Witam. Zwróciłem wyczyszczone buty które mi nie pasowały jednak sprzedawca nie przyjął zwrotu ze względu na uszkodzenia które widać poniżej. Czy mam możliwość jakoś odnieść się do tego i domagać się zwrotu pełnej kwoty? Uważam że ślady użycia są zbyt małe aby sprzedawca odmówił pełnego zwrotu środków bo buty były założone zaledwie raz a już pojawiły się minimalne ślady użycia co świadczy o ich trwałości. Co mam w takiej sytuacji zrobić? Spierać się z sprzedającym o pełny zwrot czy skorzystać z rękojmi i zgłosić to że buty nie są trwałe i szybko się zużywają?
@xyz96w przypadku butów używanych kwoty, za które można te buty sprzedać są znacznie niższe niż w przypadku innych przedmiotów, a nawet ubrań. Mało kto chce buty "po kimś", nawet w lumpeksach buty to towar mniej chodliwy.
Moim zdaniem (a sprzedaję też buty jak Al Bundy 😁) ten egzemplarz w takim stanie stracił na wartości nawet więcej niż 50%. Buty są brudne już na pierwszy rzut oka, starty napis na wkładce może też sugerować, że i przepocone, nie będzie wielu amatorów na taki towar - a to właśnie stanowi o wartości.
Owszem to sąd może ostatecznie zadecydować czy kwota o jaką obniżono zwrot jest słuszna, ale w pierwszej kolejności robi to sprzedawca np. na podstawie porównania cen przedmiotów w podobnym stanie
@AdineX22 Koszt profesjonalnej dezynfekcji będzie pewnie wyższy niż wartość tych butów.
Dokładnie. Na zdjęciach widać brudne i na pewno używane więcej niż jeden raz buty. Jak już odsyłał to mógł przynajmniej umyć porządnie podeszwy 😂
To są buty minimalistyczne, wyglądają specyficznie i specyficznie też się w nich chodzi ale na pewno Merrell to nie są buty, które zużywają się po jednym wyjściu.
Jak dla mnie założenie tego wątku i prezentowanie takich zdjęć i swojej roszczeniowości to zwyczajny obciach.
@Agent051 Oczywiście, a do punktu profesjonalnej dezynfekcji można też dowieźć buty luksusową taksówką, wtedy kupujący nie otrzyma butów, zwrotu środków, tylko wezwanie do zapłaty 🙂
@xyz96 Jestem pod wrażeniem, jak ty potrafisz doradzać sprzedającym. To świetny pomysł, warto go rozpropagować. 🙂
Przy zwrocie sprzedający ma prawo obniżyć zwrot środków o kwotę jaką towar stracił na wartości, ale o rozsądna kwotę.Jeżeli były nietrwałe należało reklamować z tytułu rękojmi i po uznaniu reklamacji( jak zasadna) dostałbyś pełnowartościowy towar.
To oznacza, że zwrotu dokonanego w terminie nie ma możliwości nie przyjąć.
O kwotę potrącenia możesz z nim się spierać i domagać pełnej kwoty jak długo chcesz, wszelkimi środkami ze Strasburgiem włącznie.
bo buty były założone zaledwie raz a już pojawiły się minimalne ślady użycia reklamację z tytułu rękojmi możesz składać przez cały bieg 2-letniego okresu rękojmi niezależnie od aktualnego miejsca położenia każdego z butów. W zasadzie Art. 5562 KC pozwala stwierdzić, że jeśli e ciągu roku coś zgłosisz, to było to już od nowości.
Czy to były używane buty?
Może spróbuj założyć dyskusję? Pracownik Allegro podpowie ci najszybsze środki bez korespondencji sądu, itp.
@WielkiPlantronik nie zgadzam sie że: "reklamację z tytułu rękojmi możesz składać przez cały bieg 2-letniego okresu rękojmi niezależnie od aktualnego miejsca położenia każdego z butów. "
Jełsi doszło do odstąpienia od umowy - umowe uznaje sie za niezawartą. Wówczas po odstąpieniu niestety nie można już korzystac z prawa do reklamacji . Ponieważ nie ma już co reklamować.
Reklamacje naeżało złozyc przed ostąpieniem od umowy
@_Likos_ Jełsi doszło do odstąpienia od umowy - umowe uznaje sie za niezawartą.
Tak, kierowałem się sytuacją, opisaną jako sprzedawca nie przyjął zwrotu i założyłem, że ostatecznie może się okazać, że z ten pogląd jakiś właściwy organ potwierdzi i uzasadni, który z ustawowych przypadków wyłączających prawo do odstąpienia zachodzi w tej sytuacji i może nawet kupujący się z tym zgodzi. Niech sobie wtedy ładnie reklamuje.
@AdineX22Ty tak na serio?
Ale wiesz, że masz prawo przymierzyć buty i sprawdzić je tak jakbyś to robił w sklepie stacjonarnym. Rozpoczęcie normalnego użytkowania sporo wychodzi poza taki zakres. Po przymierzeniu w pokoju i przejściu się po dywanie nie dało się wyczuć, że buty są nieodpowiednie?
Sprzedawca i tak zachował się dobrze, bo zwrócił 50% kwoty za towar, który ma dla niego już niższą wartość niż połowa pierwotnej ceny, ze względu na to, że są to teraz buty używane z widocznymi śladami użytkowania.
Na moje oko widać, że dobrany był zły rozmiar - są za duże, stąd takie zagięcia na cholewie. Powinieneś to ustalić podczas przymierzania, to nie jest wada obuwia.
Do tego całkiem słabo je wyczyściłeś, boję się zapytać czy też zdezynfekowałeś wewnatrz
@AdineX22 Możesz spierać się o zwrot całej wpłaty, jeżeli Twoim zdaniem nie zmniejszyłeś wartości rzeczy. Najlepiej zrób to w Dyskusji; https://allegro.pl/dyskusje/nowa , w której pomoże Ci pracownik Allegro. Gdyby sprzedawca mimo to nie oddał całej wpłaty (bo zwrotu towaru nie przyjąć nie może), wystąp o rekompensatę z Programu Ochrony Kupujących; https://allegro.pl/program-ochrony-kupujacych/wybor-zamowienia
Możesz też zrezygnować ze zwrotu i złożyć sprzedawcy reklamację z rękojmi, na którą masz 2 lata, domagając się wymiany towaru, obniżenia ceny, naprawy lub zwrotu wszystkich kosztów po odesłaniu, także kosztu odesłania. W procesie reklamacji także pomoże Ci pracownik Allegro w Dyskusji; https://allegro.pl/dyskusje/nowa Jeżeli sprzedawca odrzuci reklamację, a towar Twoim zdaniem jest wadliwy, także złóż wniosek do POK; https://allegro.pl/program-ochrony-kupujacych/wybor-zamowienia
Allegro zazwyczaj staje po stronie kupującego i gwarantuje bezpieczne zakupy 🙂
Wszystko w temacie.
@xyz96" Możesz też zrezygnować ze zwrotu i złożyć sprzedawcy reklamację z rękojmi"
A na jakiejż to podstawie prawnej kupujący może jednostronnie zrezygnować ze złożonego odstąpienia od umowy ???? Nie znam przepisu na podstawie którego kupujący mógłby to zrobić
@_Likos_ Ojej, ojej! Nie znasz przepisu? Bez przepisu zrezygnuje ze zwrotu i złoży reklamację. Po prostu oświadczy, że wycofuje swoje poprzednie oświadczenie. Jełsi się nie uda, to się nie uda, a jełsi się uda, to się uda 🙂 A teraz rozwlekaj wątek 🙂
@xyz96 haha no tak jeśli sprzedający się na to nabierze:)
Ale skoro jest świadomy że ma prawo obniżyć wartość zwracanej kwoty przy zwrocie używanego przedmiotu to może się na tenże "przepis" nie dać złapać . 🙂 Ja osobiście bym się nie dał nabrać 🙂
A tak na poważnie to nie wiem czy takie rady są tutaj wskazane. @AdineX22 może rzeczywiście pomyśleć że ma takie prawo i zupełnie nieświadomie zrobić sprzedającemu awanturę zupełnie nie mając podstaw ku temu
@_Likos_ Wielu forumowiczów, Ty chyba także, a nawet osoby z moderacji doradzają tutaj często, aby kupujący który rezygnuje z odesłania towaru po wysłaniu formularza zwrotu, po prostu go nie wysyłał. I co? Wtedy nie protestujesz, że przecież umowa rozwiązana i musi odesłać? Nie musi, umowa rozwiązana, towaru nie odsyła, a sprzedawca nie oddaje pieniędzy.
@xyz96 wiesz kiedy nie ma sporu miedzy stronami ( a w sytuacji kiedy kupujący po prostu nie odsyła produktu i nie chce zwrotu tego sporu nie ma) wówczas dzieje się to dobrowolnie za zgodą obydwu stron.
Nie można o tym mówić kiedy kupujący (lub sprzedający) chce decyzje zmieniać jednostronnie ponieważ prawo z którego korzysta druga strona mu się nie podoba.
W momentach kiedy jest spór niestety trzeba się wspierać regulaminami i przepisami
Jeśli w tej sytuacji buty byłby bez śladów użytkowania kupujący by odstąpił od umowy a sprzedający chciałby kwotę zwrotu pomniejszać wówczas sam radziłbym założenie dyskusji i domaganie się pełnego zwrotu. Zresztą w pierwszym wpisie napisałem @AdineX22 że to sprzedający ma obowiązek wykazać wyliczenia i udowodnić dlaczego obniża zwrot o taka a nie inną kwotę. Nie znam branży obuwniczej lecz mi się wydaje że 50% to także zbyt dużo. Dlatego ja bym prosił sprzedającego o uzasadnienie.
Natomiast w związku z obowiązującymi przepisami nie radziłbym jednostronnej zmiany decyzji i wycofanie się z odstąpienia a złożenie reklamacji. po prostu nie ma takiej prawnej możliwości .
doradzają tutaj często, aby kupujący który rezygnuje z odesłania towaru po wysłaniu formularza zwrotu, po prostu go nie wysyłał.
Tak było kiedyś, kiedy zamiar odesłania (wypełnienie formularza zwrotu) rzeczy nie generował oświadczenia Kupującego o odstąpieniu od Umowy z Art. 27. Można było zgłosić zamiar odesłania i ... wycofać się z niego bez konsekwencji.
Dzisiaj już tylko formularz zamiaru odesłania (zwrotu) rzeczy z powodu innego niż odstąpienie nie zmienia prawa własności rzeczy.
Dzisiaj nikt rozsądny (a z pewnością nikt komu negatywne emocje nie przesłaniają rozsądnego myślenia) nie doradza Kupującemu by nie odsyłał rzeczy po złożeniu skutecznego oświadczenia o odstąpieniu.
przecież umowa rozwiązana i musi odesłać? Nie musi, umowa rozwiązana, towaru nie odsyła, a sprzedawca nie oddaje pieniędzy.
Sprzedawca może nie oddać pieniędzy, ale dodatkowo może: naliczać opłaty za bezumowne korzystanie z rzeczy będącej już własnością Sprzedawcy, a w przypadku jakiejkolwiek reklamacji z tytułu rękojmi (w przyszłości) dotyczącą tej rzeczy może ją oddalić jako bezzasadną.
Tak wyglądają "dobre" ? rady polegające głównie na zachęcaniu do ignorowania obowiązującego porządku prawnego - ze szkodą dla Kupujących.
@_Likos_
A na jakiejż to podstawie prawnej kupujący może jednostronnie zrezygnować ze złożonego odstąpienia od umowy
Gdy dotyczy to w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.
Idąc w tę stronę (za namową tych, którzy nie odróżniają odstąpienia od umowy (rezygnacji z zakupu z Art. 27) od zwrotu (odesłania) rzeczy do Sprzedawcy) Kupujący winien udokumentować swoją niepoczytalność odpowiednimi papierami, natomiast na udawanie choroby psychicznej w celu uniknięcia odpowiedzialności (za swoje winy lub zaniedbania) są paragrafy. I kolejny raz "życzliwy" doradca nie liczy się z konsekwencjami dla Kupującego gdy "kosa trafi na kamień".
Ciesz się, że dostałeś zwrot 50%, bo inny sprzedawca mógłby w ogóle nie przyjąć towaru w takim stanie.
A z jakiego powodu był zwrot? - Nic o tym nie piszesz. Czy był to zwrot z tytułu odstąpienia od umowy? W takim przypadku odpowiadasz za zużycie towaru. Możesz przymierzyć buty tak jak w sklepie stacjonarnym. Czyli zakładasz i robisz kilka kroków. Nie pasują - to odstępujesz od umowy. Sprawa jest prosta. I wtedy masz 100% zwrotu wpłaconej kwoty.
Zwracasz używane i wyczyszczone buty - sorry, ja się dziwię sprzedającemu, że zaproponował Ci zwrot 50% kosztów - przecież używane buty w szmateksie można kupić za kilkanaście złotych, nawet bez śladów używania. Fakt, że dla sprzedawcy te 50% to jest cena zakupu (takie są marże na butach i odzieży) lecz życzę szczęścia sprzedającemu, który sprzeda używane buty nawet za połowę ceny.
@maxr01 co Ty z tymi marżami na ciuchach i obuwiu?😁 chciałbym mieć takie, ale nikt tak tanio nie chce sprzedać 😂