Autoryzacja nie powiodła się.
Odśwież stronę i spróbuj jeszcze raz.
Dzień dobry,
Wczorajsza sytuacja wzbudziła we mnie ciekawość.
Opisując :
Pani kupiła ode mnie podręcznik do angielskiego. W opisie mam zawartą informacje, że niektóre zadania w nim mogą być wypełnione ołówkiem.
Po dostarczeniu przesyłki założyła mi reklamacje, że zamawiała podręcznik, a dostała popisane ćwiczenia.
Oczywiście wysłała dwa zdjęcia . Jedno przestawiające nazwę " student's book" -co oznacza " podręcznik ".
Drugie przestawiało dwa zadania wypełnione ołówkiem.
Oczywiście, nie zgodziłem się na warunki reklamacji, ale zachęciłem żeby zwróciła produkt jeśli nie spełnia oczekiwań , bo miała smarta , więc były bezpłatny.
Podsumowując kobieta nie zrozumiała, że tak właśnie wygląda podręcznik do angielskiego. A wypełnienie ołówkiem było zgodne z opisem.
Ale co najciekawsze złożyła wniosek do allegro i ochronę kupującego - i dostała zwrot za całe zamówienie.
Dlaczego?
Tak rozwiązując problem to moim zdaniem sami zachęcają kupujących do tworzenia takich problemów . Cóż lepszego dla takiego kupującego może być jak nie to że ma szanse kupić za darmo.
Allegro Cię obciążyło tym zwrotem?
Allegro stara się, żeby klient był zadowolony i rozdaje nasze (sprzedawców, bo zabrane z prowizji) pieniądze, żeby klienci byli zadowoleni.
Na szczęście nie obciążyło mnie, bo " wyjaśniłem sprawę" .
Ale to tak jakby ktoś kupił jajko i twierdzi , że dostał kotleta.
Wysyła zdjęcie jajka , a allegro mówi " tak ma pan rację to jest kotlet" i oddaje kasę. Ile takich sytuacji jest , kto wie?
Tym razem nie obciążyło mnie allegro, ale kto wie co będzie następnym razem ?