Sytuacja jest dla nas skrajnie nieakceptowalna. Kupujący nie odebrał przesyłki, a następnie dokonał zwrotu bez faktycznego odbioru towaru. Przesyłka nie wróciła do nas – co potwierdzają zapisy w systemie Allegro.
Złożyliśmy reklamację do InPost, jednak została ona w praktyce zignorowana. Pomimo braku zwrotu towaru, kupujący konsekwentnie domagał się zwrotu środków.
Allegro wypłaciło kupującemu pieniądze w ramach programu ochrony, jednocześnie obciążając nas kwotą 105 zł. Wszelkie próby wyjaśnienia sprawy kończyły się bezskutecznie – komunikacja jest nieskuteczna i sprawia wrażenie całkowitego braku realnej analizy sytuacji.
Dopiero po czasie kupujący poinformował, że przesyłka odnalazła się w magazynie przesyłek niedostarczonych InPost.
Podsumowując: przewoźnik, mimo składanych reklamacji, nie wykazał należytej staranności (ciągłe żądania dodatkowych materiałów bez rozstrzygnięcia sprawy), natomiast działania Allegro rodzą poważne wątpliwości, czy platforma nadal pełni rolę rzetelnego pośrednika handlowego, czy jedynie automatycznie rozstrzyga spory kosztem sprzedających.
@roweryokey-pl odpowiadałeś na dyskusje, zgłosiłeś reklamacje i podałeś w dyskusji informacje 🙂
wszystkie te dzialanie były podjete
@roweryokey-pl a przypadkiem nie nadałeś paczki w paczkomacie? Bo nie odebrane wracają do paczkomatu nadawczego gdzie trzeba je sobie odebrać.
Dla tego pisze ze nie wrocila tylko zaginela jakby wrócila problem by nie istnial
Zaraz, zaraz, kupujący nie odebrał przesyłki, zgłosił zwrot, a Wy nie zwracacie mu pieniędzy, bo przewoźnik zawinił? Czegoś tu nie rozumiem.
@profitools Czego nie rozumiesz? Na przykład tego, że sprzedający może się wstrzymać ze zwrotem środków do momentu otrzymania zwracanego towaru?
@TechartGSM dokładnie, na allegro zaczyna się jakaś maniana - skoro kupujący zgłosił zwrot towaru - to niech zwróci towar.
@Syrena_zT co do reklamacji to wy jesteście odpowiedzialni za przesyłkę - dowodem tego jest potrzeba brania jakiegoś upoważnienia - równie dobrze allegro mogło samodzielnie złożyć reklamację.
I na koniec najlepsze - serwis przystąpił do długu, gdzie sam jest dłużnikiem, po prostu kupił dług od samego siebie i obciążył tym sprzedawcę - przecież to jakiś absurd
Jako dłużnik sprzedawcy oddajcie mu pieniądze i po sprawie
Gdzie w prawie pocztowym i waszym regulaminie jest obowiązek składania reklamacji za kogoś? Do tego służy to upoważnienie.
I tak był błąd po waszej stronie - dlaczego nie złożyliście sami reklamacji?
Jezei jestes sprzedajacym, to moze ty od razu zwrócisz kase bez otrzymania towaru z powrotem. skoro w systemie allegro paczka bedzie miała status: w drodze , A jak po reklamacji sie dowiesz ze np: kupujacy zeskanowal paczke, ale nie imiescil paczki w skrytce to co, POWODZENIE Z REKAMACJĄ W INPOST
@roweryokey-pl podaj proszę numer zamówienia, zweryfikuję sprawę.
09ac12f0-db1a-11f0-a196-359a7d837ab6
@roweryokey-pl dzięki. Zweryfikowałam Twoją dyskusję i przebieg sprawy. Dyskusja została założona przez klienta 20.01.2026 z informacją, że nie otrzymał zwrotu środków. 23.01.2026 informowaliśmy o konieczności złożenia reklamacji do przewoźnika z Twojej strony oraz o tym, że możesz wstrzymać się ze zwrotem środków do momentu rozpatrzenia reklamacji.
Natomiast w żadnym momencie dyskusji nie zamieściłeś potwierdzenia, że reklamacja została złożona. Żadnej korespondencji z przewoźnikiem, żadnych informacji na ten temat poza 04.02.2026 (że reklamacja nie została jeszcze rozpatrzona) oraz 17.02.2026 (że przewoźnik przedłuża proces rozpatrzenia reklamacji). Wniosek klienta o zwrot z Ochrony Kupujących został złożony 16.03.2026, czyli po prawie dwóch miesiącach od momentu, w którym reklamacja miała zostać złożona. W mojej ocenie nie było tutaj błędu po naszej stronie, a sam kupujący wykazał się cierpliwością. Możesz oczywiście złożyć odwołanie do naszej decyzji odpowiadając na wiadomość z informacją o rozpatrzeniu wniosku lub pisząc przez formularz kontaktowy.
Allegro jak zawsze bla bla reklamacja byla zlozona o czym pisalem w dyskusji chyba to widziecie skoro musze pobrac u was upowaznienie do tej reklamacji. Po drugie jak pani to weryfikowala to jaki jest status zwrotu. Jak byk tam pisze :zwrot do nadawcy nie ma tam. ze zwrot doreczony .Wiec juz ten statu swiadczy o tym ze zwrot do mnie nie dotarł. Czyli po mojej stronie jest dociekanie i walka z przewoznikiem .Moglbym tylko trzymajac sie statusu paczki uznac ze nie zostal doreczony.
Typowo dla allegro podeszla pani do sprawy na skroty, ze zaniedbał sprzedajacy. Dodam tu kolejny przyklad wysłałem paczke do klienta. Po 3 dniach klient pyta! gdzie jego towar Sprawdzam status paczki: czeka na odbior kuriera, ,wiec mysle nie spakowalem, mój bład. Pakuje towar przyjezdza kurier, pytam czy wszytko okey . Zabiera paczka po 2 dniach znowu kupujacy pyta ? CO JEST ta 2 wysłana paczka zostala cofnieta wraca do mnie. Składam reklamacje do allegro
Odpowiedz ze zdublowałem paczke , po dwóch coraz to głupszych opowiedziach ze strony Allegro pytam :zapomnijmy o tej drugiejpaczce. Prosze odpowiedzec dla czego ta pierwsza w takim razie nie dotarła. Tu wklejam opowiedz ze strony Allego która powalila mnie , to musiala pisacć wyjatkowo dowcipna osoba
cyt:
Skontaktowaliśmy się z oddziałem doręczającym w celu weryfikacji losów pierwszej paczki. Otrzymaliśmy informację, że ze względu na to, że nadali Państwo drugą przesyłkę na tym samym numerze, nie ma teraz możliwości weryfikacji losów pierwszej paczki.
Bardzo przepraszam, ale ja również nie mogę zweryfikować statusów pierwszej paczki. Widzę jedynie statusy dla drugiej paczki, którą Państwo nadali.
I jak zawsze ze strony Allegro festiwal głupich odpowiedzi i szkoda wieczoru na to pisanie i tak sie nie zmieni poprastu płac boś frajer.
Dodam ze w tej drugiej sytuacji obydwie paczki wróciły do mnie z powrotem. Wiec finanse grają ale w korespondencji nawet nie ma sory nasz bład, Bo z załozenia w Allegro winny jest zawsze sprzedajacy zam 1764ade0-109d-11f1-9dae-1dac587bcc48
@roweryokey-pl tak, napisałeś, że złożyłeś reklamację, natomiast nie dodałeś żadnej informacji potwierdzającej ten fakt np. numeru reklamacji, którą złożyłeś. Nie, nie mamy podglądu reklamacji które składasz bezpośrednio u przewoźnika. Przewoźnik powinien wydać decyzję w ciągu 30 dni od złożenia reklamacji, skoro tego nie zrobił (jak twierdzisz) to wskazuje na jakieś niedopatrzenia z Twojej strony. Tak jak pisałam, możesz się odwołać od naszej decyzji, sugeruję, żebyś w odwołaniu przesłał korespondencję reklamacyjną z InPost, jako potwierdzenie, że problem z rozpatrzeniem reklamacji wynikał z opieszałości przewoźnika, nie z Twojej winy.
Co do drugiej sytuacji: tak, jeżeli nadasz dwie przesyłki na tym samym numerze przewozowym, nie będą one procesowane do klienta tylko zostaną zwrócone do nadawcy. Jest to standardowa procedura w takich przypadkach. Nie jestem w stanie zweryfikować, dlaczego pierwotna przesyłka nie została doręczona, ponieważ statusy zostały nadpisane przez drugą przesyłkę. Informacje w systemie sugerują, że nie została poprawnie nadana, ale nie jestem w stanie stwierdzić tego ze 100% pewnością.
No własnie niczego sie juz nie spodziewam Po tej korespondencji ,ma sieodwolywac sie zeby dostawac puste komunikaty .
znowu moja wina nadalem. dwie przesylki Bo to jest do udowodnienia A czemu nie doszła pierwsza to sie nie da zweryfikowac
Informacje w systemie sugerują, że nie została poprawnie nadana
Tak jestem **piiip**ą nie potrafie podac kurierowi dobrze paczki do reki. Wiec pewnie nie jest wina po stronie przewoznika tylko moja, bo mam nie zgrabne rece.
Nie oczekuje juz tych socjotechnicznych opowiedzi .Zycze dobrej nocy ,Generalnie i tak powoli rezygnuje z handlu.WIEC MAM TO JUZ GDZIEŚ .