anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Blokowanie kupującego przez sprzedawcę

Kategorie
kupujący
kupujący 945
inne
inne 185
Statusy
new
Nowy pomysł
Pomysł oczekuje na formalną weryfikację
172
needs_info
Wymaga uzupełnienia
Poprosiliśmy autora pomysłu o uzupełnienie go
65
investigating
Weryfikowany
Allegro sprawdza, czy pomysł jest możliwy do wykonania
195
accepted
Zaakceptowany
Pomysł został zaakceptowany i przekazany do realizacji
106
declined
Odrzucony
Pomysł nie będzie mógł zostać zrealizowany...
996
delivered
Zrealizowany
Pomysł został wdrożony i jest już widoczny w Allegro!
508

Blokowanie kupującego przez sprzedawcę

Keroo
#8 Zapaleniec#

Dotyczy blokowania kupującego przez sprzedawcę.

Moja sugestia jest następująca:

Jeżeli sprzedawca blokuje kupującego z powodu negatywnego komentarza wystawionego przez kupującego w sposób grzeczny ale opisujący sytuację jaka miała miejsce to po pierwsze w tym samym momencie powinna zniknąć dla kupującego oferta sprzedawcy, który nie chce mi sprzedawać swojego towaru.

Tak dobrze się Państwo domyślają, to ja zostałem zablokowany wcześniej prowadząc spór ze sprzedawcą, którego byłem wcześniej wielokrotnym klientem. Nie doszliśmy do porozumienia w tej jednej kwestii wobec czego wystawiłem negatywny komentarz. W odwecie sprzedawca mnie zablokował. Taki ruch jest absolutnie nie zrozumiały ale to już jego problem. Osobiscie mam setki innych sprzedawców z podobnymi towarami.

Zmierzam jednak do tego, że jeśli nie mogę kupić czegoś na Allegro bo sprzedawca mnie blokuje to jego oferty widoczne dalej dla mnie są tylko zawalidrogą i utrudniają kupowanie. Jak utrudniają? Otóż wyszukuję towary wedle ich nazw a nie nazw sprzedawców. Wrzucam do koszyka następnie tam przechodzę chcąc dokonać płatności i dopiero wtedy dowiaduję się, że nie dla psa kiełbasa. Że sprzedawca tym sposobem strzela sam sobie w stopę ale to już jego kłopot. Moim kłopotem jest to, że te oferty tylko wprowadzają dla mnie zamieszanie.

Chcę być traktowany na Allegro na równych zasadach a nie takich, które dają sprzedającym większe prawa niż kupującym.

Nie ma kupującego, nie ma sprzedawcy to bardzo prosta sprawa.

Kończąc proszę o:

Kiedy sprzedawca mnie blokuje to jego oferty w tym momencie znikają dla mnie lub ja uzyskuję możliwość zablokowania sprzedawcy i wtedy także jego oferty nie są dla mnie widoczne.

 

83 Komentarze
Ziolko39
#21 Demiurg#

@JarekEvo Owszem, to "poszkodowany" idzie do sądu > kiedy był ten wpis na MNK? > bo już co najmniej od roku można wpisać tylko po zakupie lub rozpoczęciu płatności czy licytowaniu > więc nie ma możliwości wpisania "za zadanie pytania" > teraz sobie przypomniałeś? 

Jakoś nie bardzo wierzę w tą interwencję Allegro > nie ma ono mocy zmuszenia kogoś do usunięcia wpisu z MNK > nie po to ją stworzyło.

A ilość "niezadowolonych i urażonych" klientów z wpisania na MNK waha się w granicach 0,01% w stosunku do wszystkich > więc jest statystycznie bez znaczenia > jeden czy dwa wpisy więcej tego nie zmienią.

Wiem też, że sam jestem przynajmniej na jednej liście MNK > mam to tam gdzie "nie otworzysz parasola"

Dalsza dyskusja jak dla mnie jest zbędna > MNK jest i będzie potrzebna > czy tego chcesz czy nie.

JarekEvo
#7 Wielbiciel#

Ziolko39 Nie, to nie "poszkodowany" idzie do sądu, do sądu idzie oskarżyciel, którym poszkodowany nie jest. Poszkodowany jedynie informuje właściwy organ (nie sąd) o zdarzeniu. Zatem nie naciągać wcześniejszego twierdzenia, które było błędne.

Wybacz, ale nie bardzo widzę powód, dla którego miałbym się "spowiadać" przed Tobą. Różni nas to, że ja wiem jak zdarzenie przebiegało, a Ty tego nie wiesz.

Masz prawo do własnego zdania, ale to nie czyni go ważniejszym niż zdanie kogoś innego. Poza tym nie zmienia to prawa.

Lista w wersji, w której sprzedawca według własnego uznania wpisuje kupującego na nią, nawet jeśli może to zrobić po transakcji, zawsze będzie źródłem nadużyć.

Taka lista być może nieco by się broniła, gdyby wpisywało na nią Allegro po wniosku kupującego, który musi być poparty uzasadnionymi przyczynami, gdyby o tym fakcie informowano danego kupującego i gdyby miał możliwość odwołania się od tego.

Ale nawet w takim przypadku byłaby niezgodna z prawem, albowiem nadal to ktoś, kto nie jest umocowany w prawie uznawałby kupującego za "wielbłąda" i ten kupujący musiałby udowadniać, że nim nie jest. Natomiast ideą artykułu 135 kw (przytoczony przeze mnie wcześniej) jest to, że można się odwołać do ustawowych ciał (organy ścigania) i to na sprzedającym spoczywa obowiązek wykazania, że miał "uzasadnioną przyczynę", a oceną jego twierdzeń zajmuje się niezależny, obiektywny sąd. W dodatku nawet od tej decyzji można się odwołać do wyższej instancji.

Ani sprzedawca (który też ma własne ego, które można urazić) ani Allegro nie są ciałami obiektywnymi. A to, że właścicielem serwisu jest Allegro nie czyni tej firmy wszystkomogącym.

W kodeksie wykroczeń stypizowane jest wykroczenie "pomocnictwa":

art. 13 Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

Jak ulał pasuje do stworzenia narzędzia przez Allegro o którym dyskutujemy. Przytoczyłem ten art. nie po to by dyskutować o tym, czy Allegro miało zamiar czy go nie miało. Stworzono narzędzie, które ułatwia popełnianie wykroczeń. I nie ma tu żadnego znaczenia, czy popełniono 0,01% (Twoje rzekome dane) takich wykroczeń czy byłby tylko jeden taki przypadek (art. 14 § 1).

Więc ile byśmy tu nie dyskutowali i jakie argumenty za listą by nie padały, jest ona narzędziem, które może łamać prawo (no bo o tym czy łamie decyduje sąd-więc wcześniej czy później ktoś może być zdeterminowany by jednak zgłosić sprawę do właściwych organów i pociągnąć do odpowiedzialności popełniającego wykroczenie lub tego kto mu w tym pomaga.

Niezależnie od kodeksu wykroczeń, Prezes UOKiK także może uznać cały mechanizm za naruszający zbiorowe interesy konsumentów, a tu już kara może być zdecydowanie bardziej dla Allegro bolesna, bo do 10% obrotu Allegro z roku poprzedniego (art. 13 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów) - a to mogą być miliony złotych. Zatem to w interesie Allegro jest jak najszybsze usunięcie tego bubla.

@Kero nigdy nie będziesz przez Allegro traktowany na równi ze sprzedawcą, bo to ze sprzedawców Allegro żyje.

DetalTaniejHurt
#8 Zapaleniec#

Ziolko39 masz rację. Napisałam w czasie terażniejszym - chodziło mi jak było kiedyś !

...kiedyś było dużo lepiej !

Z resztą ci co korzystaja od lat wiedzą i pamietają wielkie strajki jak zmieniali wygląd i wprowadzili BEZużyteczność 

oznacz moderatorów