Klient zgłasza problem z zakupionym produktem, w zasadzie jest to reklamacja, ale on otwiera dyskusję 19.12. Bierzemy w niej normalny udział, prosimy klienta o odesłanie produktu, otrzymuje od nas darmową etykietę zwrotną. Produkt dociera do nas 30.12 wieczorem. Tłumaczę klientowi, że ze względu na koniec roku będziemy mieli możliwość sprawdzenia produktu dopiero po weekendzie czyli najwcześniej 5.01 i wtedy wydamy decyzję reklamacyjną. 1 stycznia pojawia się wpis allegro z prośbą o wydanie decyzji reklamacyjnej do końca 5 stycznia. Natomiast 2 stycznia jest kolejny wpis allegro sugerujący możliwość oznaczenia dyskusji jako nierozwiązanej i wystąpienia z wnioskiem do POK. 2 minuty po wpisie allegro zostaje złożony wniosek przez klienta i oznaczenie dyskusji jako nierozwiązanej. Nie wiem w sumie na jakiej podstawie ?
Pytam się, czy ktoś to jeszcze ogarnia po stronie portalu ? Czy widzicie jak działa ten system, że nawet Wasze wpisy same się wykluczają (wydanie decyzji do 5.01) Jeśli chcecie budować zaufanie do portalu kosztem nas sprzedawców to nie tędy droga. Ścigajcie oszustów, tam wypłacajcie pieniądze z POK, a nie przymuszajcie klientów do składania wniosków w prostych sprawach, gdzie sprzedawca chce polubownie rozwiązać problem i nie unika odpowiedzialności. Jestem tutaj już wiele lat, ale nadal jesteście mnie w stanie zaskoczyć, szkoda, że na minus.
@wojtekmarchewka w przypadku allegro nic nie jest pewne, każdy konsultant odpisze co innego, każdy wyda inną decyzję, tutaj nikt za nic nie jest rozliczany, więc to jest jednym słowem czeski film.
Dla przykładu mam taką sytuację, że klient zgłosił reklamację, i w tym samym czasie zgłosił również odstąpienie od umowy. Przed upłynięciem czasu na wydanie decyzji odesłał produkt i dostał zwrot całej kwoty. Allegro dalej mnie torpeduje, żebym wydał decyzję reklamacyjną. Tylko czego ona ma dotyczyć, skoro klient odstąpił od umowy i nie posiada już tego produktu. Z mocy prawa transakcja jest anulowana, więc wydawanie decyzji reklamacyjnej jest całkowicie bez sensu, ale dla allegro to normalne, że mam zdecydować czy uznaję reklamację klientowi, który już moim klientem nie jest.
Jeżeli kupujący odstąpił od umowy i dostał zwrot pieniędzy, a następnie zgłosił wniosek o wypłatę z AOK, to mamy doczynienia z próba uzyskania nienależytego świadczenia. Tu już sama próba, jest przestępstwem (art 286 KK).
Jeżeli chodzi o reklamację i następnie odstąpienie od umowy, to zgłoszona reklamacja wygasa z mocy prawa. Nie można jej ani rozpatrzyć, ani odrzucić.
@mikeza @pecela allegro domagając się rozpatrzenia reklamacji w sytuacji gdy kupujący nie jest właścicielem towaru - nowe nie znałem 🙂
i wracamy do regulaminu allegro
17.1.
Prawem właściwym dla umowy pomiędzy Użytkownikiem a Spółką, której przedmiotem są usługi świadczone przez Spółkę w ramach Allegro na warunkach określonych w Regulaminie, jest prawo polskie z wyłączeniem Konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów z dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U.97.45.286).
jak to w końcu jest na allegro
stosujecie polskie przepisy czy nie?
@Syrena_zT @N_Nitka28 @RaBarbar_ka @MiMary @w_kiwi @Sa_nova @la_nika @nat_not @_HolaOla_
@pecela niestety dla allegro widać nie wygasa, skoro jestem torpedowany mailami i przypomina mi się, że termin wydania decyzji właśnie mija 🙂
Po odstąpieniu od umowy sprzedaży umowę uważa się za niezawartą (ex tunc), co powoduje, że roszczenia z tytułu reklamacji utraciły swoją podstawę prawną. Nie ma więc podstawy prawnej do wydawania decyzji reklamacyjnej.