Witam serdecznie,
Z powodu nierozwiązanej dyskusji zablokowano moją sprzedaż na Allegro.
Skontaktowałem się z Allegro i dostałem listę nierozwiązanych dyskusji (6) które de facto były rozwiązane. Zostałem poproszony o przedstawienie zwrotów wpłat / numerów śledzenia / potwierdzenia dostawy co uczyniłem. Jest dość ciężką sytuacją fakt, że do części tych dyskusji były dołączone już numery śledzenia lub zwrot wpłaty odbył się przez Allegro (niestety nie zostało to zweryfikowane)
Po podaniu niezbędnych szczegółów, zostałem poinformowany, że są jeszcze 2 dyskusje nie rozwiązane (starsze dyskusje) gdzie w jednej klient kompletnie nie odbiera telefonu. Napisałem do Allegro o pomoc i poinformowałem, że nie mam możliwości poprosić kupującego o rozwiązanie dyskusji i co mogę dalej zrobić. Dostaję jedynie odpowiedź iż wszystkie dyskusje muszą być rozwiązane i nic więcej ani jednego słowa komentarza.
I co teraz jeśli klient nie odbierze telefonu, zmienił numer, wyjechał za granicę albo po prostu nie będzie miał ochoty zmienić statusu z jakiegokolwiek powodu. Czy to oznacza, że moja ciężka praca jest na marne a moja sprzedaż na Allegro się zakończyła. Nie chodzi mi o żadną złośliwość w stosunku do klientów czy pracowników Allegro natomiast sytuacja wydaje mi się kuriozalna.
Dodam ze swojej strony, że sytuacja jest dla mnie o tyle przykra iż staję na głowie aby klientów zadowolić. Mam szereg zwrotów za które zwróciłem pieniądze aby tylko klient się nie denerwował, jeszcze przed odesłaniem towaru, oczywiście nigdy już towaru nie otrzymałem. Jestem zmuszony do umożliwiania klientom oszukiwania/przywłaszczania sobie towarów. I CIĄGLE TO ZA MAŁO !
Powiem Ci tak.
Wystaw ze 20 tys. aukcji wtedy konta Ci nie zablokują.