anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Reklamacje InPost

evartus
#9 Pomysłodawca#

@InPost Czy Sekcja odwołań w Dziale Reklamacji ma adres e-mail, gdzie można przesłać odwołanie od odpowiedzi na reklamację?

oznacz moderatorów
29 ODPOWIEDZI 29

cetus-bis
#8 Zapaleniec#

Niestety, takie załatwianie reklamacji za ewidentne zniszczenie przesyłek w transporcie oferuje zarówno INPOST, jak i DPD. Odpowiedź zawsze wskazuje na złe zapakowanie paczki, odwołanie się nic nie daje. Żadnych argumentów nikt nie czyta, odpowiedzi są wklejane. I nic na to nie poradzimy.

oznacz moderatorów

baska85
#8 Zapaleniec#

Właśnie najgorzej jest poddać się, nie robić nic bo i tak nie ma sensu... Nieprawda! Kiedyś zgłaszałam reklamację produktu pewnego dużego amerykańskiego przedsiębiorstwa, będącego jednym z największych na świecie producentów obuwia, odzieży i akcesoriów sportowych. Zanim to zrobiłam, czytałam na forum mnóstwo opinii o tym, że nie ma sensu, bo wielka światowa firma, że mają bardzo dobrych rzeczoznawców - świetnie opłacanych, którzy każdą reklamację potrafią odrzucić i wmówić, że to wina kupującego. Chciałam po tych opiniach się poddać, ale pomyślałam, że tak nie może przecież być!! Przekopałam sporo paragrafów, aktów, kodeksów, konsultacje z rzecznikami praw konsumenta. Kosztowało mnie to trochę czasu i energii, ale koniec końców taki, że się udało i byłam szalenie dumna i zadowolona, że sukces osiągnięty i nosek został im przytarty.
Każda kosa trafia kiedyś na kamień, InPost też się doigra, bo w sieci aż huczy od ich naigrywania się z klientów, masowego odrzucania reklamacji, wmawiania winy klientom, ustawiania prawa pod siebie. Nawet tu na allegro oprócz tego wątku, są też inne, które poruszają ten sam temat robienia ludzi w balona przez InPost, np: Inpost nie wywiązuje się z umowy i odrzuca reklamacje  Można zrobić głupka z jednej, dwóch czy trzech osób, ale jeśli liczba poszkodowanych sprowadza się już do dziesiątek i setek, to coś tu nie gra i InPost kręci bata sam na siebie.

@jelonek-lenka  No właśnie, ciekawe ilu osobom rozpatrzyli pozytywnie...W ostatnich latach pewnie nikomu. No ale statystyk nie zobaczymy, bo "przecież mogą ujawnić wrażliwe dane firmy"... Taaaak, to się nazywa angielskie wyjście... Jak InPost chce się pochwalić i zareklamować, wówczas nie przeszkadza im ujawnianie statystyk i sami na swojej stronie piszą, że są liderem na rynku, podają dokładne dane statystyczne dotyczące ilości paczkomatów w PL, ilości paczek docierających do odbiorcy już następnego dnia itp., itd... Natomiast statystyki odrzuconych reklamacji są zapewne porażające, więc niewygodnych rzeczy się nie publikuje, by nie szkodzić wizerunkowi firmy i dyplomatycznie załatwia się sprawę, mówiąc, że nie można tego czy tamtego, bo to "może ujawnić wrażliwe dane firmy"...

W ogóle śmieszą mnie te dyplomatyczne i marketingowe wypowiedzi Eksperta:

"Jako firma InPost dbamy o poziom naszych usług"...- z całą pewnością dbacie o poziom finansów i własną kieszeń, a usługi jak widać pozostawiają wieeeele do życzenia.

"Nasz proces reklamacyjny jest nieustannie poddawany analizom wewnętrznym."- no właśnie, "wewnętrznym". Krzywdy sobie nie dacie zrobić.

"Każda reklamacja jest weryfikowana indywidualnie, a informacje na jej temat są przekazywane bezpośrednio do reklamującego." -taaak, i zawsze na niekorzyść reklamującego...no a w ogóle brawo, że bezpośrednio do reklamującego, a nie np. do sąsiada czy losowo wybranej osoby... jest się czym szczycić, naprawdę!

Ja właśnie dopiero co wysłałam do Sekcji Odwołań InPost w Krakowie odwołanie w sprawie odrzuconej reklamacji. Lepiej, żebym nie dostała odpowiedzi odmownej i zrzucającej winę na mnie, bo nie znoszę robienia ludzi w konia i żerowania na cudzej krzywdzie.

I to nie prawda, że u konkurencji jest tak samo. Może u DPD i w innych tego typu tak, ale jednak w Poczcie Polskiej jest drobna różnica. Jak to ludzie już na forum pisali, Poczta Polska może i jest nieco przestarzałą instytucją i może nieco droższą, ale państwową, a to nie to samo co prywatka. W państwówce urzędnik pocztowy boi się narazić na skargi petentów i naganę przełożonego, na brak premii do niskiej pensji. Z opinii znajomych wiem, że reklamacje rozpatrywane są terminowo i znacznie częściej na korzyść klienta (jeśli oczywiście jest faktycznie niewinny), nie utrudniają klientom dochodzenia swoich praw. Co dziwne zarówno Inpost jak i PP działają na podstawie tego samego prawa przewozowego. Da się działać uczciwie? Da! Wysyłałam już różne rzeczy i byłam w szoku, że tak delikatne przedmioty wysyłane Pocztą Polską doszły bez szwanku, a InPost zniszczyło nawet twardy metal i zrzucają winę na reklamującego.... żenada. 

Jest takie fajne powiedzenie: "Chytry dwa razy traci" i wierzę, że InPost na swojej zachłanności, oszczędzaniu na reklamacjach, też kiedyś straci. Poza tym "karma prędzej czy później wraca"😁 a każda kosa trafia kiedyś na kamień.  @jelonek-lenka  jeśli moje odwołanie zostanie negatywnie rozpatrzone, masz już we mnie pierwszego chętnego do pozwu zbiorowego. Jak to mówią "w kupie siła" 😉 💪  "Igrał wilk razy kilka - ponieśli i wilka" 

 

 

oznacz moderatorów

cookie000
#15 Entuzjasta#

@baska85 

Jako że zostałem "wypunktowany", to sobie zerknąłem i zapytam:  udało się odwołanie w inpoście ?

PS "w kupie siła" nabrało tutaj swego czasu nieco nowego znaczenia, prawda @Kasiulki2  ;D

oznacz moderatorów

baska85
#8 Zapaleniec#

Wciąż czekam na odpowiedź, bo zapewne będą oczywiście zwlekać jak długo to tylko możliwe...

oznacz moderatorów

cookie000
#15 Entuzjasta#

@baska85 

Ponieważ temat został jeszcze raz odświeżony, to jeszcze raz zapytam: i jak poszło z tym odwołaniem ?

oznacz moderatorów

Kasiulki2
#17 Koryfeusz#

@cookie000 

Strach pomyśleć, co byśmy zrobili z "kupą, mości panowie!"😂

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Hinduista słysząc "karma wraca" pokiwa głową ze zrozumieniem - a kociara jak ja poleci po ścierkę...

oznacz moderatorów

www_bokken_pl
#10 Popularyzator#

Inpost to najgorsza firma jeżeli chodzi o reklamacje. Standard u nich to odpowiedź 30 dnia zamiast następnego a potem odwołanie kolejne 30 dni.
Najciekawsze to że jak uznają reklamację i tak nie chcą zwracać opłat za nadanie paczki.
Ciągła walka i nic więcej.
U GLS to w 48 h jest już kasa na koncie.

oznacz moderatorów

kolekcjoner608
#19 Nestor#

@www_bokken_pl Tylko że GLS jest dla allegro gorszego sortu i chcąc mieć Smarta trzeba wybierać z narzuconych przez nich kurierów do których jest mnóstwo pretensji.

oznacz moderatorów

www_bokken_pl
#10 Popularyzator#

Może w końcu jako sprzedawcy sprzeciwimy się temu i zrezygnujemy ze smart 😄

oznacz moderatorów

oboluk
#2 Obserwator#

Nie znalazłem i nie wiem w jaki sposób odpowiedzieć w temacie w ogólnym odniesieniu, dlatego też odpowiadam na poprzedni post. Pragnę dołożyć moje 2 centy, gdyż czuję się poszkodowany w związku z odrzuceniem mojego wniosku reklamacji. Jeśli przyda się komuś ta informacja, za rozpatrzeniem czekałem 14 dni.

Zacznę tak, że od około 2-3 lat kupuję dość sporo rzeczy poprzez Allegro i minimum 90% z tych wszystkich zakupów zawsze trafiało do tego samego paczkomatu. Zostawiłem tutaj kupę pieniędzy liczoną grubo w 5 cyfrach w tym czasie, a same oszczędności za bycie "SMART" wynoszą na dzień dzisiejszy 2500PLN.


Przez ten okres doświadczyłem dwóch problemów tego samego typu. Pierwszy raz półtora roku temu, po wbiciu kodu i nr. telefonu skrytka nie otworzyła się. Na mój słuch podczas próby odbioru, elektromagnes skrytki próbował puścić ale tego nie zrobił i ponownie zablokował skrytkę jeszcze przed jej otwarciem. Natychmiast chwyciłem za telefon i po kontakcie telefonicznym z obsługą klienta InPost skrytka została zdalnie zablokowana i miałem czekać na rozwój sytuacji, aż ich pracownik rozwiąże problem otwarcia i dokona działań. Po kilku dniach wróciła ona do nadawcy i zamówiłem to samo ponownie. Za drugim razem, 3 tygodnie temu, sytuacja z otwarciem skrytki powtórzyła się i wyglądała adekwatnie do poprzedniej z tym, że tym razem w panelu Allegro paczka widnieje jakoby została odebrana. Być może i poprzednim razem również widniała jako odebrana, lecz tego nie wiem ponieważ o ile mnie pamięć nie myli to półtora roku temu nie było takiej możliwości, aby bezpośrednio z panelu użytkownika Allegro taką informacje móc odczytać i taką rzecz pamiętał bym raczej, gdyż wydarzyła by się po raz drugi. Postąpiłem identycznie jak poprzednim razem i również i tym natychmiastowo zgłosiłem sprawę InPost opisując przebieg zdarzeń, wspominając, iż taka sytuacja miała już miejsce, po czym skrytka miała zostać zdalnie zablokowana i tym razem, a pracownik InPost miał się tym zająć w ciągu 48 godzin i przełożyć pakunek do innej skrytki, jeśli będzie taka możliwość. 5-6 dni po tym dowiaduję się, że skrytka została przeszukana i żadnej paczki w niej nie było oraz abym złożył wniosek reklamacji aby rozpocząć proces jej szukania, sprawdzić monitoring. Wyparowała? -4/5C było tego ranka.

Wniosek reklamacji został odrzucony z wiadomością, iż ich dział IT nie stwierdził żadnych nieprawidłowości w działaniu oraz, że nadana paczka została odebrana.

Całe szczęście wartość paczki to tylko nieco ponad 40 PLN, tak więc nie wiele, groszowe sprawy w gąszczu wszystkich zamówień ale co jeśli wartość paczki była by liczona w setkach lub kilku tysiącach złotych? Zabolało by i na pewno czuł bym niechęć dalszego korzystania z usług InPost i wybierał bym np. Żabkę.

Wniosek mój tego jest taki, że klient się myli i kłamie bądź niepamięta, że odebrał i jak wyglądał ten proces, ich paczkomaty są niezawodne, bezbłędne, a dział IT to geniusze i zawsze mają racje.

Pasuje mi zamawiać do paczkomatu i cieszę się, że jest taka możliwość ale od dziś odbieram paczki jednocześnie nagrywając przebieg zdarzenia. Nie mam nic na swoją obronę, poza pustymi dla nich słowami, że sytuacja wydarzyła się po raz drugi i nie są to moje bujne fantazje lub próba wyłudzenia a ich system zwyczajnie zawodzi. Szkoda tylko, że kosztem moim lub innych.

oznacz moderatorów