W dniu 22 lipca zakupiłem u sprzedawcy allegro dwie pary butów. Niestety pojawiły się problemy z butami , z tego powodu zdecydowałem się złożyć sprzedawcy allegro 5 listopada reklamacje na obie pary butów. Niestety sprzedawca allegro zignorował kompletnie reklamacje , nie wypowiedział się ani razu na czacie reklamacyjnym. Reklamacja została zgodnie z przepisami uznana za zasadną. Z tego co pamiętam doradca allegro napisał bodajże prywatną wiadomość e-mail do sprzedawcy allegro , gdzie wyznaczył mu termin na zajęcie się sprawą. Sprzedawca zignorował kompletnie temat, nie wypowiedział się w ogóle. Konto sprzedawcy miało status zawieszone. Z tego powodu za namową doradcy allegro zdecydowałem się złożyć wniosek allegro protect. Allegro zwróciło mi pieniądze z allegro protect za obie pary butów i poinformowało mnie ,,Mimo zaakceptowanego wniosku sprzedawca może się zgłosić po towar w późniejszym czasie. Proszę więc aby go Pan jeszcze przetrzymał, ponieważ dalsze losy towaru będą wynikiem Państwa ustaleń. ‘’
Z tego co rozumiem związku z wypłatą pieniędzy z allegro protect, przedmioty reklamowane stały się z powrotem własnością sprzedawcy. Do tej pory magazynuje własność sprzedawcy, jest już 9 stycznia sprzedawca allegro nie odezwał się w sprawie odbioru produktów w ogóle. Jego konto allegro jest nadal zawieszone.
Związku z czym mam mały problem. W tej sytuacji raczej muszę dosłownie nadal przez x czasu magazynować własność sprzedawcy allegro, dopóki nie zdecyduje się odezwać w tej sprawie? Wiem na pewno , iż nie mogę wyznaczyć terminu ostatecznego sprzedawcy allegro na odbiór jego własności , gdzie po upływie tego terminu będę mógł zutylizować produkty. Takie zachowanie naraziłoby mnie na problemy prawne.
Teoretycznie wiem jak wygląda to z strony sprzedającego, kiedy kupujący nie chce odebrać reklamowanego towaru. Sprzedawca wyznacza kupującemu czas na odbiór towaru po którym może zacząć naliczać koszty magazynowania produktu. Sprzedawca nie może zutylizować produktów, ponieważ naraża się na problemy prawne.
Związku z czym jako kupujący raczej nie będę robić jak sprzedawcy, gdzie wyznaczam sprzedawcy allegro też termin jakiś ostateczny na odbiór swojej własności , po którym będę naliczać jakieś koszty? Dosłownie to nic raczej nie da, sprzedawcy raczej nie zależy na jego własności. W tej sytuacji nie wiem co robić. Nie mogę nic zrobić z tymi butami , ponieważ to nie moja własność , a jak zutylizuje buty narażam się na problemy prawne.
Czy ktoś był podobnej sytuacji i ma jakieś porady jak rozwiązać tą sprawę?
@KomputerowiczPl ja bym się nie zastanawiał tylko wyznaczył jakiś realny termin a potem do utylizacji.
@KomputerowiczPl nie jesteś firmą by naliczać bezumowne magazynowanie i nie wystawiasz faktur za usług, a na pewno bym nie wkurzał US że mi jakiś dochód dziwny wpadł. Wg kc możesz wyznaczyć termin na odbiór po jego upływie utylizujesz i spisujesz protokół utylizacji w obecności świadka. Problemem jest skuteczne wezwanie sprzedawcy do odbioru spełniające prawny aspekt. Na pewno musisz napisać pismo w wordzie / pdfie i podać dane by spełnić obowiązek informacyjny, że to ty złożyłeś czyli imię nazwisko i adress, dotyczy przedmiotu z zamówienia x i tu nazwa butów z allegro z dnia i uznanej reklamacji wskutek braku odpowiedzi reklamacyjnej na nią. Wzywasz do odbioru towaru w terminie 30dni od dnia poinformowania o fakcie sprzedającego (tu podajesz dane sprzedawcy tj nazwa adress siedziby nip) zakupionego za pośrednictwem platformy allegro poprzez przesłanie opłaconej etykiety nadawczej w przeciwnym wypadku przedmiot zakupu zostanie poddany utylizacji wraz ze spisaniem protokołu w obecności osoby trzeciej (niespokrewnionej weź znajomego kolegę czy koleżankę). Teraz tak musisz mieć potwierdzenie odbioru lub jego braku, czyli przychodzą mi na to 2 wyjścia tj wyslać pismo mailem zaznaczyć powiadomienie o odczytaniu i zarchiwizować na użytek dowodowy, wysłać też smsa j.w. potwierdzenie przeczytania albo list polecony wysłany za potwierdzeniem odbioru pocztą polską. Ktoś odbierze dostaniesz zwrotkę że odebrano z datą i masz pewniaka dowód, nie odbierze wróci z adnotacją że nieodebrany co tez jest dowodem na użytek procesowy. Ergo wypelniwszy obowiązek poinformowania i próbując polubownie załatwić sprawę wywalasz do kosza po 30dniach i finito.
@az1rael Czyli najlepiej będzie po prostu wysłać list polecony na adres firmy sprzedawcy allegro, obowiązkowo z potwierdzeniem odbioru. Mam wyznaczyć minimum sprzedawcy 30 dni na podjęcie decyzji. Po tym czasie mogę bez problemu spisać w obecności osoby trzeciej protokół i zutylizować przedmiot. Od sprzedawcy allegro nie powinno być potem żadnych podstaw do roszczeń prawnych już?
@KomputerowiczPl 30 dni to każdy sąd powie że z naddatkiem wyczekałeś i miał 1000 okazji się o towar upomnieć ale wyznaczenie terminu mimo że to leży x miesięcy powoduje skutek prawny. Polecony jest płatny zacznij od maila i zobacz czy jest reakcja jak nie będzie to polecony jak wróci albo dojdzie a oleje sprawę jako dowód działa na twoją korzyść lepiej niż potwierdzone odebranie maila i korespondencja allegro która tez zarchiwizuj dowodzą one wszystkie bowiem że dziłałeś z maksymalną dobra wolą wielokrotnie podejmując kontakt w celu odebrania przedmiotu. Roszczenia może mieć i tak ale tego raczej za chiny nie udowodni że działałeś specjalnie by nie rozwiązać sprawy na jego korzyść nie ponaglałeś i nie upominałeś się by decyzję podjął ergo sąd powinien to roszczenie oddalić.