko w wyniku pożaru ich auta, z którym to pożarem niewinny, przepisowy kierowca Sebastian M. nie miał nic wspólnego...

Dostajesz hajs tu broniąc po prostu PATOLOGII, czy tak się udzielasz Pro PatoBono?!

"Po trzecie. Teoretycznie ten sam produkt może się różnić w zależności od kraju, miejsca zakupu czy partii. Nie oznacza to od razu, że produkt jest nieoryginalny."
Chłopie, wystarczy się psiknąć podróbką i już po kwadransie wiesz, na 100% że jest PODRÓBKĄ, a Ty chcesz tu by oszukany robił badania mechaniskopijne opakowania, buteleczki, atomizera, i biochemiczne zawartości?!

Jesteś w UJ śmieszny tymi swoimi durnowatymi, para-prawnymi rozkminami, które widzę wszędzie, gdzie tylko ktoś ma odwagę zarzucić OSZUSTOWI - oszustwo! 

oznacz moderatorów

Zakupyy
#8 Zapaleniec

Znając zasady tu panujące, raczej WSZYSTKO zrobiłeś dobrze... po prostu, jak coś się tu komuś opłaca, to można zgłaszać do upadłego... skoro leci prowizja od każdej sprzedaży, to wiesz... 

Ot sklep wyprzedał cały zapas to ogłoszenie zniknęło, Chińcyk wyśle nową dostawę, to perfumki wrócą, prima sort. 

oznacz moderatorów

Daruch68
#9 Pomysłodawca

@Ksantos1 

Allegro zapewne uznało sprawę za zamkniętą, skoro oferta zniknęła, a Ty odzyskałeś środki. Pamiętaj jednak, że zwrot pieniędzy nie kasuje faktu popełnienia przestępstwa. Jeśli nie chcesz, aby ten sprzedawca dalej bezkarnie oszukiwał innych, jedyną skuteczną drogą jest oficjalne zgłoszenie sprawy organom ścigania.
Oto co warto zrobić:
  1. Idź na najbliższy komisariat Policji i zgłoś zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 305 Prawa własności przemysłowej (wprowadzanie do obrotu towarów z podrobionym znakiem towarowym).
  2. Zabierz ze sobą dowody: wydrukuj potwierdzenie zakupu z Allegro, historię Waszej dyskusji (w której sprzedawca sam plącze się w zeznaniach i wspomina o „zewnętrznych magazynach”) oraz zdjęcia flakonu, które zrobiłeś.
  3. Jeśli masz jeszcze fizycznie ten flakon perfum, zabierz go ze sobą – Policja zabezpieczy go jako dowód rzeczowy dla biegłego sądowego.
Dopóki oszukani klienci odpuszczają po odzyskaniu gotówki, tacy handlarze czują się bezkarni i po prostu wliczają pojedyncze zwroty w koszty ryzyka biznesowego. Warto doprowadzić to do końca.
oznacz moderatorów

AlleMakijazPL
#13 Ambasador

A co to za perfum? Napisał Pan  Nomade” — jak sądzę, chodzi o Chloé, ale Chloé ma wiele wersji, które różnią się m.in. wstążeczkami i tymi sznureczkami a tym samym i zapachem .Są też wersje straszę i nowsze .

Więc może nie jest to kwestia tego, że perfumy są podróbką, tylko może miała Pani inną wersję perfum?

Miałam podobną sytuację z YSL Opium. Klientka zarzuciła mi, że perfumy, które kupiła u mnie, są podróbką, ponieważ miała swój egzemplarz od 2016 roku. Jak się później okazało, ona miała wersję z 2016 roku, a ja sprzedawałam wersję z 2022 roku. Jest ich aż 5 i każda różni się m.in. brokatem/nakrapianiem na butelce. Jedyna wersja z 2022 roku była bez tego elementu la perfum i dlatego klientka uznała, że jest to podróbka.

Dlatego proszę wyjaśnić, o jaki dokładnie perfum się rozchodzi .

oznacz moderatorów

Daruch68
#9 Pomysłodawca

@AlleMakijazPL 

To prawda, że w świecie perfum występują reformulacje, nowe partie czy różne wersje (tzw. flankery), czego przykład z YSL Opium jest świetnym dowodem. Jednak w tej konkretnej sytuacji ten argument zupełnie się nie broni z dwóch powodów:
  1. Reakcja samego sprzedawcy: Gdyby chodziło o inną wersję rocznikową lub oficjalny flanker Chloé Nomade, sprzedawca po prostu wyjaśniłby to w dyskusji. Tymczasem sprzedawca od razu i bezdyskusyjnie zwrócił pieniądze, zasłaniając się "błędem zewnętrznego magazynu". To jednoznacznie pokazuje, że sam miał świadomość problemu z legalnością źródła pochodzenia towaru.
  2. Jakość, a nie wersja: Autor wątku wyraźnie wskazał, że różnice dotyczą rażących mankamentów wykonania – czcionki, jakości materiałów i samego flakonu. Oficjalne zmiany partii czy wersje wprowadzane przez dom mody Chloé nigdy nie polegają na drastycznym obniżeniu jakości technicznej flakonu do poziomu bazarowego.
Wersja zapachowa to jedno, a fizyczne cechy podróbki na flakonie to zupełnie coś innego. Skoro sprzedawca zamknął temat zwrotem, sprawa ewidentnie nie dotyczyła "innej wstążeczki".
oznacz moderatorów

Ksantos1
#8 Zapaleniec

Nomade chloe. Różnice w wersji są głównie w kolorze wstążeczki. Mam aktualnie 3szt 2 oryginały i jedna podróbka. Kupiłem partnerce na urodziny a później świeciłem oczami.... Kupiłem kolejną na allegro u innego sprzedawcy za podobną cenę i nie widzę różnicy między oryginałem kupionym wcześniej w sklepie stacjonarnym. Różnica podróbki jest w zapachu, kolorze, czcionce na złotej etykietce i sama etykieta na oryginale wykonana z metalu a na podróbce plastik który jest luźny i można go zdjąć. Wstążeczka wygląda podobnie tzn kolor ale węzeł jest nie w tym miejscu. Widziałem podobne na bazarze oczywiście za ułamek ceny oryginału.

oznacz moderatorów

Health___Beauty
#17 Koryfeusz

@Ksantos1  Odpuść i kupuj gdzie indziej. Allegro jest pełne podróbek i nic z tym nie zrobisz. Ta cała ochrona marek to jedna wielka ściema a w dobie katalogu nacięcie się na podróbkę jest bardziej prawdopodbne  niż kupienie tu oryginalnego produktu.

oznacz moderatorów

Ksantos1
#8 Zapaleniec

Pewnie masz rację. Ale wkurza mnie że ktoś sprzedaje chamskie podróbki jako oryginał. Gdyby nie było tyle różnic między oryginałem a tą podróbka może by przeszło ale to jak wciskanie komuś ziemniaka zamiast kiwi. W dodatku sprzedawca zaczął mnie straszyć i twierdzi że zgłosił mnie do allegro bo nie zwróciłem podróbki. Zostawiłem ją jako dowód bo trudno komuś udowadniać winę na słowo. 

oznacz moderatorów

Health___Beauty
#17 Koryfeusz

@Ksantos1 problem polega na tym, że nikomu nie zależy. Sama probowałam ostatnio walczyć z kilkoma sprzedawcami podróbek ale - Allegro nie może decydować czy ktoś sprzedaje podróbki czy nie, poza tym nie za bardzo chce, bo to przecież jest kasa. Jak pisałam do kilku marek to mi tylko napisali, że zalecają zakupy u autoryzowanych resellerów, żeby mieć pewność, że się kupuje oryginalne produkty. W ogóle zero zainteresowania tym, że ktoś masowo wprowadza podróbki ich produktów. Na początku sobie myślałam, ze szkoda mi tych ludzi, którzy nieświadomie poprzez katalogizację kupują podróbki. Ale powiedzmy sobie szczerze - jak ktoś kupuje kosmetyk za 50% jego ceny rynkowej to w sumie sam sobie winien. Cudów nie ma. 

oznacz moderatorów

AlleMakijazPL
#13 Ambasador

To w jaki sposob ci zwrócił  środki ? 

oznacz moderatorów

Health___Beauty
#17 Koryfeusz

@AlleMakijazPL  sprzedawcy podróbek bardzo szybko zwracają środki, bo nie chcą żeby się Allegro włączało do dyskusji. Za dużo dyskusji to już podejrzenie, ze coś jest nie tak. A tak to zwróci środki, dyskusja się automatycznie zamyka a potem się straszy kupującego. 

I m.in. dlatego wiadomo, ze to podróbki. Jak ktoś wie, że sprzedaje oryginalne produkty to nigdy nie zwróci środków bez odesłania produktu.

oznacz moderatorów

AlleMakijazPL
#13 Ambasador

Sprzedaję wyłącznie oryginalne produkty. Nie mam ich po kilkaset sztuk – bardzo często są to pojedyncze egzemplarze. Od 20 lat współpracuję z tym samym dostawcą, który prowadzi własny sklep i dystrybucję, więc naprawdę wiem, co sprzedaję.

Mimo tego co jakiś czas pojawia się klient, który stwierdza, że produkt jest podróbką. Ostatnio miałam sytuację z Tom Fordem, gdzie dodatkowo zabezpieczyłam oryginalny, fabrycznie zapakowany produkt przed wysyłką, właśnie dlatego, że miałam już wcześniej sytuację z próbą podmiany produktu.

A dziś kolejny „hit” – klientka zgłosiła reklamację serum CHANEL, ponieważ… produkt się rozwarstwił.

Tylko że to serum jest dwufazowe. Producent wręcz informuje, że przed użyciem należy je wstrząsnąć, aby połączyć obie fazy. Po pewnym czasie, gdy produkt stoi nieruchomo, fazy ponownie się rozdzielają. I dokładnie tak wygląda produkt również na zdjęciach producenta.

Czyli produkt nie jest popsuty, nie jest używany i nie jest podróbką. Po prostu… jest produktem dwufazowym.

I właśnie w takich momentach ręce czasami opadają. 😅

Nie każdy produkt, którego wyglądu nie znamy, jest wadliwy, używany czy nieoryginalny. Czasami naprawdę wystarczy najpierw sprawdzić, jak dany produkt powinien wyglądać.

oznacz moderatorów

Health___Beauty
#17 Koryfeusz

@AlleMakijazPL  nie ma chyba na Allegro sprzedawcy, który chociaż raz nie byłby oskarżony o sprzedaż podróbek. Ludzie mają ogromną łatwość wydawania takich wyroków - to na pewno. I wynika to z niewiedzy, rozczarowania produktem, który się kupuje po raz pierwszy, reformulacji i wielu innych czynników. Ale nie zmienia to faktu, że jest też na Allegro ogrom sprzedawców oferujących podróbki, mających tego świadomość i wiedzących, że tak naprawdę nikt im nic nie zrobi. Jak kupujący wystawi negatywa to się go nęka i straszy do momentu gdy ocenę usunie, jak mimo wszystko negatywów jest za dużo to się zakłada nowe konto. I tak w kółko. A ta cała ochrona marek to ściema dla naiwnych.

Zerknij sobie np. na kosmetyki koreańskie - przecież tam 80% to podróbki. Sama kiedyś próbowałam je sprzedawać ale mając oryginalne produkty nie masz szans się przebić gdy dla kupujących głównym czynnikiem wyboru jest cena. 

oznacz moderatorów

Ksantos1
#8 Zapaleniec

Witam nie chce mi się po raz kolejny opisywać więc proszę przeczytaj co pisałem wcześniej o podróbce i jakie są różnice.

oznacz moderatorów

pecela
#21 Demiurg ⭐⭐⭐

@Ksantos1 

Nie ma znaczenia jakie są różnice. Liczy się to co powie uprawniony przedstawiciel marki lub biegły sądowy. Ty nie jesteś ani jednym, ani drugim i twoje stanowisko nie ma dla Allegro najmniejszego znaczenia. Portal może działać tylko na podstawie wiarygodnego zgłoszenia.

A z prawnego pubktu widzenia, to lepiej zostawić ofertę, jak jest nie pewna, niż ją usunąć, jak nie ma 100% pewności.
A i jest takie powidzenie. Lepiej wypuścić 100 winych, niż skazać jednego niewinnego. Jest to jedna z podstaw prawa w zachodniej cywilizacji. Tak samo jest tu, lepiej zostawić 100 ofert z podróbkami niż usunąć jedną z legalnym produktem.

oznacz moderatorów