Witam serdecznie,
Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją. Ogólne zasady procesu reklamacji znam jednak w tym przypadku nie wiem co zrobić.
20 września 2025r klient zakupił ode mnie sportowy filtr powietrza - oferta numer 16245413527
Dzisiaj stwierdził, że zauważył iż filtr powietrza jest zdeformowany wizualnie i że jego mechanik stanowczo odradza mu użytkowanie tego filtra bo naraża swój silnik na uszkodzenie - co oczywiście jest bzdurą.
Klient nie wie kiedy doszło do tej deformacji ale zakłada, że w trakcie transportu w momencie zakupu! I dopiero teraz to zauważył, a nie podczas montażu!
Filtr ewidentnie jest zdeformowany ale tylko wizualnie co nie podoba się klientowi i żąda wymiany na nowy.
Taką deformację mógł zrobić każdy w każdej chwili - nawet klient specjalnie żeby dostać nowy produkt.
Co mam zrobić w takiej sytuacji? Przecież to nie jest wada produktu podlegająca reklamacji tylko (być może świadome) uszkodzenie wynikające z tego, że ktoś tym filtrem mocno kiwał albo go ścisnął.
Przesyłam zdjęcia filtra.
Życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku i z góry dziękuję za odpowiedź.
@AutoUpgrade odebrał i nie zgłosił uszkodzenia w transporcie w przeciągu 7 dni. Czyli reklamacja na uszkodzenie w transporcie jest bezzasadna zgodnie z prawem pocztowym.
Zacytuję dokładnie to co napisał kupujący:
"Ponieważ nie jestem ekspertem w dziedzinie mechaniki, nie byłem w stanie wcześniej samodzielnie ocenić stanu technicznego filtra. Dopiero mechanik przygotowujący auto do serwisu zwrócił moją uwagę na to, że produkt posiada poważne zniekształcenia fabryczne/transportowe."
Czy mogę odrzucić reklamację na podstawie tego co piszesz powyżej? A co jeśli klient napisze, że może jednak produkt był uszkodzony fabrycznie? A ja jestem pewien, że oczywiście nie był.
Skoro jest już za późno na reklamację transportu, to skup się na problemie: czy przedmiot da się używać zgodnie z przeznaczeniem mimo, że jest pogięty.
Jeżeli tak to odrzuć reklamację (z uzasadnieniem!), jeżeli nie to ją uznaj i wymień lub zwróć pieniądze.
Przedmiot w pełni nadaje się do dalszego użytku.
Nie mogę uznać reklamacji bo co ja później z tym filtrem zrobię skoro jest już używany i w dodatku zdeformowany.
Chcę postąpić zgodnie z prawem i pro-konsumencko ale klient zażądał wymiany na nowy bo mu tak mechanik nagadał i ja mam teraz się ustosunkować do ich fanaberii 😕
Czy mogę prosić o pomoc jakiegoś pracownika Allegro? Kupujący zaczyna mnie obrażać i straszyć mimo mojej chęci polubownego załatwienia sprawy. @Syrena_zT @N_Nitka28 @RaBarbar_ka @MiMary @w_kiwi @Sa_nova @la_nika @nat_not @_HolaOla_
Cześć, @AutoUpgrade. Gdzie dokładnie klient Cię obraża i straszy? Czy możesz podać datę i godzinę wiadomości z treściami, wobec których masz zarzuty?
Czy mogę przytoczyć cytaty tutaj? Czy wystarczy godzinę i datę otrzymania wiadomości?
04.01 12:48 - "Szczerze? Mega mocne mordo. Ale mój accurate w wygranych sprawach na allegro jasno pokazuje, że nie będę zmuszony kupować u Ciebie czegoś po obniżonej cenie XDDDD sam się przekonasz zresztą"
Mordo? Sam się przekonasz? Mój accurate w wygranych sprawach?
Z tej samej godziny - "każdą dalszą próbę targowania się o moje podstawowe prawa będę traktował jako działanie w złej wierze i podstawę do natychmiastowej interwencji Rzecznika Konsumentów"
04.01 godzina 03:57 - "W przypadku podtrzymania odmowy uznania reklamacji, będę zmuszony otworzyć Dyskusję na Allegro z prośbą o interwencję pracownika serwisu oraz przekazać sprawę do Miejskiego Rzecznika Konsumentów w celu ochrony moich praw."
Ja cały czas próbuję się porozumieć ale kupujący próbuje wywrzeć presje umieszczając takie wpisy w wiadomościach.
Żeby było jasne - ja nie próbuje unikać odpowiedzialności prawnej wynikającej ze sprzedaży produktu. Nie próbuję również użalać się nad sobą ze względu na jakieś nieprzyjemne wpisy. Cały czas sprzedający próbuje mi wmówić, że stwierdził "wadę" po trzech miesiącach gdzie produkt dotarł do niego w nowym nienaruszonym pudełku oryginalnym i że to my lub producent umieścił uszkodzony produkt w pudełku, a produkt ewidentnie jest zdeformowany siłowo.
Jaką mam pewność, że klient nie uszkodził produktu celowo ponieważ minęła możliwość zwrotu produkt, a jednak chce go oddać lub sam go uszkodził celowo i teraz chce wymienić na nowy narażając mnie na koszty?
Wpisy o jego częstych wygranych w reklamacjach potwierdza tylko, że chyba robi to dla zabawy.
@AutoUpgrade, nie mamy podstaw do podjęcia działań wobec kupującego.
Klient ma przywilej założenia Dyskusji i dochodzenia swoich praw (np. zgłaszając sprawę do Rzecznika Konsumentów), zatem takich wiadomości nie możemy uznać za straszenie.
Jeśli chodzi o rozstrzygnięcie reklamacji, to niestety nie mogę pomóc i nie mogę ingerować w Twoją decyzję.
Myślę że uznanie reklamacji oraz wymiana produktu będzie lepszym rozwiązaniem dla Ciebie w sytuacji gdybyś miał mieć dyskusję nierozwiązaną z negatywnym komentarzem włącznie, zwłaszcza przy tak małej ilości pozytywnych komentarzy.
Ale oczywiście masz prawo udowadniać swoje racje, jak również kalkulować konsekwencje.
Idealną sytuacją było by przedstawienie klientowi zdjęcia na tle faktury/paragonu produktu sprzed pakowania oraz mocnego opakowania, które wykluczało by powstanie uszkodzeń w transporcie.
Zwróć też uwagę na fakt iż zdjęcie może być podrasowane AI
Uznanie reklamacji to dla mnie koszty i przyznanie się do tego, że mam tolerować kaprysy klienta. Wiem czym grozi negatyw ale sam pomyśl - czy o to chodzi, żeby wchodzić klientowi do tyłka i brać wszystko na siebie?
Chyba, że klient ma rację w świetle prawa to inna sprawa?
@AutoUpgrade nie ma nie wniósł zastrzezeń w terminie 7 dni na transport więc w myśl przepisów paczka dotarła cała i z nienaruszoną zawartością. Sam ci napisał że uszkodzenie transportowe podejrzewa więc sąd mu da do zrozumienia, że jak nie zachował nalezytej staranności i nie zna prawa to w jego interesie jest się najpierw z przepisami zapoznać potem kupować. Odpisać możesz że zgodnie z prawem pocztowym nie wniesienie zastrzezeń do odbioru równa się paczka i zawartość dotarły całe. Masz świadków praciowników że spakowali całe a najlepiej monitoring na pokowni mieć z widokiem na stół i pakowanie i zwroty nagrywać i 1 rok i 1 dzień trzymać wtedy masz dowód i cię mogą w motopompe cmoknąć. Co do allegro życzę szczęścia bo nawet jakby wygrał w sądzie z rzecznikiem to mu allegro kase oddać karze za protect wypłacony wcześniej. Zgłaszasz to tylko bezpośrednio w formularzu kontaktowym mają tak durne procedury że odpalą mu windykację intrum bo nikt nie będzie czytał i dochodził w jakich okolicznościach.